Menu

Menu

Polska jest zdeterminowana w dążeniu do osiągnięcia neutralności klimatycznej

Aby dokonać transformacji systemu energetycznego do 2050 r., musimy zaangażować wszystkie dostępne technologie. W całym procesie transformacji chcemy wykorzystać energię jądrową, energię słoneczną, wiatr czy wodór. Dostrzegamy też potencjał biogazu. Dlatego inwestycje w rozwój nowych źródeł energii są niezbędne – mówi minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka.

Czy w działaniach na rzecz klimatu i ochrony środowiska w naszym społeczeństwie panuje dobry klimat?

Michał Kurtyka: W ciągu ostatnich kilku lat tematy związane z szeroko pojętą ochroną środowiska i przeciwdziałaniem zmianom klimatu bardzo zyskały na popularności i coraz mocniej przebijają się w mediach. Również nasze ministerstwo nieustannie kieruje do społeczeństwa liczne kampanie informacyjno-edukacyjne, których celem jest zwiększanie świadomości ekologicznej mieszkańców Polski w takich dziedzinach, jak klimat, środowisko i energia. Działania te są dla nas szczególnie ważne, ponieważ zdajemy sobie sprawę z tego, że podnoszenie poziomu świadomości ekologicznej i kształtowanie odpowiednich postaw poprzez promowanie zasad trwałego i zrównoważonego rozwoju jest jednym z najistotniejszych czynników pozytywnie wpływających na aktualny i przyszły stan zasobów naturalnych, funkcje ekosystemów oraz jakość otaczającego środowiska. Edukacja ekologiczna jest też podstawowym warunkiem zmiany praktyk społecznych w kierunku modelu zrównoważonej konsumpcji.

W Ministerstwie Klimatu i Środowiska edukacja ekologiczna to przede wszystkim działania pozaformalne i nieformalne – w postaci kampanii społecznych, audycji telewizyjnych i radiowych, a także konkursów, warsztatów realizowanych również w przestrzeni internetowej, w tym w mediach społecznościowych. Współpracujemy też z Ministerstwem Edukacji i Nauki w celu wsparcia edukacji formalnej w zakresie przygotowywania pomocy dydaktycznych dla nauczycieli oraz realizacji warsztatów i konkursów dla szkół.

Które z założeń narodowej polityki klimatycznej są najbliższe wytycznym unijnym? Jak duże koszty pociągają za sobą zmiany mające na celu sprostanie europejskim normom środowiskowym?

Michał Kurtyka: Do 2030 r. Polska planuje zainwestować w transformację energetyczną ok. 60 mld euro. Szacujemy jednak, że cały proces transformacji energetycznej, przeprowadzony w sposób sprawiedliwy, będzie wymagał inwestycji rzędu 350 mld euro w latach 2021−2040. Będą to zarówno środki krajowe, jak i unijne.

Jednym z najistotniejszych zapisów wypracowanych podczas negocjacji Rady UE z Parlamentem Europejskim w sprawie zapisów rozporządzenia Europejskiego Prawa Klimatycznego, które będzie obowiązywało wszystkie państwa członkowskie, jest określenie celu dla UE na rok 2050. Celem tym jest osiągnięcie neutralności klimatycznej w 2050 r. na poziomie UE. Parlament Europejski postulował, aby zapisać, iż neutralność klimatyczną w 2050 r. musi osiągnąć każde państwo członkowskie, jednak Rada UE zdecydowanie sprzeciwiła się takiemu zapisowi. To pokazuje, że osiągnięcie neutralności klimatycznej w 2050 r. jest problematyczne dla wielu państw członkowskich. W dokumentach UE nie ma deklaracji żadnego państwa członkowskiego do osiągnięcia neutralności klimatycznej na swoim poziomie. Nie ma również takiego obowiązku.

Odchodząc od kwestii formalnych związanych z deklaracją neutralności klimatycznej, należy zwrócić uwagę, że Polska wielokrotnie publicznie deklarowała, że jest zdeterminowana w dążeniu do osiągnięcia neutralności klimatycznej i będzie partycypowała w realizacji celu UE na rok 2050. Są to takie same deklaracje, jakie publicznie ogłosiło wiele państw członkowskich UE.

