Transformacja energetyczna i polityka węglowa a funkcjonowanie samorządów
Wiele mówi się obecnie o transformacji energetycznej i zmianach w polityce węglowej. Również dla samorządów oznaczać będą one duże wyzwanie. Można więc postawić pytanie, jak nowe rozwiązania legislacyjne wpłyną na funkcjonowanie samorządów i jakie dodatkowe koszty poniosą one w związku z realizacją celów wyznaczonych przez Unię Europejską.

„Redukcja emisji gazów cieplarnianych (GHG) i ograniczenie negatywnego wpływu człowieka na środowisko stanowią centralny punkt polityki klimatycznej na poziomie globalnym i Unii Europejskiej (UE). Realizacja ambitnej polityki klimatycznej stawia UE w roli światowego lidera zmian na rzecz klimatu, który obrał długofalowy cel osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. Polska, będąc w UE od 2004 r., także zobowiązana jest do realizacji celów klimatycznych” − czytamy w raporcie „Polska ścieżka transformacji energetycznej”, przygotowanym przez Polski Komitet Energii Elektrycznej (PKEE).
Osiągnięcie tak ambitnych celów będzie wiązało się z koniecznością ponoszenia ogromnych kosztów, a te wymagają znalezienia źródeł finansowania. W przypadku samorządów ogromne koszty będą wynikać między innymi z konieczności modernizacji systemów ciepłowniczych. Dotyczy to zwiększenia udziału alternatywnych źródeł ciepła, wykorzystania ciepła odpadowego, budowy magazynów ciepła i modernizacji sieci ciepłowniczej.
Twórcy raportu „Polska ścieżka transformacji energetycznej” zaznaczają, że zgodnie z projektem Strategii dla ciepłownictwa do 2030 roku z perspektywą do 2040 roku całkowite koszty inwestycji związanych ze spełnieniem przez polskie ciepłownictwo unijnych wymogów wyniosą 16 mld euro do 2030 r., zaś do 2040 r. aż 20 mld euro. Część tych kosztów poniosą firmy energetyczne, a część obciąży budżety samorządów. Trzeba jednak dodać, że inflacja w Polsce i na świecie może uczynić powyższe wyliczenia nieaktualnymi.
Samorządy już inwestują w transformację energetyczną
Wiele samorządów realizuje już własne projekty związane z transformacja energetyczną. Jednym z filarów tych działań był Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko 2014−2020. Umożliwił on zwrócenie się samorządów w kierunku gospodarki niskoemisyjnej. Działania te objęły m.in. zmniejszanie zapotrzebowania na energię i zwiększenie wykorzystania źródeł odnawialnych. Z punktu widzenia samorządów istotne będzie wprowadzenie zmian w mieszkalnictwie, transporcie, handlu, usługach, przemyśle oraz w instytucjach użyteczności publicznej.
Do konkretnych działań zobowiązuje nasz kraj przyjęcie przez Unię Europejską pakietu „Fit for 55”. Jednak mają one również wymiar czysto ekonomiczny. W tej chwili największym problemem stał się wzrost cen energii w wyniku wojny w Ukrainie.
Do gmin należy realizowanie ustawowych obowiązków wynikających z prawa energetycznego, w tym tworzenie projektów założeń do planu zaopatrzenia w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe. Mogą one również tworzyć własne plany działań na rzecz zrównoważonej energii i klimatu lub miejskie plany adaptacji do zmian klimatu. Na ich podstawie realizuje się przyszłe przedsięwzięcia samorządowe związane z lepszym gospodarowaniem energią na szczeblu lokalnym.
Koordynacji poszczególnych projektów służyć może strategia transformacji energetycznej gminy. Umożliwia ona konsekwentne i logiczne działania z zachowaniem zasad zrównoważonego rozwoju. − Zakres strategii transformacji energetycznej powinien obejmować aspekty związane z analizą potencjału odnawialnych źródeł energii w danym regionie i lokalnie, w tym dla energii słonecznej, wiatru, wody, geotermii, biogazu, biomasy, zawierać identyfikację barier powodujących ograniczenie w wykorzystaniu źródeł odnawialnych oraz określać bilans energii i emisji dla gminy − powiedział cytowany przez portal „Teraz Środowisko” Wojciech Kusek, ekspert Atmoterm SA.
Dominacja węgla w miksie energetycznym zwiększy koszty transformacji
Dominacja węgla w miksie energetycznym naszego kraju wydłuży okres transformacji i zwiększy jej koszty. Problem dotyczy w dużej mierze ciepłownictwa. Przez lata starano się odejść w tym obszarze od węgla na rzecz gazu ziemnego. Jednak zawirowania na rynku gazu związane z wojną w Ukrainie pokazały, że gaz może stanowić problem. Jednocześnie gaz na długo pozostanie atrakcyjną alternatywą dla węgla, ponieważ technologie alternatywne, takie jak pompy ciepła czy pozyskiwanie energii z wodoru, wymagają jeszcze wielu wysiłków, np. obniżenia kosztów tego typu rozwiązań. Pozytywnym trendem jest systematyczny spadek kosztów technologii wykorzystujących odnawialne źródła energii.
W latach 90. XX w. doszło do znacznego obniżenia emisji CO2 w Polsce. Niestety fakt ten nie został uwzględniony w przez Brukselę. Obecnie ok. 70 proc. energii w naszym kraju wytwarza się z węgla, który był jej najtańszym źródłem. W procesie transformacji energetycznej trzeba zatem uwzględnić koszty społeczne i ochronę mieszkańców. Odejście od węgla nie może odbywać się bez zapewnienia państwu bezpieczeństwa energetycznego i finansowego. Trzeba przy tym pamiętać, że dochody Polaków są ciągle znacznie niższe od dochodów mieszkańców tzw. „starej Unii”. Żeby realizacja celów klimatycznych nie doprowadziła do zubożenia społeczeństwa, konieczne jest poniesienie kosztów związanych nie tylko z rozwojem energetyki wiatrowej i słonecznej, ale przede wszystkim z rozwojem energetyki jądrowej.
Polityka spójności a rynek energii
Samorządowcy skupieni w Stowarzyszeniu Gmin i Powiatów Małopolski oraz Federacji Regionalnych Związków Gmin i Powiatów RP stwierdzili w swoim stanowisku, co następuje: „W negocjacjach warunków sprawiedliwej transformacji energetycznej powinniśmy uzyskać w UE rabat (z możliwości rabatu w płaceniu składki do UE korzystają najbogatsze państwa, niekiedy zarazem „raje podatkowe” na czele z Holandią). Rabat powinien uwzględniać m.in. specyfikę Polski oraz państw Europy Środkowo-Wschodniej, m.in. nasze wielkie zasoby surowcowe „zamrożone” pod ziemią, liczenie emisji CO2 per capita oraz klasyczne wymogi polityki spójności, a nie antyspójności, czyniącej biedniejszych jeszcze bardziej biednymi”.
W wyniku wojny w Ukrainie i związanych z nią zaburzeń na rynku energii polski rząd zamierza wpływać na decydentów unijnych, by zreformować mechanizmy polityki klimatycznej i umożliwić czasowe zwiększenie wykorzystania tradycyjnych paliw, przede wszystkim węgla.
Konieczne jest rządowe i unijne wsparcie dla samorządów
Koszty transformacji będą ponoszone na wszystkich poziomach administracji rządowej i samorządowej. Jednak samorządy będą miały spore problemy z pokryciem kosztów inwestycji niezbędnych do realizacji ambitnych celów klimatycznych Unii Europejskiej. Ministerstwo Rozwoju zapowiada jednak pomoc finansową i doradczą. Jako obszary wymagające inwestycje resort wymienia również termomodernizację budynków. Dofinansowanie ma objąć m.in. stworzenie stanowiska energetyka gminnego, czyli osoby odpowiedzialnej za proces transformacji oraz wsparcie inwestycji energetycznych na szczeblu samorządowym.
