Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Zapaść inwestycyjna kraju − nowy raport WEI

Po trzech dekadach przyspieszonego rozwoju Polska znalazła się w miejscu, które jeszcze niedawno wydawało się odległym marzeniem. Jednak najnowsza edycja raportu „Bilans Otwarcia” przynosi chłodną diagnozę. Dotychczasowy model wzrostu właśnie się wyczerpuje. Tempo doganiania najbogatszych gospodarek Europy wyraźnie słabnie.

inwestycje w UE

Bilans Otwarcia i niekorzystna diagnoza

 Warsaw Enterprise Institute co roku publikuje „Bilans Otwarcia”. Raport kompleksowo analizuje procesy konwergencji, m.in. na podstawie wskaźników gospodarczych. Tytuł tegorocznej publikacji – „Koniec ery łatwego rozwoju – potrzeba nowego modelu” − odzwierciedla tezę przewodnią najnowszej edycji. Otóż, dotychczasowe źródła wzrostu w dużej mierze się wyczerpały, a utrzymanie dynamiki konwergencji wymaga jakościowej zmiany modelu rozwoju gospodarczego.

Pomysłodawcą i autorem Wskaźnika jest prof. Krzysztof Piech, ekonomista i wykładowca Uczelni Łazarskiego.

Oto główne wnioski z tegorocznego raportu:

  • Polska wchodzi w pułapkę średniego dochodu jako scenariusz bazowy, a nie hipotetyczne ryzyko. Bez jakościowego skoku w produktywności, inwestycjach i innowacjach Polska zatrzyma się na 70–80 proc. zamożności rdzenia UE.
  • Zapaść inwestycji prywatnych – spadek z 23–24 proc. do 17 proc. PKB – stała się głównym ograniczeniem wzrostu. Jeszcze gorzej wygląda inwestowanie przedsiębiorstw: stopa inwestycji korporacyjnych spadła z 12 proc. PKB (2000–2004) do zaledwie 9,3 proc. PKB w latach 2020–2024. Tymczasem w Czechach utrzymuje się na poziomie 15–18 proc. PKB, na Słowacji − powyżej 12 proc. PKB, a w Niemczech stabilnie − ok. 11–12 proc. PKB.
  • Płytka krajowa baza kapitałowa nie nadąża za ambicjami rozwojowymi państwa. Stopa oszczędności to tylko 7,4 proc. dochodu rozporządzalnego. To mniej niż w Czechach i na Węgrzech. Oszczędności gospodarstw w okresie 2020–2024 spadły do 7,4 proc. pomimo chwilowego pandemicznego „wyskoku” w gór.! Polska znajduje się dziś w dolnej części unijnego rozkładu, bliżej Bułgarii czy Rumunii niż Niemiec i Szwecji.
  • Finanse publiczne zbliżają się do granic bezpiecznej elastyczności. Koszty obsługi długu są już porównywalne z rocznymi nakładami na naukę. Relacja długu sektora instytucji rządowych i samorządowych do PKB wzrosła do 52,6 proc. PKB, a koszty jego obsługi do 1,4 proc. PKB. To wynik porównywalny z rocznymi nakładami budżetu na naukę czy szkolnictwo wyższe.
  • Koniec dywidendy demograficznej zmienia logikę polskiego wzrostu. Obciążenie demograficznie wzrośnie niemal dwukrotnie do 2050 r. Polska należy do najszybciej starzejących się społeczeństw UE. Współczynnik obciążenia demograficznego ludności w wieku poprodukcyjnym (65+ do 15–64) ma wzrosnąć z obecnego poziomu ok. 29 proc. do ponad 55 proc. w 2050 r. W tych warunkach rosnące płace coraz częściej odzwierciedlają brak pracowników, a nie skok produktywności.
  • Zależność od „niemieckiego modelu” z zasobu staje się ryzykiem. Niemcy to 27 proc. eksportu i 23 proc. importu Polski. Ponad 35–40 proc. wartości dodanej jest powiązane z niemieckimi łańcuchami dostaw. Ten model współpracy pozwolił Polsce wykorzystać boom przemysłowy w strefie euro. Jednak dziś, przy spowolnieniu i problemach strukturalnych gospodarki niemieckiej, staje się kanałem transmisji stagnacji.
  • Energia i polityki klimatyczne to kolejny, często niedoszacowany wymiar bariery wzrostu. Koszty energii dla przemysłu w Polsce należą do najwyższych w UE. Opóźniona modernizacja infrastruktury, niepewność regulacyjna i silna rola państwa w sektorze energetycznym zniechęcają do inwestycji o długim horyzoncie. Jednocześnie tempo „zielonego” inwestowania jest zbyt niskie, aby zamienić transformację energetyczno-klimatyczną w źródło przewagi konkurencyjnej.
  • Innowacje i kapitał niematerialny pozostają najsłabszym ogniwem polskiego modelu rozwoju. Nakłady na B+R w Polsce wzrosły z ok. 0,6 proc. PKB na początku XX wieku do ok. 1,4–1,5 proc. PKB. Wciąż pozostają około dwukrotnie niższe niż w Niemczech. Są też wyraźnie poniżej wyniku krajów nordyckich.

Źródło informacji: materiały prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.