Menu
Menu

„Trzeba biec z duchem czasu” – Monika Gazda o tym, jak MCKK kształci kadrę dla przemysłu przyszłości

Miedziowe Centrum Kształcenia Kadr Sp. z o.o. to instytucja z ponad 30-letnim doświadczeniem na rynku szkoleń zawodowych — firma, która wyrobiła sobie markę jako lider kształcenia kadr dla górnictwa, a dziś z powodzeniem rozszerza swoją działalność na nowe branże i obszary tematyczne. O tym, jak zarządzać organizacją szkoleniową w dynamicznie zmieniającym się świecie, jak łączyć tradycję z nowoczesnością i dlaczego praktyka jest sercem dobrego kształcenia — opowiada Monika Gazda, Prezes Zarządu MCKK.

W rozmowie z nami Monika Gazda nie stroni od konkretów ani od odważnych opinii. Mówi o sztuce górniczej przekazywanej z pokolenia na pokolenie, o wyzwaniach, jakie niesie ze sobą sztuczna inteligencja, oraz o tym, czego pracodawcy wciąż nie doceniają, odkładając decyzje o szkoleniach na później. Jej wizja firmy — elastycznej, certyfikowanej, ale przede wszystkim bliskiej potrzebom klienta — to gotowa odpowiedź na pytanie, jak instytucja z tradycjami może skutecznie konkurować w erze cyfrowej transformacji.

Monika Gazda

Obejmując funkcję Prezesa Zarządu, z pewnością miała Pani konkretną wizję rozwoju MCKK. Jakie cele postawiła Pani sobie na pierwsze lata kierowania firmą i co chciałaby Pani osiągnąć przede wszystkim?

Monika Gazda – Czerwona Królowa biegnąc z Alicją „Po drugiej stronie Lustra” powiedziała: „Trzeba biec tak szybko, jak tylko potrafisz, żeby zostać w tym samym miejscu. A jak chcesz dostać się w inne miejsce, musisz biec dwa razy szybciej”. W dzisiejszym błyskawicznie zmieniającym się świecie słowa te nabierają wyjątkowego ciężaru. Chciałabym, byśmy w MCKK nauczyli się biec z duchem czasu i nie wypaść z peletonu. Kompetencja nadążania za zmianami we wszystkich obszarach naszej działalności, dążenia do przodu bez zadyszki i tracenia z oczu celów wydaje mi się najważniejsza do osiągnięcia. Mieszczą się w niej kompetencje ze świata IT, organizatorskie, interpersonalne, szybkiego reagowania i oczywiście także merytoryczne w zakresie naszych usług.

MCKK działa na rynku szkoleniowym już ponad 30 lat. Co Pani zdaniem najbardziej decyduje o tym, że firma przez tak długi czas utrzymuje pozycję jednej z najprężniej działających w Polsce?

Monika Gazda – Odpowiedzi są dość banalne. Dbamy o naszych klientów. Nasi klienci mobilizują nas do stałego podnoszenia jakości. Monitorujemy rozwój przemysłu i aktualizujemy programy nauczania. Współpracujemy z wykładowcami i instruktorami mającymi rozległe wiadomości, bogate doświadczenie zawodowe oraz czerpią satysfakcję z dzielenia się wiedzą. Dbamy o nowoczesną infrastrukturę szkoleniową – pomoce dydaktyczne, laboratoria i pracownie oraz park maszynowy. Staramy się nadążać za postępem łącząc nowoczesność z tradycyjną solidnością. Poddajemy się ocenom i certyfikacjom. MCKK to zespół ludzi lubiących wyzwania.

Oferta MCKK jest bardzo szeroka — od kursów górniczych i zawodowych, przez szkolenia BHP, aż po kursy językowe. Który z tych obszarów cieszy się dziś największym zainteresowaniem i czym Pani to tłumaczy?

