Potencjał naukowy musi zaspokajać potrzeby rynku
Pomimo rosnącej świadomości znaczenia innowacyjności oraz współpracy między nauką i gospodarką wciąż istnieją bariery ograniczające jej efektywność. W wielu przypadkach brakuje spójnych mechanizmów komunikacji oraz narzędzi, które pozwalałyby na szybkie i skuteczne łączenie potencjału naukowego z potrzebami rynku. Dlatego kolejnym etapem rozwoju systemu innowacji musi być jego większa integracja i orientacja na rezultaty – mówi Marek Gzik, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.

Marek Gzik, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego. Fot. MNiSW
Na ile społeczeństwo, politycy oraz zainteresowane strony rozumieją potrzebę innowacji oraz współpracy nauki i biznesu?
Marek Gzik: W ostatniej dekadzie obserwujemy wyraźny wzrost świadomości znaczenia innowacyjności oraz współpracy między nauką a gospodarką. Znajduje to odzwierciedlenie zarówno w debacie publicznej, jak i w konkretnych działaniach legislacyjnych. Wprowadzono szereg instrumentów, które miały na celu stworzenie realnych zachęt dla przedsiębiorców do inwestowania w działalność badawczo-rozwojową oraz do nawiązywania współpracy z jednostkami naukowymi. Przykładem są rozwiązania podatkowe umożliwiające znaczące odliczenia kosztów B+R, które w sposób systemowy zmieniły warunki prowadzenia działalności innowacyjnej w Polsce.
Jednocześnie należy podkreślić, że pomimo rosnącej świadomości wciąż istnieją bariery ograniczające efektywność tej współpracy. Mają one charakter systemowy, organizacyjny i kulturowy. W wielu przypadkach brakuje spójnych mechanizmów komunikacji oraz narzędzi, które pozwalałyby na szybkie i skuteczne łączenie potencjału naukowego z potrzebami rynku. Dlatego kolejnym etapem rozwoju systemu innowacji musi być jego większa integracja i orientacja na rezultaty.
Która ze stron jest dziś bardziej otwarta na współpracę na rzecz gospodarki: środowisko naukowe czy przedsiębiorcy?
Marek Gzik: Obecnie wyraźnie widoczna jest rosnąca aktywność sektora przedsiębiorstw, który – dzięki wprowadzonym zachętom finansowym – coraz częściej podejmuje działania w obszarze B+R oraz poszukuje partnerów naukowych. Szczególnie duże przedsiębiorstwa oraz część sektora MŚP wykorzystują dostępne instrumenty wsparcia, traktując działalność badawczo-rozwojową jako element budowania przewagi konkurencyjnej.
Środowisko naukowe również wykazuje rosnącą otwartość na współpracę, jednak funkcjonuje w określonych uwarunkowaniach systemowych. Obowiązujące mechanizmy oceny dorobku naukowego wciąż w dużej mierze koncentrują się na publikacjach, co w naturalny sposób ogranicza motywację do angażowania się w procesy komercjalizacyjne. Z przeprowadzonych analiz wynika jednoznacznie, że konieczna jest zmiana systemu motywacyjnego, tak aby w większym stopniu premiował on wdrożenia i realny wpływ badań na gospodarkę.
Zgodnie z danymi GUS łączna wartość nakładów na B+R w Polsce wyniosła w 2024 r. 51,5 mld zł. Podobnie jak w latach ubiegłych działalność badawczą i rozwojową w Polsce finansowały głównie sektor przedsiębiorstw oraz sektor szkolnictwa wyższego. W 2024 r. środki tych sektorów stanowiły odpowiednio 57,8 proc., tj. 32,6 mld zł, oraz 35,4 proc., tj. 17,7 mld zł wszystkich nakładów wewnętrznych na działalność B+R.
Jaka powinna być rola uczelni w zakresie kształcenia kadr pod kątem potrzeb innowacyjności? Jakie kierunki są najbardziej przyszłościowe?
