Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Czy wstrzymanie tranzytu przez Ukrainę oznaczać będzie wzrost cen gazu?

Rosyjski gaz przestał płynąć przez Ukrainę od 1 stycznia 2025 roku po wygaśnięciu pięcioletniej umowy na tranzyt. Ukraina zdecydowała nie podpisywać nowego porozumienia – jak to określono – by „dochody ze sprzedaży gazu nie finansowały rosyjskiej broni używanej przeciwko temu krajowi”. Czy będzie to oznaczało dalsze podwyżki cen? Komisja Europejska twierdzi, że Unia przygotowała się do takiej sytuacji i większość krajów poradzi sobie z jej skutkami.

Rosyjski gaz

Eksport przez Ukrainę odbywał się od 1991 roku, czyli od upadku Związku Radzieckiego. Obecnie Rosja może eksportować gaz do Europy już tylko rurociągiem TurkStream przebiegającym przez Morze Czarne. Dostawy tą drogą trafiają na Węgry oraz do Serbii i Turcji. Wprawdzie Rosja straciła ogromny rynek, ale jej prezydent Władimir Putin twierdzi, że Unia Europejska ucierpi bardziej.

Jak podaje na swoim portalu brytyjska telewizja BBC, Unia znacznie zmniejszyła import gazu z Rosji od czasu rozpoczęcia wojny na Ukrainie w 2022 roku. Udział importu z tego kierunku spadł między rokiem 2021 a 2023 z 40 do 10 proc. Jednak część krajów Europy Wschodniej ciągle uzależnionych jest od rosyjskich dostaw. eksport do nich dostarcza Rosji około 5 miliardów euro rocznie. W największym stopniu uzależnione od tranzytu przez Ukrainę były Słowacja i Austria.

Władze Austrii twierdzą, że wstrzymanie tranzytu nie spowoduje większych problemów, ponieważ kraj ten zdywersyfikował dostawy i posiada duże zapasy. Problem będzie miała natomiast Słowacja. Była ona krajem, który zarabiał również na tranzycie gazu do Austrii, Włoch i na Węgry.

Premier Słowacji Robert Fico stwierdził niedawno, że wstrzymanie tranzytu przez Ukrainę będzie miało „dramatyczne konsekwencje” dla Unii Europejskiej, a nie dla Rosji – pisze BBC. Słowacki premier zapowiedział, że w odwecie wstrzyma dostawy energii elektrycznej na Ukrainę, co spowodowało oskarżenia ze strony prezydenta Ukrainy o wspieranie przez Fico Putina.

Poważne skutki wstrzymania dostaw z Rosji odczuła Mołdawia, która nie jest członkiem Unii Europejskiej. Kraj ten używa rosyjskiego gazu do produkcji większości używanej przez siebie energii elektrycznej. Ale także nieuznawana przez Zachód Republika Naddniestrzańska, która oderwała się od Mołdawii, odczuje skutki wstrzymania tranzytu. Już nie działa tam centralne ogrzewanie i wstrzymano dostawy ciepłej wody.

Czy wzrosną ceny Gazu?

By uniezależnić się od rosyjskich dostaw poprzez gazociągi, Unia Europejska zwiększyła import LNG. Skroplony gaz ziemny trafia do UE między innymi z USA i Kataru. Gaz ziemny dostarczany jest natomiast rurociągiem z Norwegii.

Czy sytuacja wpłynie na ceny w Polsce? Jak pisze portal interia.pl: Polska, jako jeden z pierwszych krajów UE, zrezygnowała z dostaw rurociągowych gazu z Rosji wraz z wygaśnięciem 31 grudnia 2022 r.  kontraktu jamalskiego, czyli wieloletniej umowy z Gazpromem. Od piątku 20 grudnia obowiązuje natomiast embargo na import rosyjskiego LPG (skroplonego gazu płynnego stosowanego do napędu silników pojazdów samochodowych) – tak w Polsce, jak i w całej UE. Nasz kraj nie zdecydował się wcześniej na jednostronne wprowadzenie takiego embarga, w związku z czym przez cały okres od wybuchu wojny w Ukrainie aż do końcówki grudnia 2024 r. sprowadzaliśmy rosyjskie LPG w dużych ilościach (w 2023 r. było to 1,2 mln ton, co stanowiło 46 proc. całkowitego zaimportowanego wolumenu LPG).

Na ceny w Polsce może więc bardziej wpłynąć embargo na LPG. Część ekspertów twierdzi, że nie ma szans na utrzymaniu jej na obecnym poziomie ok. 3 zł za litr.

Tymczasem nie ma zgody co do oceny skutków wstrzymania tranzytu przez Ukrainę dla całej UE. Cytowany przez portal businessinsider.com.pl rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill jeszcze przed świętami powiedział: Komisja, we współpracy z państwami członkowskimi, od ponad roku pracowała nad scenariuszem bez tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę od 1 stycznia 2025 r. oraz nad zapewnieniem alternatywnych dostaw dla dotkniętych państw członkowskich.

Jak jednak pisze portal euronews.com, ceny gazu za kontrakty terminowe w Europie wzrosły od 1 stycznia do najwyższego poziomu od października 2023 roku. Na wzrost cen wpłynęły między innymi niskie temperatury na północy kontynentu.

Zdaniem portalu nie ma ryzyka natychmiastowego kryzysu paliwowego ze względu na duże zapasy gazu w UE, ale Unia stała się bardziej podatna na wahania cen, które wzrosły na rynkach o 50 procent rok do roku. Może to powodować zmniejszenie konkurencyjności europejskiej gospodarki i stanowić dodatkowe obciążenie dla gospodarstw domowych. Również bardziej kosztowne będzie odnowienie zapasów, które zostaną mocno nadszarpnięte podczas tej zimy.

Wojciech Ostrowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.