Synergia nauki i biznesu. Czy to działa?
Jak przedstawia się obecnie stan współpracy jednostek naukowych z biznesem? Czy nastąpiły zmiany w świadomości obu środowisk dotyczące korzyści z połączenia sił? Jakie czynniki sprzyjają komercjalizacji innowacyjnych rozwiązań? Te pytania są kluczowe w procesie budowy innowacyjnej gospodarki. We współczesnym świecie komercyjne wykorzystanie osiągnięć naukowych nabiera bowiem coraz większego znaczenia. Chiny wydają na ten cel miliardy dolarów amerykańskich w formie subwencji. Czy Polska również zmierza w dobrym kierunku?

Jedną z podstawowych przeszkód stojących na drodze owocnej współpracy nauki i biznesu jest nieprzystawalność środowisk naukowego i biznesowego. Stanowią one dwa światy rządzące się własnymi prawami. Konieczne jest jednak budowanie platform współpracy między nimi, ponieważ ich współdziałanie stanowi podstawę innowacyjnej gospodarki.
Inną przeszkodą są bariery biurokratyczne. Nadmiernie rozbudowana struktura uczelni wyższych powoduje znaczne wydłużenie procesu decyzyjnego, co niekiedy zniechęca przedsiębiorców do współpracy. Również sami pracownicy naukowi nie zawsze wykazują zainteresowanie współpracą z biznesem. Ma ona bowiem znikome znaczenie dla oceny okresowej, od której zależy kariera naukowa.
Czy ujawniać wyniki badań?
Uczelnie i firmy różnie podchodzą też do sprawy ujawniania wyników badań. Przedsiębiorcom zwykle zależy na zachowaniu ich w tajemnicy przed konkurencją. Z kolei uczelnie nie są zaineresowane badaniami, których wyników nie mogą wykorzystać dla własnych celów, czyli włączyć do publikowanego dorobku naukowego.
Problem stanowi również czas. − Jednym z wyzwań w obszarze współpracy nauki z biznesem jest horyzont czasowy związany z komercjalizacją wiedzy i technologii płynącej z uczelni do biznesu. Biznes oczekuje zwrotu w krótkich perspektywach czasowych, np. do roku, natomiast projekty uczelniane wymagają dłuższych horyzontów czasowych − często realny wynik prac możliwy jest nie wcześniej niż po kilku latach. Badania naukowe to maraton, a nie sprint. Produkty technologiczne zawsze są w nieustannym procesie doskonalenia − mówi Kamil Gromulski, koordynator projektu Connect & Scale Up (cytat ze strony Grupy Polskiego Funduszu Rozwoju).
Problemy związane ze współpracą między nauką a biznesem i przełożeniem osiągnięć badawczych na innowacje rynkowe nie dotyczą tylko Polski. W literaturze fachowej powstało nawet pojęcie „europejskiego paradoksu” (ang. European paradox). Specjaliści od zarządzania podkreślają, że poprawa współpracy nauki i biznesu będzie wymagać jeszcze wiele wysiłku.
Nauka i biznes zacieśniają współpracę
Mimo wielu trudności współpraca środowisk biznesowych i nauki rozwija się. Dzieje się tak, ponieważ przynosi ona korzyści obu stronom. „Według raportu „Współpraca uczelni z biznesem” w Polsce liczba osób zaliczanych do zasobów ludzkich dla nauki i techniki w 2008 r. wynosiła 3,9 mln, a w 2020 r. wzrosła do ok. 5,2 mln. Personel B+R liczy w Polsce 125 tys. osób, co oznacza, że jego liczba zwiększyła się od 2008 r. ponad dwukrotnie (z 62 tys. osób). Stopniowo zmniejsza się odsetek badaczy zatrudnionych w szkolnictwie wyższym – w 2008 r. było to 65 proc. ogółu badaczy, a w 2020 r. udział ten wynosił 46 proc. Struktura zatrudnienia zbliża się do krajów o silnie rozwiniętym i dobrze prosperującym przemyśle, gdzie większość badaczy zatrudnionych jest w sektorze przedsiębiorstw. Tak jest w Niemczech, w Skandynawii czy we Francji – na uczelniach zatrudnionych jest 25–35 proc. badaczy” − czytamy stronie Grupy Polskiego Funduszu Rozwoju.