Jak wypada polski dorobek w zakresie opracowywania zielonych technologii? Na ile badania nad innowacyjnymi rozwiązaniami idą w parze z komercjalizacją i wdrożeniami w gospodarce?

Michał Kurtyka: Już teraz obserwujemy wymierne efekty podejmowanych przez nas działań i realizowanych projektów − od tych związanych z odnawialnymi źródłami energii, poprzez efektywne ciepłownictwo, aż po zeroemisyjne budownictwo mieszkaniowe. W Polsce postawiliśmy na elektromobilność zarówno w transporcie publicznym, jak i indywidualnym. To ogromna szansa na rozwój przemysłowy i nowe miejsca pracy. Już teraz jesteśmy największym eksporterem autobusów elektrycznych w Unii Europejskiej, z udziałem w wysokości 46 proc. w rynku europejskim w ubiegłym roku. Polska stała się także europejskim liderem w produkcji baterii litowo-jonowych.

Rewolucja na rynku OZE otworzyła nieoczekiwane możliwości, jeśli chodzi o produkcję taniej i czystej energii – zwłaszcza w sposób rozproszony – i Polska w pełni wykorzystuje tę szansę. Nasz program „Mój Prąd”, przeznaczony dla mikroinstalacji fotowoltaicznych, jest jednym z największych w Europie i przyniósł ogromny sukces w postaci boomu na instalacje PV w polskich domach. Obecnie łączna moc zainstalowana fotowoltaiki w Polsce wynosi ponad 5,3 GW, co oznacza wzrost o 125 proc. r/r.

Transformacja polskiej energetyki będzie wykorzystywać krajowe przewagi, dając możliwość stworzenia nawet 300 tys. nowych miejsc pracy w perspektywicznych sektorach, takich jak OZE, ze szczególnym uwzględnieniem offshore, energetyka jądrowa, elektromobilność, inteligentne sieci i inne. Oznacza to nie tylko nowe miejsca pracy i nowe specjalizacje, lecz także rozwój technologii w całym łańcuchu dostaw komponentów i produktów.

Jakie są główne zagrożenia i największe wyzwania dla Polski związane z transformacją energetyczną?

Michał Kurtyka: Transformacja klimatyczno-energetyczna to jedno z najważniejszych wyzwań stojących przed Polską w najbliższych dziesięcioleciach. Jej strategię chcemy oprzeć na trzech filarach: zapewnieniu sprawiedliwej transformacji, która nie pozostawi nikogo w tyle, budowie nowego, bezemisyjnego systemu energetycznego opartego na odnawialnych źródłach energii i energii jądrowej oraz na stworzeniu ram politycznych, które przyczynią się do poprawy jakości powietrza. Te trzy filary oznaczają wielkie szansy, ale i wyzwania.

To dzięki sprawiedliwej transformacji zostaną zapewnione możliwości rozwoju regionów i społeczności najbardziej dotkniętych przez transformację energetyczną. Ograniczenie emisyjności sektora energetycznego poprzez wdrażanie energetyki jądrowej i morskiej energetyki wiatrowej będzie szło w parze z powstawaniem nowych miejsc pracy i rozwojem nowych gałęzi przemysłu. Nikt nie zostanie pozostawiony sam sobie. Koszty sprawiedliwej transformacji energetycznej to nie tylko koszty budowy nowych źródeł energii i infrastruktury służącej do jej transportu, lecz także koszty ponoszone przez poszczególne grupy odbiorców.

Transformacja energetyczna jest także istotnym nurtem procesu sprawiedliwej transformacji gospodarczej regionów węglowych. W tym przypadku obok działań w zakresie nowych inwestycji w energetyce równie ważne będą działania w zakresie dywersyfikacji i zwiększania stopnia innowacji lokalnych gospodarek, działania w zakresie zmiany i podwyższania kwalifikacji pracowników oraz działania w zakresie zmiany przeznaczenia terenów pogórniczych i przemysłowych, w tym dekontaminacja i rekultywacja tych terenów.

W jakiej perspektywie będzie można mówić o czystej energii i czystym przemyśle na krajowym rynku? Czy energetyka bez węgla jest realną wizją w polskich warunkach?

