W radioterapii konieczne przekierowanie na innowacyjność
Choć pod kątem dostępu do standardowej radioterapii zbliżamy się do średniej europejskiej, wyzwaniem pozostają białe plamy w innowacyjnej radioterapii. − Zależy nam na tym, aby system widział pacjenta, a nie same procedury, a także by te drugie premiowały koordynację, jakość, kompleksowość, wyniki leczenia oraz zmniejszenie powikłań − mówi Szymon Chrostowski, prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie.

− Potencjał radioterapii nadal nie jest w pełni wykorzystany, jest wiele obszarów, które dzięki odpowiedniej organizacji i aktualizacji przepisów mogłyby znacznie sprawniej funkcjonować, a co najważniejsze, służyć lepiej chorym na raka w Polsce − podkreśla Chrostowski.
Niewykorzystany potencjał innowacyjnej radioterapii
Ostatnie 10 lat przyniosło znaczną poprawę w zakresie wyposażenia zakładów radioterapii w Polsce, głównie za sprawą wsparcia rozwoju infrastruktury i wymiany przestarzałych aparatów przez Narodowy Program Zwalczania Chorób Nowotworowych. Mimo to nadal występują bariery organizacyjno-prawne, które utrudniają wykorzystanie potencjału, jaki niesie innowacyjna radioterapia w zakresie skutecznej terapii większości typów raka.
Co ważne, od kilku lat NPZCHN finansuje wyłącznie wymianę przestarzałego, standardowego sprzętu, co hamuje rozwój innowacyjnej radioterapii w Polsce. Według danych Krajowego Konsultanta ds. Radioterapii Onkologicznej pomimo wzrastającej liczby pacjentów leczonych radioterapią w Polsce nadal odbiegamy o ok. 10 punktów procentowych od Europy, gdzie z tej metody korzysta 75 proc. wszystkich chorych na nowotwory złośliwe.
Szeroki zakres wskazań wynikiem inwestycji w radioterapię
Wraz z rozwojem innowacyjnej radioterapii stale poszerza się zakres wskazań do jej stosowania w obszarze leczenia wielu rodzajów nowotworów, m.in. raka piersi, prostaty, wątroby, mózgu, płuc.
− Innowacyjność noża cybernetycznego, który jest przykładem nowoczesnego robota do radiochirurgii, objawia się w możliwości dostarczania bardzo precyzyjnej dawki promieniowania do guza nowotworowego, która jest w stanie podążać za jego ruchem, np. przy oddechu pacjenta, a co za tym idzie, precyzyjne i bezpieczne dostarczać wyższą dawkę terapeutyczną, oszczędzając zdrowe tkanki – mówi prof. hab. dr n. med. Milecki, konsultant Województwa Wielkopolskiego ds. radioterapii onkologicznej.
Jak podkreśla wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski, resort zdrowia nadal widzi dużą potrzebę wymiany 10-letnich akceleratorów. − Już wkrótce będziemy zdecydowanie bliżej innowacji. Trzeba podkreślić, że teraz w ramach NSO dysponujemy ponad dwukrotnie większym budżetem: 400 mln w tym i 500 mln w przyszłym roku, w tym znacznie większymi środkami przeznaczonymi na infrastrukturę. Poza Narodową Strategią Onkologiczną mamy jeszcze inne narzędzia interwencji, które mogą wspierać rozwój innowacyjnej radioterapii, takie jak programy wieloletnie finansowane przez ministra zdrowia, fundusze unijne, np. Program Operacyjna Infrastruktura i Środowisko, fundusz medyczny, ale także ponad 20 mld zł dedykowane na zdrowie w Krajowym Planie Odbudowy. To ogromna pula środków, której wcześniej nie było − komentuje.
− Nieoptymalny obecnie dostęp do leczenia radioterapią będziemy mogli także poprawić dzięki koordynacji opieki nad chorym na nowotwory w ramach Krajowej Sieci Onkologicznej. Natomiast jeżeli w ramach Krajowej Rady ds. Onkologii dojdziemy do wniosku, że już w najbliższym roku możemy przestawić się nieco bardziej na innowacje, to mogę zadeklarować, że będę oscylatorem tych zmian i przygotujemy uproszczoną strategię rozwoju innowacyjnych technik radioterapii, na krótszy okres, może na 3 lata − zapowiada Gadomski.
Zastosowanie nowoczesnej radioterapii obniża koszty opieki, w tym pobytu pacjenta w szpitalu, m.in. poprzez mniejszą ilość powikłań, podawanych leków, skrócenie długości opieki medycznej. Niesie ono także znaczne oszczędność w kosztach pośrednich.
W większośći województw brak nowoczesnej radioterapii
Brak optymalnego rozmieszczenia oraz dostępu do nowoczesnej radioterapii widać w większości województw w kraju. − Na terenie województwa lubuskiego nie mamy żadnego urządzenia dedykowanego do stosowania radiochirurgii typu CyberKnife czy tomoterapia. W przypadkach wymagających zastosowania tego typu leczenia pacjentów przekierowujemy do innych ośrodków. To wiąże się jednak z długimi dojazdami, część chorych rezygnuje wówczas z takiego leczenia. Zdecydowanie lepiej dla mieszkańców lubuskiego byłoby, gdyby jedno takie urządzenie było na terenie województwa, w wiodącym ośrodku w Zielonej Górze − mówi dr n. med. Róża Późniak-Balicka, konsultant Województwa Lubuskiego ds. radioterapii onkologicznej.
Wtóruje jej dr n. med. Tomasz Filipowski, konsultant Województwa Podlaskiego ds. radioterapii onkologicznej. − W sytuacji województwa podlaskiego uważam, że jeden, dobrze wyposażony ośrodek radioterapii onkologicznej w Białymstoku będzie wystarczający. Doposażenie naszego ośrodka w dodatkowy nóż cybernetyczny czy inny aparat hybrydowy z rezonansem magnetycznym byłoby ze wszech miar korzystne dla pacjentów − ocenia.
Pełna treść raportu jest dostępna na stronie: www.wygrajmyzdrowie.pl
Źródło: PAP


























Dodaj komentarz