W Polsce rosną również nakłady na prace badawczo-rozwojowe w relacji do Produktu Krajowego Brutto. Trzeba jednak podkreślić, że nasz kraj zaczynał z jednego z najniższych poziomów w Europie i ciągle nie udało nam się dogonić najlepszych. Największy wzrost wydatków dotyczy przedsiębiorstw. Wydatki uczelni na ten cel rosną znacznie wolniej. Trzeba przy tym podkreślić, że w ciągu ostatnich 2 dekad nastąpił gwałtowny rozwój gospodarki opartej na wiedzy. Rozwijają się techniki zarządzania wiedzą w biznesie, a umiejętność innowacyjnego myślenia nabiera wartości.
Polska podążyła drogą, przez którą przeszło wiele państw. Budowa społeczeństwa wiedzy i gospodarki opartej na wiedzy następuje, gdy poziom rozwoju gospodarki tradycyjnej osiąga określony poziom. Wówczas zaczyna rozwijać się współpraca miedzy uczelniami i biznesem, w wyniku której przedsiębiorstwa zdobywają większą konkurencyjność na rynku międzynarodowym, a uczelnie umacniają swoją pozycję na świecie.
Rola państwa w budowaniu relacji miedzy nauką a biznesem
Jak pisał niedawno hongkoński dziennik „South China Morning Post”, rząd Chin zwiększył fundusze na rozwój najnowszych technologii do w przeliczeniu 8,7 mld dol., by zapobiec skutkom wojny technologicznej ze Stanami Zjednoczonymi. Finansowanie najnowszych technologii ma zwiększyć niezależność technologiczną kraju. Do tej pory chińskie firmy otrzymały dziesiątki miliardów juanów wsparcia. Państwowe finansowanie dotyczy projektów związanych z transferowaniem prac badawczych do biznesu. Zostało ono zainaugurowane w 2014 r.
Również chińskie samorządy − głównie na szczeblu prowincjonalnym − zwiększają wydatki na wprowadzanie nowoczesnych technologii w celu zwiększenia własnej zamożności. Rząd Chin zakłada, że należy wspierać finansowo przedsiębiorców w pokonywaniu przeszkód stojących na drodze do osiągania celów rozwojowych. Pomoc państwa ma pojawić się wtedy, gdy zawiodą rozwiązania rynkowe.
W Polsce przedsiębiorcy mogą korzystać z różnych programów wsparcia współpracy nauki i biznesu. Ich źródłem są fundusze krajowe i europejskie. Pomoc tę koordynują instytucje centralne: Biuro Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. To ostatnie stworzyło Krajowy Punkt Kontaktowy PR Horyzont Europa (KPK).
Jak czytamy na stronie internetowej Biura Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, KPK wspiera uczestnictwo polskich jednostek naukowych, przedsiębiorstw oraz innych podmiotów w Programie Ramowym Unii Europejskiej na rzecz badań i innowacji Horyzont Europa. Bezpłatną pomocą służy kilkudziesięciu wysokiej klasy ekspertów posiadających wiedzę z zakresu programów sektorowych, jak i budowy konsorcjów, prowadzenia negocjacji, przygotowania wniosków projektowych, lobbingu, koordynacji i rozliczeń formalno-finansowych projektów.
Krajowe Klastry Kluczowe jako podmioty integrujące naukę i biznes
Jedną z przyczyn tworzenia Krajowych Klastrów Kluczowych jest wspieranie przedsiębiorczości opartej na innowacjach oraz rozwoju umiejętności dynamicznego wprowadzania nowych technologii. Ułatwiają one nawiązywanie współpracy przedsiębiorstw, instytucji badawczych i instytucji działających w otoczeniu biznesu, dla zwiększenia konkurencyjności polskiej gospodarki.