Michał Kurtyka: Polska jest zdeterminowana, aby dokonać stopniowej transformacji krajowej energetyki. Proces ten powinien być jednak prowadzony w sposób efektywny ekonomicznie, zrównoważony i przede wszystkim sprawiedliwy. Niezbędne jest oparcie krajowego miksu energetycznego na stabilnych, zeroemisyjnych technologiach, jakimi są energetyka jądrowa oraz morska energetyka wiatrowa, a także przejściowo na wykorzystaniu źródeł konwencjonalnych stabilizujących system – gazowych i w ograniczonym stopniu węglowych.

Polska zamierza zmniejszyć udział węgla w produkcji energii elektrycznej. W 2030 r. wyniesie on 56−60 proc. wobec 77 proc. w 2018 r., a w perspektywie 2040 r. utrzyma się trend spadkowy sięgający 28 proc. Udział energii odnawialnej w produkcji energii elektrycznej wzrośnie do ok. 32 proc. w 2030 r. i ok. 40 proc. w 2040 r. − w porównaniu z 13 proc. w 2018 r.

Aby dokonać transformacji systemu energetycznego do 2050 r., musimy zaangażować wszystkie dostępne technologie. Energia jądrowa odegra kluczową rolę w naszym przejściu na gospodarkę neutralną dla klimatu. W całym procesie transformacji chcemy wykorzystać energię jądrową, energię słoneczną, wiatr czy wodór. Dostrzegamy też potencjał biogazu. Dlatego inwestycje w rozwój nowych źródeł energii są niezbędne. Transformacja energetyczna, w której bierzemy czynny udział, wymaga silnej współpracy wszystkich zainteresowanych stron. Nowe inwestycje i „zielone pomysły” możemy skutecznie realizować wspólnie z biznesem.

Które z odnawialnych źródeł energii mają największe szanse upowszechnić się na polskim rynku? Jakie kluczowe inwestycje z wykorzystaniem OZE wskazałby pan jako modelowe i wyznaczające właściwy kierunek transformacji?

Michał Kurtyka: Fotowoltaika to najdynamiczniej rozwijającą się technologia OZE w Polsce. Jak pokazują dane Agencji Rynku Energii, łączna moc w instalacjach wykorzystujących energię słoneczną na koniec czerwca 2021 r. wyniosła 5325 MW. Pod względem mocy zainstalowanej jest to już druga największa technologia OZE w naszym systemie elektroenergetycznym − na koniec grudnia OZE to 12 490 MW.

Fotowoltaika zyskała zainteresowanie dzięki programowi „Mój Prąd”. Od 1 lipca przyjmowane są wnioski do kolejnej edycji programu. Dodatkowo, aby zapewnić jeszcze lepsze warunki do rozwoju sektora fotowoltaiki w Polsce, we wrześniu 2020 r. podpisano list intencyjny o ustanowieniu partnerstwa na rzecz rozwoju przemysłu fotowoltaicznego i zawarcia porozumienia sektorowego. Celem tej inicjatywy jest wzmocnienie krajowych korzyści energetycznych, środowiskowych, ekonomicznych i społecznych.

Jak ocenia pan postępy w walce ze smogiem, m.in. poprzez system dopłat do wymiany urządzeń grzewczych?

Michał Kurtyka: W ostatnich latach w Polsce odnotowuje się stopniową poprawę stanu jakości powietrza. Zarządzanie jakością powietrza na poziomie krajowym leży w kompetencjach ministra właściwego do spraw klimatu, natomiast za realizację działań na poziomie wojewódzkim i lokalnym odpowiada samorząd.

W celu realizacji działań określonych w dokumentach strategicznych szczebla wojewódzkiego i gminnego na poziomie krajowym przygotowano Program Priorytetowy „Czyste Powietrze”, który jest największym projektem proekologicznym w polskiej historii i jednocześnie najważniejszym projektem służącym skutecznej walce ze smogiem w naszym kraju. Dzięki niemu przeznaczymy na poprawę jakości powietrza ponad 100 mld zł. W drugiej edycji Programu, która została ogłoszona już ponad rok temu, uproszczono zasady przyznawania dotacji, umożliwiono składanie wniosku online, dokonano integracji z programem „Mój Prąd” oraz podwyższono dotacje dla najuboższych. Spowodowało to wzrost liczby składanych wniosków o dofinansowanie wymiany starych pieców i kotłów – według danych z grudnia 2019 i 2020 r. ich liczba wzrosła co najmniej dwukrotnie. Do tej pory (dane z 06.08.2021 r. – przyp red.) w programie „Czyste Powietrze” złożono ponad 287 tys. wniosków o dofinansowanie na ponad 4,6 mld zł.

