Zniesiono roaming w UE, ale nie za wszystkie usługi zapłacimy, jak w Polsce
Od 15 czerwca 2017 roku zostały zniesione opłaty roamingowe na terenie Unii Europejskiej. Roaming w UE zniesiono, by zbliżać ludzi i ułatwić im życie. Osoby podróżujące po Wspólnocie mogą już dzwonić, wysyłać SMS-y i łączyć się z Internetem na takich samych zasadach, jak w ich własnym kraju. Jak jednak firmy dostarczające usługi telefoniczne zastosowały nowe przepisy w praktyce? Okazuje się, że nie we wszystkich przypadkach można liczyć na takie same opłaty, jak w Polsce.
Prace nad zniesieniem roamingu w UE trwały przez 10 lat. Dotychczas obywatele państw członkowskich musieli po każdorazowym przekroczeniu granicy liczyć się z koniecznością płacenia większych stawek za połączenia, SMS-y i korzystanie z Internetu. Od kilku dni obowiązują przepisy, które nakładają na sieci telefonii komórkowej obowiązek naliczania takich samych opłat, jak w kraju. Roaming w UE teoretycznie przestał istnieć.
Jak czytamy w oświadczeniu przygotowanym przez Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani, premiera Malty Josepha Muscata, w imieniu prezydencji Malty w Radzie Unii Europejskiej, oraz przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckera:
Proces znoszenia opłat roamingowych był długotrwały i uczestniczyło w nim wiele podmiotów. Dzięki tej ścisłej współpracy Unia Europejska zrealizowała działania, które przyniosły jej obywatelom konkretne i pozytywne rezultaty. Jesteśmy dumni z tego, że UE położyła kres bardzo wysokim cenom za połączenia w roamingu. Jesteśmy też wdzięczni tym, którzy wykazali się determinacją, aby pokonać liczne trudności i dążyć do osiągnięcia tego celu. (Źródło – Biuro Informacyjne PE w Polsce)
Roaming w UE – jak działa u poszczególnych operatorów
Operatorzy mieli 2 lata na przygotowanie się do wdrożenia nowych regulacji. Przepisy unijne mają z jednej strony obniżyć koszty rozmów, ale jednocześnie zapobiegać kupowaniu kart w krajach, gdzie opłaty są tańsze i używaniu ich stale za granicą. Jak więc wygląda w praktyce naliczanie opłat przez polskich operatorów?
Generalnie najwięksi operatorzy deklarują, że wysokość opłat jest taka sama, jak w kraju. Obowiązują te same zasady, co do darmowych minut i korzystania z Internetu. Oznacza to, że jeśli w abonamencie mamy zapisane korzystanie z określonej liczby darmowych minut, SMS-ów i MMS-ów, możemy je wykorzystać również za granicą. Jednak w części przypadków limit bezpłatnego Internetu w kraju jest wyższy, niż za granicą.
Problemem okazuje się też czas pobytu poza Polską. Jeśli wyjeżdżamy na okres krótszy niż 3 miesiące, możemy liczyć na większość zniżek. Natomiast dłuższe podróże wiążą się z ryzykiem naliczania opłat roamingowych. Plus nalicza je po dokładnie 3 miesiącach. W przypadku Pleya, po tym okresie następuje włączenie dodatkowych opłat za korzystanie z Internetu.
Orange natomiast zastrzega sobie możliwość naliczania roamingu po 4 miesiącach pobytu za granicą. Warunkiem nienaliczania dodatkowych opłat jest łączenie się telefonu z minimum 50 nadajnikami na terenie Unii w ciągu tych 4 miesięcy. Oznacza to, że ze zwolnienia korzystać mogą tylko osoby podróżujące, nie zaś przebywające stale w jednym miejscu.
Takie rozwiązania według firm mają zapobiec kupowaniu kart w krajach z niższymi opłatami i używaniu ich, mieszkając na stałe w innych państwach. Roaming w UE będzie więc w praktyce obowiązywał Polaków mieszkających na stałe za granicą i posiadających polską kartę. Firmy zastrzegają też sobie możliwość wprowadzenia dodatkowych opłat za rozmowy w Wielkiej Brytanii, kiedy ta wyjdzie z Unii Europejskiej.
Warto więc przed wyjazdem na kilka miesięcy za granicę skontaktować się ze swoim operatorem.


























Dodaj komentarz