Tworzenie KKK stanowi realizację polityki Unii Europejskiej. Z badań wynika, że przynależność do klastrów zwiększa innowacyjność, co przekłada się m.in. na liczbę wniosków o rejestracje nowych znaków towarowych i patentów. Unia Europejska chce iść jednak jeszcze dalej w swej polityce klastrowej, toteż pojawiła się koncepcja tworzenia wielkich klastrów ogólnoeuropejskich. Jak czytamy w raporcie „Kierunki rozwoju polityki klastrowej po 2020 r.”, przygotowanym na zlecenie Ministerstwa Rozwoju, „Oznacza to potrzebę poprawy wsparcia kooperacji klastrów regionalnych z poszczególnych krajów, a następnie tworzenie dużych europejskich klastrów o światowym zasięgu. Tym samym w ujęciu krajowym oznacza to nacisk na wzrost otwartości klastrów krajowych i regionalnych na współpracę z podobnymi klastrami w krajach Wspólnoty, by łączyć możliwości i budować klastry o globalnym potencjale”.
Sukcesy we współpracy nauki i biznesu
Czynnikiem, który pozwala optymistycznie patrzeć na rozwój współpracy nauki i biznesu, są sukcesy polskich studentów. Wielu wyróżniających się absolwentów zajęło kluczowe stanowiska w firmach wprowadzających zaawansowane technologie. Dotyczy to m.in. branży kosmicznej. Efektem tego procesu będzie już wkrótce wysłanie w kosmos pierwszego polskiego satelity. W planach jest budowa całkowicie niezależnego od zagranicznych partnerów systemu obserwacji satelitarnej, który będzie mógł być wykorzystany np. do celów wojskowych.
Na uczelniach powstają również urządzenia, które znajdują zastosowanie w przemyśle. Ośrodek naukowy spółki Orlen pracuje nad możliwością lepszego wykorzystania biomasy. Chociaż badania wymagają czasu, mogą znacząco wpłynąć na przemysł paliwowy.
Wydaje się, że również naukowcy dostrzegają konieczność łączenia wysiłków dla współpracy z biznesem. Jako przykład można podać Sieć Badawczą Łukasiewicz, utworzoną w 2019 r. Obecnie jest ona trzecią w Europie zintegrowaną siecią instytutów badawczych. Tworzą ją 22 ośrodki badawczo-rozwojowe z całej Polski, a zatrudnia ona ok. 4,5 tys. osób.
Istotne dla rozwoju innowacyjności jest również pozyskanie finansowania dla wdrożeń. Wiele firm nie dysponuje odpowiednim kapitałem, a banki nie są chętne, by finansować przedsięwzięcia o dużym ryzyku i długim okresie zwrotu inwestycji. W uzyskaniu pożyczek pomaga Bank Gospodarstwa Krajowego, oferując produkty gwarancyjne, które stanowią zabezpieczenie banków komercyjnych przy finansowaniu współpracy dla stworzenia innowacyjnych rozwiązań. − BGK jest jedną z instytucji, które odgrywają kluczową rolę w finansowaniu gospodarczego rozwoju Polski. Rozumiemy też wagę innowacji, nowych technologii. Chcemy wdrażać takie rozwiązania, pieniędzy na ten cel nie zabraknie – zapewnia Radosław Kwiecień, członek zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego, cytowany przez portal Strefa Biznesu.
Pod względem innowacyjności polska gospodarka znajduje się ciągle daleko za europejską czołówką. Jednocześnie przemysł wytwarza aż 30 proc. PKB, jednak ciągle wydaje ogromne pieniądze na zakup technologii zagranicznych. Jeśli uda się stworzyć sprawny mechanizm współpracy biznesu i nauki, pieniądze te zasilą polskie uczelnie i instytuty badawcze.
Wojciech Ostrowski























Dodaj komentarz