Opłata emisyjna uchwalona przez Sejm – czy wzrosną ceny na stacjach?
Sejm uchwalił właśnie ustawę o biokomponentach i biopaliwach ciekłych. Przewiduje ona między innymi, że od spółek paliwowych pobierana będzie opłata emisyjna. Jak pisze na swym portalu TVN24 BiS, zdania na temat zasadności wprowadzenia nowej opłaty są mocno podzielone. Dla opozycji oznacza ona nałożenie nowego podatku. Rząd natomiast twierdzi, że środki pozyskane dzięki opłacie paliwowej posłużą walce ze smogiem.
Nowa opłata emisyjna wyniesie 10 groszy na litrze paliwa. Oznaczać to może wzrost cen paliw o taką właśnie kwotę. Nie jest to najlepszy moment do podejmowania podobnych decyzji, ponieważ w skutek zawirowań politycznych na świecie rosły ostatnio ceny ropy naftowej, co już przełożyło się na ceny paliw. Dodatkowe obciążenie dotknąć maże jeszcze bardziej budżety firm.
Rząd zakłada, że z pozyskanych od kierowców środków finansowane będą różne projekty zwiększające ochronę środowiska. Należy do nich program rozwoju elektromobilności. Jak podaje TVN24 BiS, 85% środków z opłaty będzie przekazywane do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Stworzony na mocy ustawy Fundusz Niskoemisyjnego Transportu otrzyma natomiast 15% pieniędzy. Chociaż w ustawie mówi się, że opłata emisyjna wyniesie 80 zł za 1000 litrów paliwa, w praktyce oznacza to jednak podwyżkę o 10 groszy na litrze, ponieważ do kwoty trzeba doliczyć podatek VAT – pisze TVN24 BiS.
Ile opłata emisyjna przyniesie budżetowi?
Już w przyszłym roku do budżetu ma trafić dzięki nowej opłacie 1,7 mld zł. Fundusz Niskoemisyjnego Transportu otrzyma z tego 340 mln zł. W ciągu 10 lat natomiast FNT otrzyma aż 6,75 mld zł. Pieniądze mają również umożliwić samorządom tworzenie stref czystego powietrza.
Zgodnie z zapisami ustawy samorządy będą mogły tworzyć takie strefy i pobierać opłaty za wjazd do nich pojazdami wyposażonymi w tradycyjny napęd. Opłata taka pobierana w godzinach 9 – 17 wyniesie maksymalnie 2,5 zł za godzinę.
Opłata emisyjna ma również posłużyć do tworzenia nowych punktów ładowania samochodów elektrycznych – stwierdził minister energii Krzysztof Tchórzewski. Dodał on również – jak pisze TVN24 Bis – że jeśli w ciągu dekady samochody elektryczne będą stanowiły 10-15 proc. wszystkich pojazdów to znacznie przyczyni się do ograniczenia szkodliwego dla zdrowia smogu w miastach.
Tchórzewski nie sądzi, że opłata emisyjna wpłynie na ceny paliw, ponieważ będzie pobierana od spółek paliwowych. Twierdzi również, że widoczny w tej chwili spadek cen na stacjach może obniżyć ich wysokość do poziomu poniżej 5 zł za litr jeszcze przed końcem czerwca.
Opozycja nie zgadza się z twierdzeniem, że opłaty za paliwo na stacjach nie wzrosną. Podczas debaty w Sejmie krytykowany był również pomysł powołania kolejnej instytucji rządowej.
Autor: Waldemar Kubielski
Źródło – TVN24 BiS


























Dodaj komentarz