Monika Gazda – Różne obszary adresowane są do różnych odbiorców. Naszym strategicznym klientem jest górnictwo miedziowe na czele z KGHM Polska Miedź S.A. Dlatego najwięcej słuchaczy uczestniczy w kursach operatorów samojezdnych maszyn górniczych, szkoleniach z zakresu techniki górniczej i bezpieczeństwa pracy w warunkach dołowych. Dużą grupę stanowią uczestnicy szkoleń z zakresu BHP, przygotowujących do egzaminów UDT oraz energetycznych (SEP). Kształcimy również spawaczy. Coraz więcej szkolimy z zakresu hydrauliki siłowej, prowadzenia kadr, płac czy bezpiecznego korzystania z AI i cyberprzestrzeni. Rozpoczęliśmy także współpracę z górnictwem odkrywkowym i realizujemy szkolenia wspierające ich kadrę i działalność.

Kursy górnicze to wyjątkowa specjalność MCKK, prowadzona na własnym poligonie szkoleniowym z symulatorami maszyn. Dlaczego praktyczne podejście do nauki ma w tej branży aż tak duże znaczenie?

Monika Gazda – W branży mówi się o „sztuce górniczej”. Nie o wiedzy, umiejętnościach, ale o sztuce. Górnictwo nazywane jest sztuką, ponieważ wymaga unikalnego kunsztu, intuicji oraz zdolności adaptacji do nieprzewidywalnych warunków naturalnych. Praca pod ziemią to nie tylko inżynieria, ale także rzemiosło przekazywane z pokolenia na pokolenie, w którym człowiek mierzy się z potęgą natury. W MCKK stworzyliśmy warunki by pokolenie doświadczonych wykładowców i instruktorów mogło przekazywać tajniki górniczego rzemiosła młodszym stażem pracownikom i kandydatom do pracy pod ziemią. Wykorzystujemy w tym celu rzeczywiste maszyny górnicze, symulacje podziemnych wyrobisk i przodków, sztolnię szkoleniową, taśmociąg górniczy, symulatory maszyn oraz technikę wirtualnej rzeczywistości. Na szkoleniu nie chodzi tylko o to, by usłyszeć, a nawet nie tylko o to, by zapamiętać, ale o to, by wyrobić nawyki bezpiecznej pracy w ekstremalnie niebezpiecznym środowisku.

Sztuczna inteligencja i transformacja cyfrowa coraz mocniej zmieniają rynek pracy. Jak MCKK przygotowuje swoją ofertę na te zmiany i jakie nowe szkolenia odpowiadają na te potrzeby?

Monika Gazda – Coraz częściej firmy proszą nas o szkolenia z zakresu cyberbezpieczeństwa oraz sposobów odpowiedzialnego i skutecznego korzystania ze wsparcia AI. Właściwie jesteśmy jako społeczeństwo (szczególnie to młodsze) tak sprawni z korzystania ze świata IT, że nowe rozwiązania bardzo szybko stają się dla nas rutynowym działaniem. Najważniejsze, by te działania realizować z rozwagą i świadomością związanych z nią ryzyk. Oczywiście szkolimy także na poziomie basic – jak budować prompty, jak nie ulec halucynacji, jak „wytresować smoka” AI.

Wiele firm wciąż nie wie, że szkolenia można sfinansować nawet w dużej części ze środków zewnętrznych. Czy MCKK pomaga klientom korzystać z dostępnych dofinansowań?

Monika Gazda – Świadomość istnienia środków na szkolenia jest coraz wyższa. Jednak często klienci nie mają czasu lub zasobów, by samodzielnie przygotować wniosek lub dokumentację rozliczeniową. Chętnie im w tym pomagamy. Nasze doświadczenia często pomagają klientom ominąć rafy i błędy w planowaniu projektów szkoleniowych, zoptymalizować efektywność wydatkowanych środków i skrócić czas realizacji całego przedsięwzięcia.

MCKK posiada certyfikat ISO 9001:2015, a jakość kształcenia jest co roku weryfikowana podczas audytów. W jaki sposób firma łączy wysokie, powtarzalne standardy z elastycznością i dopasowaniem szkoleń do potrzeb konkretnego klienta?