Jak czytamy na stronie Ministerstwa Rozwoju: „Gminy, ze względu na posiadane zasoby komunalne takie jak np. ciepłownie, budynki, infrastruktura drogowa i oświetleniowa prowadzą szereg inwestycji, które wymagają właściwego zaplanowania i realizacji, biorąc pod uwagę proces transformacji energetycznej. Jednocześnie gminy stanowią pierwsze i podstawowe źródło informacji dla mieszkańców i podmiotów społeczno-gospodarczych, dlatego istotne jest wyposażenie ich w odpowiednią wiedzę w tym zakresie”.
W przypadku budynków samorządy będą zmuszone dokonać inwestycji związanych z realizacją dyrektywy 2018/844, zmieniającej dyrektywę 2010/31/UE w sprawie charakterystyki energetycznej budynków oraz dyrektywę 2012/27/UE w sprawie efektywności energetycznej. Finanse samorządów będą zależne również od decyzji politycznych w sprawie przepisów regulujących inwestycje w turbiny wiatrowe.
Co dla samorządów oznacza rządowy program polityki energetycznej Polski do 2040 roku?
Rządowy program polityki energetycznej Polski do 2040 r. ma stanowić – w myśl jego pomysłodawców – podstawę do programowania środków unijnych związanych z sektorem energetyki i środków związanych z usuwaniem skutków pandemii COVID-19. Ma on wskazywać przedsiębiorcom, samorządom i obywatelom kierunki działań zmierzających do tworzenia niskoemisyjnej gospodarki.
Jako podmioty wdrażające program wymieniono w nim m.in jednostki samorządu terytorialnego (gminy, powiaty, województwa). Mają one realizować politykę energetyczną państwa na poziomie lokalnym. Wśród działań samorządów wymieniono planowanie energetyczne na poziomie lokalnym, angażowanie się w lokalną gospodarkę niskoemisyjną, a także wsparcie podmiotów w zakresie doradztwa. Wskazuje się na konieczność rozwoju sieci ciepłowniczej oraz sieci dystrybucji energii i gazu przez samorządy. Dotyczy to zarówno budowy nowej infrastruktury, jak i modernizacji już istniejącej.
Zdaniem twórców programu rozbudowa i modernizacja infrastruktury przesyłowej na poziomie samorządu przyczyni się do szybszego rozwoju gospodarczego na szczeblu lokalnym. Chodzi o aktywizację różnych obszarów krajów w zależności od ich aktualnych potrzeb. W dokumencie czytamy: „Biorąc pod uwagę rozkład tych obszarów, aktualny stan sieci oraz plany działań inwestycyjnych, rozwój sieci gazowej wpłynie szczególnie na takie obszary zlokalizowane w Polsce północno-wschodniej, zaś rozwój sieci elektroenergetycznej na takie obszary w Polsce północno-zachodniej. Sieć elektroenergetyczna rozwija się równomiernie w kraju, choć Polska Wschodnia ze względu na rozwój gospodarczy i rozwój fotowoltaiki będzie szczególnie istotnie odczuwać te inwestycje, podobnie jak północna część Polski, gdzie rozwijać się będą intensywniej elektrownie wiatrowe”.
Finansowanie inwestycji ma zostać przesunięte na korzystanie ze źródeł krajowych. Dotyczy to pieniędzy publicznych i prywatnych. Finansowanie ze środków unijnych ma mieć mniejszy udział. Działania sektora publicznego mają być finansowane częściowo z budżetu centralnego, a częściowo z budżetów samorządów lokalnych – podano w projekcie.
Wojciech Ostrowski


























Dodaj komentarz