Marek Gzik: Rola uczelni wykracza dziś daleko poza tradycyjne kształcenie. Powinny one pełnić funkcję aktywnych uczestników ekosystemu innowacji – instytucji, które nie tylko przekazują wiedzę, ale również współtworzą rozwiązania odpowiadające na potrzeby gospodarki. Oznacza to konieczność rozwijania kompetencji praktycznych, projektowych oraz interdyscyplinarnych. Kluczowe znaczenie ma również ścisła współpraca z przedsiębiorstwami w procesie dydaktycznym. Służą temu wspólne projekty, staże czy programy kształcenia dualnego. Tego rodzaju działania pozwalają na lepsze dopasowanie kompetencji absolwentów do realnych potrzeb rynku pracy.
Jeżeli chodzi o kierunki rozwoju, szczególne znaczenie mają obszary związane z transformacją cyfrową, nowoczesnymi technologiami, szeroko rozumianą inżynierią, a także naukami o zdrowiu i środowisku. Jednak równie istotne jak same kierunki jest kształtowanie umiejętności adaptacyjnych i zdolności do pracy w środowisku zmiany technologicznej.
Nakłady na naukę w Polsce wciąż pozostają poniżej średniej europejskiej. Jakie są realne perspektywy, aby dosięgnąć unijnego pułapu?
Marek Gzik: Dane za 2024 r. wskazują na spadek wskaźnika intensywności B+R do poziomu 1,41 proc. PKB, podczas gdy w 2023 r. było to 1,56 proc. Pokazuje to wyraźne odwrócenie dotychczasowego trendu wzrostowego. Spadek ten objął większość kluczowych obszarów, w tym sektor przedsiębiorstw, który dotychczas był głównym źródłem finansowania działalności badawczo-rozwojowej. Sytuacja ta wymaga zdecydowanej reakcji i pogłębionej analizy. Osiągnięcie średniej unijnej będzie możliwe wyłącznie przy jednoczesnym wzmocnieniu inwestycji publicznych oraz odbudowie dynamiki inwestycji prywatnych. Kluczowe jest również zapewnienie, że wydatki na B+R rzeczywiście będą przekładały się na rozwój innowacyjności, a nie jedynie na modernizację bieżących procesów operacyjnych przedsiębiorstw.
Jakie źródła najlepiej sprawdzają się w dziedzinie finansowania nauki? Jak resort zamierza wzmacniać transfer wyników badań i komercjalizację projektów?
Marek Gzik: Najbardziej efektywny model finansowania opiera się na komplementarności środków publicznych i prywatnych. Państwo powinno tworzyć stabilne warunki oraz zapewniać instrumenty wsparcia, natomiast sektor prywatny – skalować i wdrażać rozwiązania. W kontekście komercjalizacji kluczowe znaczenie mają prowadzone prace nad zmianami systemowymi. Ponadto w planach jest nowelizacja przepisów dotyczących własności intelektualnej oraz komercjalizacji wyników badań, której celem jest uproszczenie procedur oraz zwiększenie efektywności transferu technologii.
Na podstawie przeprowadzonych analiz zidentyfikowano szereg kluczowych kierunków działań. Należą do nich m.in.: wzmocnienie roli Centrów Transferu Technologii (dalej: CTT – przyp. red.), rozwój kompetencji kadr zajmujących się komercjalizacją, wprowadzenie standardów operacyjnych dla procesów transferu technologii, a także stworzenie dedykowanych instrumentów finansowych dla fazy przedwdrożeniowej. Równie istotne jest rozwijanie narzędzi współpracy z biznesem oraz tworzenie jednolitych baz ofert technologicznych, które ułatwią dostęp do potencjału badawczego uczelni. Podjęto w tym kierunku stosowne działania ukierunkowane na aktywizację i zwiększenie efektywności CTT w ramach realizacji programu Science4Business, w którym wiodącą rolę sprawuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Jakie powinny być kluczowe kierunki prac badawczo-rozwojowych, aby były zgodne z celami strategicznymi gospodarki?
Marek Gzik: Badania i rozwój powinny być ściśle powiązane z długoterminowymi celami rozwoju gospodarczego państwa. Oznacza to konieczność koncentracji na obszarach o największym potencjale wzrostu oraz znaczeniu strategicznym. Jednocześnie niezwykle ważne jest zapewnienie mechanizmów, które pozwolą na skuteczne przechodzenie od badań do wdrożeń.