Jak powinna przebiegać ewolucja na rynku motoryzacyjnym zmierzająca do zeroemisyjności? Czy rozwój elektromobilności idzie w parze z przygotowaniem odpowiedniej infrastruktury i wystarczającymi zachętami dla przewoźników i osób prywatnych?

Michał Kurtyka: Sukces rozwoju elektromobilności jest uwarunkowany dokonaniem przeobrażeń w wielu sferach. Brak rozwoju jednej dziedziny będzie spowalniał rozwój pozostałych. Projekt wymaga wykreowania dynamicznego środowiska, w którym poszczególne podmioty będą wzajemnie wspierały swoje działania. Musi on uwzględniać zaangażowanie administracji centralnej i samorządowej, szeroko rozumianego przemysłu oraz świata nauki i organizacji pozarządowych. Bez stworzenia odpowiedniego ekosystemu rozwój elektromobilności będzie fragmentaryczny i nie pozwoli na wykreowanie tej nowej gałęzi gospodarki.

Proces jego tworzenia będzie długotrwały i musi uwzględniać istniejące w Polsce bariery. Jedną z nich jest tworzący się dopiero kapitał społeczny, którego niewystarczający poziom utrudnia współpracę między podmiotami, nawet jeśli wszystkie strony mają w niej wspólny interes. Dodatkowo w Polsce mamy znacznie krótsze tradycje współpracy nauki z biznesem niż w Europie Zachodniej czy USA, co przekłada się na ograniczone zaufanie po obu stronach oraz brak rozwiniętych instytucji takiej współpracy. Niezbędne wydaje się wykreowanie nowych podmiotów, które będą dynamizować funkcjonowanie ekosystemu, bo liczba akceleratorów, funduszy i aniołów biznesu mających doświadczenie w rozwijaniu projektów przemysłowych jest niewystarczająca.

Dla powstania ekosystemu ważne jest także stworzenie sprzyjającego otoczenia regulacyjnego, co należy do zadań administracji. Wyzwaniem dla administracji będzie odnalezienie się w roli uczestnika tworzącego się rynku oraz dialog z mieszkańcami, który jest warunkiem wzrostu akceptacji społecznej dla rozwoju elektromobilności. Szczególnie istotne jest, aby w planowanych działaniach zachować równorzędny dostęp sektorów państwowego i prywatnego do wdrażanego wsparcia legislacyjnego, biznesowego oraz finansowego. Stosowane narzędzia regulacyjne powinny zapewniać stabilność oraz przewidywalność otoczenia rynkowego, aby tworzyły dobre warunki rozwoju dla wszystkich uczestników rynku.

Warunkiem powiązania rozwoju elektromobilności Polaków z rozwojem przemysłu i integracją pojazdów elektrycznych z siecią elektroenergetyczną jest odpowiednie zaprogramowanie procesu w czasie. Podstawowy dylemat polegający na przesądzeniu, na co w pierwszej kolejności należy wydatkować środki − na infrastrukturę czy na rozwój rynku pojazdów − nie ma jednoznacznego rozstrzygnięcia. Zbyt szybkie stworzenie rynku pojazdów poprzez rozbudowany system zachęt może spowodować zniechęcenie pierwszych użytkowników faktem braku odpowiedniej infrastruktury ładowania. W efekcie może utrwalić się postrzeganie pojazdu elektrycznego jako nie w pełni funkcjonalnego. Z drugiej strony nadmierna koncentracja na infrastrukturze bez rozwoju rynku pojazdów wymusza angażowanie dużych środków w przedsięwzięcie deficytowe w pierwszym okresie.

Skutkiem realizacji tych założeń będą zmiany w sferze świadomości, które doprowadzą do postrzegania elektromobilności jako niezbędnej odpowiedzi na wyzwania zmieniającej się rzeczywistości, a coraz większa popularność pojazdów elektrycznych w gospodarstwach domowych i w transporcie publicznym doprowadzi do wykreowania mody na ekologiczny transport, co w sposób naturalny będzie stymulować popyt na pojazdy elektryczne.