Monika Gazda – W mojej ocenie elastyczność w usługach jest jądrem jakości. Usługi niedopasowane do potrzeb klientów nie mają sensu. W MCKK skupialiśmy się na jakości zawsze. Pomagali nam w tym wymagający klienci – to prawda. Ale dzięki tym wymaganiom i głośno artykułowanym oczekiwaniom wypracowaliśmy wiele standardów działania. Gdy w dziesiątym roku istnienia firmy zdecydowaliśmy się na wdrożenie znaku ISO trzeba było tylko te standardy spisać, uporządkować procedury. Robiliśmy to sami pod czujnym okiem przedstawiciela Dekry, który służył nam radą i korepetycjami z „języka ISO”. Norma posługuje się własnym językiem, którego opanowanie było chyba najtrudniejsze. Oczywiście kierownictwo firmy na bieżąco doskonali nasz system. Zawsze coś trzeba doregulować, poprawić lub wykreślić – tak, by zapewnić jednocześnie elastyczność i powtarzalność działania. Chodzi o to, by certyfikat porządkował nasz świat i otwierał przestrzeń na kreatywność, a nie zamykał nas w obcych, sztywnych strukturach.

Szkolenia zamknięte dla firm zyskują na popularności. Jak wygląda proces tworzenia programu „szytego na miarę” i co najbardziej cenią sobie w tym podejściu Państwa klienci biznesowi?

Monika Gazda – Trzeba zacząć od potrzeb. Potrzeb firmy i potrzeb pracowników. Szkolenie jest zawsze inwestycją. Inwestujemy nie tylko pieniądz, ale przede wszystkim czas (np. dniówki pracownicze) i oczekiwania. Dobrze jest, jeżeli ta inwestycja jest dobrze skalkulowana, rozpoznana w każdym zakresie. Najtrudniej jest z oczekiwaniami. Jak wiadomo są one często nieuchwytne, nienazwane. Tu jest rola firmy szkoleniowej, by je rozpoznać, nazwać i omówić z klientem. Jeśli ten etap przygotowania jest dobrze przeprowadzony i uwzględniony ze starannością tak w programie, jak i scenariuszu szkolenia, zwrot z inwestycji jest zaskakująco pozytywny.

Inwestowanie w rozwój pracowników to także budowanie ich motywacji i poczucia kompetencji. Jak przekonałaby Pani pracodawcę, który wciąż waha się, czy warto przeznaczyć budżet na szkolenia kadry?

Monika Gazda – Właściwie przeprowadzone szkolenie stanowi przestrzeń doskonalenia komunikacji między ludźmi. Tak więc nie tylko wzrasta poziom wiedzy i umiejętności wśród uczestników szkolenia, ale także zrozumienie współpracowników, przełożonych oraz celowości procedur obowiązujących w firmie. W ten sposób maleje lęk czy dystans blokujący kreatywność, a rozwija się zaangażowanie i identyfikacja z miejscem pracy.

Patrząc w przyszłość — jakie kierunki rozwoju oferty szkoleniowej uważa Pani za największą szansę dla MCKK i jak chciałaby Pani, by firma była postrzegana za kilka lat?

Monika Gazda – Naszą szansą jest utrzymywanie czujności na potrzeby klientów tak w zakresie zakresu, jak i jakości szkoleń. Ale to brzmi trochę jak banał. Przekładając na konkrety patrzę z nadzieją na odnowienie parku maszyn górniczych w MCKK, pozyskanie kolejnych symulatorów i innych nowoczesnych technologicznie pomocy dydaktycznych. Nadto koncentrujemy się na rozwijaniu potencjału naszej kadry dydaktycznej. Staramy się dywersyfikować naszą ofertę tak w zakresie tematyki, jak i terytorialnym. Chciałabym by MCKK było za kilka lat marką nie tylko w zakresie szkoleń dla górnictwa podziemnego, ale także odkrywki i innych gałęzi przemysłu. By z łatwością pokonywało przeszkody, które dziś stanowią wyznawania, a jednocześnie z zapałem i entuzjazmem sięgało wciąż po nowe. Mimo, że mi osobiście upływ lat nie przeszkadza, chciałabym by nasza firma była ciągle młoda, ciągle na początku drogi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.