Menu
  • Menu

    Ceny w 2017 roku – GUS podaje dane, RPP nie zmieni stóp procentowych

    Ceny w 2017 rokuGłówny Urząd Statystyczny podał najnowsze dane na temat inflacji. Ceny w 2017 roku wzrosły o 2%. Natomiast w grudniu inflacja rok do roku wyniosła 2,1%. Emeryci i renciści odczuli inflację mocniej niż inni. Najczęściej kupowane przez nich produkty drożały szybciej, więc inflacja dla nich wyniosła 2,3%. W przypadku paliw wzrost cen w 2027 roku był najwyższy i wyniósł 7,2%. Na drugim miejscu znalazła się żywność, która zdrożała o 4,6% – pisze Polska Agencja Prasowa.

    Ubiegłoroczny wzrost cen nastąpił po ich spadku o 0,6% w 2016 roku. Był on jednocześnie wyższy o 0,7 punktu procentowego od przewidzianego w budżecie. Największy wpływ na ceny w 2017 roku miały: drożejąca żywność, koszty mieszkania, które zwiększyły się o 1,6% i koszty transportu – wzrost o 3,8%.

    Najbardziej zdrożało masło – 31%. Cena owoców zwiększyła się o 8%, natomiast w grupie produktów mleko, sery jaja ceny wzrosły średnio o 5,9%, w tym jaja o 12,9%, za to mleko tylko o 2,9%. O 5,5% zdrożał cukier, o 4,8% mięso w tym wieprzowina o 8,6% a wędliny o 4,5%. Ryby i owoce morza zdrożały o 3,4%, warzywa i tłuszcze roślinne zaś o 2,9%.

    Niewiele zdrożały makarony – o 2%, czekolada – 1,8% i ryż – 1,7%. Ceny mąki natomiast nie zmieniły się. Nośniki energii – z wyjątkiem paliwa – drożały również w umiarkowanym tempie 1,6%.

    Ceny w 2017 roku – lepiej było się ubierać, niż jeść

    Chociaż ceny żywności rosły w dużym tempie, to malały ceny odzieży i obuwia. Odzież staniała o 5,9% natomiast obuwie o 4,1%. Był to już kolejny rok spadków cen w tej grupie produktów.

    W skali miesiąc do miesiąca ceny w 2017 roku rosły średnio o 0,17%. W grudniu inflacja nieco zwolniła z 2,5% w listopadzie do 2,1% rok do roku. Inflacja znajdowała się natomiast w granicach odchylenia od celu inflacyjnego ustalonego przez Radę Polityki Pieniężnej. Określony on został na 2,5% z możliwością odchylenia o 1 punkt procentowy w górę lub w dół.

    Spowolnienie wzrostu cen w grudniu miało związek ze spadkiem cen paliw i spowolnieniem wzrostu cen żywności. Nieznacznie spadło też tempo wzrostu cen energii. Ekonomiści PKO BP – pisze PAP – spodziewają się najwyższego wzrostu cen na przełomie czerwca i lipca. Mogą one wzrosnąć w skali rocznej o 2,9%.

    Oceny ekonomistów różnych banków różnią się jednak jeśli chodzi o przewidywaną inflacje na ten rok. Rada Polityki Pieniężnej zakłada, że wzrost cen będzie utrzymywać się w pobliżu celu inflacyjnego. Nie przewiduje w związku z tym zmiany stóp procentowych. Obecny poziom uznaje za najbardziej optymalny dla utrzymania polskiej gospodarki na ścieżce zrównoważonego rozwoju.

    Źródło – PAP

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *