Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Konflikt w Iranie wpłynął na rynek używanych elektryków

Jak podaje na swoim portalu niemiecka telewizja Deutsche Welle, gwałtowne wzrosty cen paliw związane z konfliktem w Iranie doprowadziły w Europie do wzrostu zainteresowania używanymi samochodami elektrycznymi. W odpowiedzi na amerykańsko-izraelski atak Iran zaczął niszczyć infrastrukturę do produkcji paliw w krajach uznawanych za sojuszników USA i zablokował Cieśninę Ormuz. Doprowadziło to do znacznego wzrostu cen paliw w Europie. Ponieważ zakończenie konfliktu, który miał potrwać kilka dni, odsuwa się w czasie, istnieje możliwość dalszego zniszczenia infrastruktury i kolejnych podwyżek.

rynek używanych elektryków

Deutsche Welle pisze, że od początku konfliktu platformy internetowe publikujące ogłoszenia motoryzacyjne odnotowują zwiększone zainteresowanie używanymi samochodami elektrycznymi. W Niemczech liczba zapytań dla takich ogłoszeń wzrosła prawie trzykrotnie.

Jak powiedział cytowany przez portal Burkhard Weller, prezes Niemieckiego Związku Dealerów Samochodowych (VAD): Zwłaszcza w regionach, w których mieszka wielu dojeżdżających do pracy, dealerzy samochodowi odnotowali rosnące zainteresowanie używanymi samochodami elektrycznymi.

Można powiedzieć, że spełnia się marzenie aktywistów ekologicznych, ceny paliw rosną gwałtownie, wiec samochód elektryczny stał się niesłychanie atrakcyjną alternatywą. Dotychczas klienci obawiali się kupna używanych elektryków. Używany akumulator zapewniał mniejszy zasięg. Istnieje też obawa, że konieczna będzie wymiana akumulatora, co wiąże się ogromnymi kosztami. Używane elektryki są też mniej zaawansowane technologicznie, niż nowe. Wygląda jednak na to, że cena paliwa czyni powyższe ryzyka bardziej akceptowalnymi.

Śledząc doniesienia z Bliskiego Wschodu, można spodziewać się zaburzeń dostaw paliw jeszcze przez kilka lat. Przede wszystkim nie wiadomo, kiedy skończy się konflikt, a już obecnie szacuje się, że odbudowa niektórych instalacji do produkcji ropy i gazu może potrwać nawet 5 lat.

Wzrost zainteresowania elektrykami w różnych krajach

Obok wspomnianych już Niemiec, notuje się wzrost zainteresowania elektrykami również w innych krajach. Jak podaje Deutsche Welle, według operatora OLX liczba zapytań dotyczących używanych samochodów elektrycznych we Francji wzrosła o 50 procent, w Rumunii o 40 proc., w Portugalii o 54 proc., a w Polsce o 39 proc. Zainteresowanie ciągle rośnie.

Za większą liczbą zapytań, rośnie również sprzedaż. Jednak wzrost nie koniecznie będzie trwały. Wszystko zależy od rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie i zmian cen na rynku paliw.

Obserwując polski rynek, można zauważyć podobny trend, choć sprzedaż używanych elektryków nie jest łatwa. Ponieważ właściciele elektryków mają duży problem z ich sprzedażą, wartość samochodu drastycznie się obniża z wiekiem. Ponadto spada cena nowych samochodów elektrycznych w związku z różnymi kampaniami promocyjnymi i rabatami.

Jednak wzrost cen paliw sprawił, że również w Polsce rośnie zainteresowanie używanymi elektrykami, o czym świadczy wzrost liczby zapytań na platformach cyfrowych. Jak powiedział dla portalu 300Gospodarka dam Simon, starszy kierownik do spraw rozwoju biznesowego w dziale Motors Professionals Europe w OLX Group/OTOMOTO:

Obecna sytuacja na rynku motoryzacyjnym to moment przełomowy: zainteresowanie samochodami elektrycznymi przestało być stymulowane wyłącznie przez dopłaty rządowe, a zaczęło wynikać z twardej kalkulacji ekonomicznej.

Jednocześnie spada zainteresowanie samochodami z silnikiem diesla. Jak pisze portal 300Gospodarka:

Nie oznacza to jednak, że diesel znika całkowicie. Wciąż jest atrakcyjny dla kierowców pokonujących długie trasy, gdzie jego efektywność paliwowa nadal ma znaczenie. Jednak w codziennym użytkowaniu, zwłaszcza w miastach, coraz częściej przegrywa z alternatywnymi napędami.

O zmianach na rynku zadecydowały zatem czynniki ekonomiczne, a w mniejszym stopniu kampanie promocyjne. Kierunek zmian zależał będzie od sytuacji na rynku – ceny paliw i ceny energii elektrycznej. Najpierw konflikt na Ukrainie a teraz na Bliskim Wschodzie przyczyniły się do jego destabilizacji i trudno dziś przewidywać długofalowe trendy.

Wojciech Ostrowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.