Poza innowacyjnym charakterem sektora elektromobilności ważne jest również, aby wymiana samochodów spalinowych na elektryczne ograniczała emisje z transportu i miała pozytywny wpływ na poprawę jakości powietrza i zdrowie. Kluczowe są tu odpowiednie ramy prawne, regulujące funkcjonowanie rynku transportu niskoemisyjnego, w tym elektromobilności. Mamy świadomość, że szybki rozwój elektromobilności wymaga nowych rozwiązań i zachęt. Polska jest jednym z głównych producentów akumulatorów do pojazdów elektrycznych i autobusów elektrycznych oraz komponentów i części zamiennych do pojazdów w Unii Europejskiej, dlatego naszym zamiarem jest dalszy rozwój tego sektora.

Nasze ministerstwo uruchomiło wraz z NFOŚiGW program „Mój elektryk” – nową odsłonę programu dopłat do zakupu lub leasingu pojazdów zeroemisyjnych. Jest on skierowany do osób planujących zakup pojazdów wykorzystujących do napędu wyłącznie energię elektryczną akumulowaną przez podłączenie do zewnętrznego źródła zasilania lub energię elektryczną wytworzoną z wodoru w zainstalowanych w nim ogniwach paliwowych lub wyłącznie silnik, którego cykl pracy nie prowadzi do emisji gazów cieplarnianych. Po miesiącu od uruchomienia wpłynęło ponad 400 wniosków na dotacje. Budżet zaplanowanego na lata 2021−2026 programu to 500 mln zł. W przypadku osób fizycznych dopłaty mogą wynieść do 18 750 zł, a dla posiadaczy Kart Dużej Rodziny – 27 tys. zł.

Czy wodór już dziś można uznać za paliwo przyszłości?

Michał Kurtyka: Zgodnie z szacunkami Ministerstwa Klimatu i Środowiska rozwój sektora wodorowego w najbliższej dekadzie może w znaczący sposób przyczynić się do ograniczenia przez Polskę emisji gazów cieplarnianych i innych zanieczyszczeń do atmosfery, w szczególności z sektora transportowego. Jednym z celów projektu Polskiej Strategii Wodorowej do 2030 r. z perspektywą do 2040 r., nad którym trwają prace w MKiŚ, jest wykorzystanie wodoru jako paliwa alternatywnego w transporcie.

Pojazdy na ogniwa paliwowe będą szczególnie istotne w transporcie publicznym oraz drogowym transporcie ciężkim i długodystansowym. Wykorzystanie autobusów wodorowych w transporcie publicznym, obok autobusów elektrycznych, przyczyni się do osiągnięcia celów w zakresie niskoemisyjnego transportu. Drogowy transport ciężki i długodystansowy to segment, w którym możliwość wykorzystania pojazdów elektrycznych jest ograniczona. Wodór ma potencjał do zastępowania paliw konwencjonalnych również w transporcie kolejowym – w lokomotywach i pojazdach trakcyjnych wyposażonych w ogniwa paliwowe i baterie − oraz w transporcie morskim, a w dalszej perspektywie również w lotnictwie.

Projekt Polskiej Strategii Wodorowej do 2030 r. zakłada stworzenie warunków umożliwiających dopuszczenie do eksploatacji 2000 wyprodukowanych w Polsce autobusów zeroemisyjnych napędzanych wodorem oraz budowę co najmniej 32 stacji tankowania wodoru. Chcemy również wspierać prace mające na celu zastępowanie pociągów spalinowych wodorowymi na trudnych do zelektryfikowania trasach. Będziemy dążyć do stworzenia warunków do rozwoju wykorzystania wodoru także w transporcie ciężkim kołowym, morskim i rzecznym oraz wspierać prace nad wytwarzaniem paliw syntetycznych w reakcji wodoru z CO, CO2 i N2, przygotowując grunt do ich przyszłych zastosowań w kolejnych segmentach transportu.