Zidentyfikowane problemy wskazują, że jednym z kluczowych wyzwań jest niski poziom gotowości technologicznej wielu projektów. Dlatego tak istotne jest wsparcie fazy przedwdrożeniowej oraz rozwój narzędzi umożliwiających podnoszenie poziomu TRL (ang. Technology Readiness Level – przyp. red.). Bez tego nawet najbardziej wartościowe wyniki badań nie będą w stanie znaleźć zastosowania rynkowego.
Jak należałoby ożywiać polski przemysł przy udziale środowiska nauki?
Marek Gzik: Ożywienie przemysłu wymaga przede wszystkim budowy trwałych i efektywnych mechanizmów współpracy pomiędzy nauką a biznesem. Kluczowe znaczenie ma rozwój partnerstw opartych na wspólnym realizowaniu projektów badawczo-rozwojowych oraz tworzenie przestrzeni do wymiany wiedzy i doświadczeń. Istotnym elementem jest również wprowadzenie mechanizmów dzielenia ryzyka pomiędzy sektor publiczny a prywatny. Projekty o charakterze innowacji z natury są obarczone wysokim poziomem niepewności, dlatego konieczne jest stworzenie warunków, które będą zachęcały przedsiębiorców do podejmowania tego ryzyka.
W przypadku uczelni i instytutów badawczych lepiej sprawdza się model ścisłej współpracy czy rywalizacji?
Marek Gzik: W obszarze badań podstawowych rywalizacja ośrodków odgrywa istotną rolę, jednak w kontekście innowacyjności i wdrożeń zdecydowanie większe znaczenie ma współpraca. Współczesne wyzwania technologiczne wymagają łączenia kompetencji z różnych dziedzin oraz ścisłego współdziałania z sektorem gospodarczym. Dlatego tak ważne jest rozwijanie modeli opartych na interdyscyplinarnych zespołach, które integrują kompetencje naukowe, biznesowe i prawne. Tego rodzaju podejście zwiększa szanse na skuteczne wdrożenie wyników badań oraz ich komercjalizację.
Czy polska nauka może odegrać istotną rolę w obszarze bezpieczeństwa?
Marek Gzik: Współczesne rozumienie bezpieczeństwa obejmuje szeroki zakres zagadnień – od obronności, przez bezpieczeństwo energetyczne, po cyberbezpieczeństwo. Polska nauka posiada potencjał, aby odgrywać istotną rolę w każdym z tych obszarów, rozwijając technologie o strategicznym znaczeniu dla państwa. Szczególne znaczenie mają tutaj rozwiązania o charakterze dual-use, które mogą być wykorzystywane zarówno w sektorze cywilnym, jak i militarnym. Rozwój tego typu technologii wymaga jednak ścisłej współpracy pomiędzy nauką, przemysłem i administracją publiczną.
Co zmienia w kontekście nauki rozwój sztucznej inteligencji?
Marek Gzik: Rozwój sztucznej inteligencji stanowi jeden z najważniejszych czynników transformujących współczesną naukę i gospodarkę. Z jednej strony umożliwia znaczące przyspieszenie procesów badawczych oraz analizę dużych zbiorów danych, z drugiej – tworzy zupełnie nowe możliwości w zakresie wdrażania innowacji.
Jednocześnie rozwój ten stawia przed nami szereg wyzwań, zarówno w obszarze regulacyjnym, jak i kompetencyjnym. Dlatego kluczowe jest zapewnienie odpowiedniego przygotowania kadr oraz stworzenie ram prawnych, które będą sprzyjały rozwojowi technologii przy jednoczesnym zachowaniu bezpieczeństwa i standardów etycznych.
Stoimy dziś przed wyraźnym momentem przejścia – od budowy systemu zachęt do etapu jego dojrzewania i koncentracji na efektywności. Kluczowym wyzwaniem na najbliższe lata będzie zwiększenie skuteczności wykorzystania dostępnych zasobów oraz stworzenie warunków, w których innowacje będą realnie przekładały się na rozwój gospodarki.
Rozmawiała Małgorzata Szerfer-Niechaj























Dodaj komentarz