Transformacja energetyczna bez polskich firm nie ma sensu
Właśnie te słowa padły w trakcie debaty „Nowe podejście do bezpieczeństwa energetycznego Polski”, która odbyła się podczas XXXI Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Wypowiedział je Bartłomiej Pawlak, wiceprezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju

debata „Nowe podejście do bezpieczeństwa energetycznego Polski” podczas XXXI Forum Ekonomicznego w Karpaczu go Polski
Polski Fundusz Rozwoju ogłosił w Karpaczu podpisanie dwóch ważnych umów na finansowanie inwestycji polskich spółek. Pierwsza z nich opiewaj na 1 mld zł i została zawarta z Gaz-System. Ma ona na celu rozwój infrastruktury przesyłowej o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. Druga, zawarta z firmą R.Power, dotyczy objęcia zielonych obligacji na 120 mln zł. R.Power chce wykorzystać wpływy z wyemitowanych obligacji na budowę farm PV zlokalizowanych w Polsce, zgodnie z aktualnym dokumentem Green Bond Framework.
− Rozwijamy infrastrukturę związaną z OZE: fotowoltaikę, farmy wiatrowe, biogazownie, magazyny energii, ale przede wszystkim zależy nam na tym, żeby rozwijać w Polsce infrastrukturę gazową, bo gaz zapewnia stabilność systemowi energetycznemu – mówił Bartłomiej Pawlak. Tłumaczył, że strategia transformacji energetycznej realizowana przez PFR opiera się na trzech filarach: dekarbonizacji, zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego oraz innowacyjności.
Od polityki klimatycznej nie ma odwrotu
Mateusz Berger, sekretarz stanu w KPRM i pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, przekonywał, że znaleźliśmy się w kleszczach polityki prowadzonej przez Rosję. Według niego mechanizm oparty na cenach krańcowych sprawił, że ceny gazu są nie do przyjęcia dla zachodnich gospodarek. Jednocześnie nie można odejść od polityki klimatycznej. Stąd konieczny jest dialog całej wspólnoty europejskiej. Z drugiej strony należy zapewnić wsparcie finansowe firmom, których inwestycje redukują emisję dwutlenku węgla oraz wpływają na obniżenie kosztów energii.
− Trzeba wrócić do tematu energetyki jądrowej. Tu niezbędne jest stworzenie systemu opartego na mechanizmie wsparcia. Inwestycji jądrowych nie prowadzi się na mniejszą skalę. Budowa pełnoskalowej elektrowni atomowej to współpraca 200−250 wielkich firm. Konieczne jest stworzenie zaplecza akademickiego, ale też systemu zachęt i ulg dla przedsiębiorców, żeby prywatny biznes mógł podjąć decyzje inwestycyjne. Bez udziału państwa to się nie uda – przekonywał Berger.
Tomasz Sęk, wiceprezes R.Power, uważa, że wsparcie kapitału instytucjonalnego jest kluczowe nie tylko dla procesu dekarbonizacji, lecz także dla ekspansji na rynki zagraniczne. − Dzięki PFR mamy szansę wykorzystać polską trampolinę, żeby zawojować inne rynki. Będziemy właścicielami elektrowni we Włoszech, Portugalii, Rumunii i w Niemczech. Nasze centrum operacyjne znajduje się w Łodzi – wartość dla polskiej gospodarki rośnie. Inni gracze na rynku również powinni szukać takiego finansowania – mówił.

debata „Nowe podejście do bezpieczeństwa energetycznego Polski” podczas XXXI Forum Ekonomicznego w Karpaczu go Polski
Konieczny efekt synergii
Bartłomiej Pawlak tłumaczył, że optymalne wykorzystanie środków publicznych wymaga szukania maksymalnych efektów synergii pomiędzy różnymi podmiotami. − Możemy finansować kontrakty w oparciu o zasady rynkowe i szukamy do tego partnerów. PFR Green Hub finansuje zielone projekty poprzez dług strukturyzowany. Mamy coraz więcej zapytań od firm – twierdził. Jak dodał, zarówno Gaz-System, jak i R.Power, są krajowymi przedsiębiorstwami. A transformacja energetyczna bez udziału polskich firm nie ma sensu.
Wiceprezes PFR zdradził, że 7 września udało się dopiąć umowę z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju w kwestii finansowania innowacyjnych projektów. − Wspieramy innowacje, firmy technologiczne i start-upy, które będą miały ogromny wpływ na kształt procesu transformacji energetycznej w przyszłości. To będzie ta sól ziemi za 5−10 lat − mówił Pawlak.
Źródło: PAP MediaRoom; Fot. PAP/M. Kmieciński






















Dodaj komentarz