osobówka i dostawczak w jednym
Pierwszy Mercedes Vito został zaprezentowany w 1995 roku. Co prawda powstał na płycie Volkswagena T4, ale wzbudził bardzo duże zainteresowanie wśród klientów tego segmentu. Nowy Vito to już trzecia generacja tego samochodu, która znacząco różni się od pozostałych – jest bardzo nowoczesna, jak na auto dostawczo-osobowe
Z zewnątrz nowy Vito prezentuje się bardzo atrakcyjnie. Co więcej, uważam, że pod względem wyglądu nie ma sobie równych w swojej klasie. Widać w nim doskonałą linię nadwozia oraz wszystkie przetłoczenia, jakie posiada. Z przodu mamy masywny girll z wielką gwiazdą pośrodku i reflektory, które zachodzą na boczną część nadwozia, łącząc się z grillem.
Wewnątrz Vito wygląda nienagannie. Deska rozdzielcza to typowa niemiecka, twarda, użytkowa prostota. Środkowa konsola wygłada jak w typowym dostawczaku, czyli radio z dużym wyświetlaczem, regulacja temperatury i siły nawiewów wraz z klimatyzacją oraz kilka dodatkowych przycisków. Jedynym luksusem w Vito Mixto jest multimedialna kierownica, która sprawia, że chociaż przez chwilę możemy poczuć się jak w klasie V.
Pod maską tego czerwonego rumaka pracuje wysokoprężny silnik diesla o pojemności 2143 cm3 o mocy 136 KM i momencie obrotowym 330 Nm, które dają o sobie znać już od 1200 obr./min. Ten silnik to wręcz idealna jednostka napędowa do tego samochodu, gdyż Vito nie jest aż tak ciężki jak np. Sprinter i świetnie zbiera auto na każdym biegu. Kultura pracy silnika jest bardzo zadowalająca. Spalanie w Mixto w trasie oscylowało między 5.5–6.1 l/100 km, a w cyklu miejskim między 8,4–9,4 l/100 km.
Mercedes Vito Mixto – dzięki połączeniu wersji osobowej z dostawczą – to bez wątpienia bardzo fajny samochód zarówno do podróżowania z rodziną, jak i do codziennej pracy. Niestety jedynym minusem jest dość wysoka cena tego samochodu, która zaczyna się od 100 900 zł. Czy warto wydać tyle na tego typu samochód? Moim zdaniem tak. To jakość, w którą warto zainwestować.



























Dodaj komentarz