W Strategii wodorowej Unii Europejskiej przewidziano stopniowe przechodzenie do gospodarki opartej na wodorze odnawialnym, czyli wytwarzanym w drodze elektrolizy wody, przy zastosowaniu energii elektrycznej pochodzącej z odnawialnych źródeł. Rząd RP dąży do utrzymania zasady neutralności technologicznej, ponieważ kluczowa w kontekście wyboru wspieranych metod produkcji wodoru powinna być kwestia poziomu emisji CO2 przy produkcji, a nie konkretna technologia. Nie zamierzamy „kolorować” wodoru i rozróżniać między kolorami. Chcemy przyjrzeć się emisyjności poszczególnych metod produkcji. Poza wodorem wytworzonym z udziałem OZE nośnik ten może pochodzić także z innych niskoemisyjnych źródeł: gazu ziemnego − z użyciem technologii magazynowania i wykorzystania CO2, energii jądrowej, instalacji do produkcji wodoru ze wszelkich odnawialnych źródeł oraz procesów, dzięki którym można realizować założenia gospodarki obiegu zamkniętego. Strategia nie przesądza o tym, że na rynku powinien istnieć konkretny typ wodoru czy technologii. Na wsparcie finansowe państwa będą mogły liczyć inwestycje, które wesprą dążenia do osiągnięcia gospodarki niskoemisyjnej.

Jakie działania i rządowe narzędzia wsparcia mają służyć transformacji w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym nie tylko w biznesie, lecz także w sferze samorządu?

Michał Kurtyka: Z uwagi na fakt, że GOZ jest zagadnieniem szerokim, obejmującym wszystkie etapy cyklu życia, i dotyka wielu dziedzin życia społecznego oraz branż gospodarki, całokształt spraw związanych z gospodarką o obiegu zamkniętym na szczeblu rządowym koordynowany jest przez Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii. Resort ten pełni wiodącą rolę we wdrażaniu zasad gospodarki o obiegu zamkniętym i przygotował w tym zakresie Mapę drogową transformacji w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym, która obejmuje m.in. proponowane narzędzia służące przejściu od gospodarki linearnej do gospodarki o obiegu zamkniętym.

Wdrażanie założeń GOZ w kraju w zakresie gospodarki odpadami jest już prowadzone od dawna. Choć działania te nie były nazywane wprost działaniami GOZ, to jednak realizowały założenia tej idei. I tak 1 lipca 2016 r. został przyjęty Krajowy plan gospodarki odpadami 2022, który określa cele i kierunki rozwoju gospodarki odpadami na poziomie kraju. Jego głównym celem jest określenie polityki gospodarki odpadami zgodnej z hierarchią sposobów postępowania z odpadami, wpisującą się w działania gospodarki o obiegu zamkniętym. W Kpgo 2022 przyjęto m.in. cele odzwierciedlające ideę GOZ, np. ograniczenie marnotrawienia żywności, redukcję składowania odpadów komunalnych do maksymalnie 10 proc. do 2030 r. czy założenie, że do 2025 r. recyklingowi powinno być poddawane 60 proc. odpadów komunalnych, a do 2030 r. – 65 proc.

Uzupełnienie Kpgo stanowią wojewódzkie plany gospodarki odpadami, zawierające analizę stanu gospodarki odpadami na obszarze województwa oraz potrzeb inwestycyjnych w tym zakresie, tak aby zapewnić racjonalne zagospodarowanie odpadów. Warto podkreślić, że za politykę w zakresie gospodarki odpadami na terenie województwa odpowiedzialny jest marszałek województwa, który w ramach wpgo dokonuje analizy stanu gospodarki odpadami na obszarze województwa i określa potrzeby inwestycyjne w tym zakresie, aby zapewnić racjonalne zagospodarowanie odpadów. Utrzymanie czystości i porządku w gminach należy do obowiązkowych zadań własnych gminy.

GOZ obecny jest w dokumentach strategicznych, w tym m.in. w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju do roku 2020 z perspektywą do 2030 r. Rozwijanie gospodarki odpadami w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym wpisano w tę strategię, która jest strategicznym instrumentem zarządzania polityką rozwoju realizowaną przez instytucje państwa. W zakresie gospodarki odpadami zaproponowano takie działania, jak gospodarowanie odpadami zgodnie z hierarchią sposobów postępowania z odpadami, rozwijanie recyklingu odpadów oraz dążenie do maksymalizacji wykorzystywania odpadów jako surowców. Zapisy te zostały uszczegółowione na poziomie Polityki ekologicznej państwa 2030.

W 2017 r. z inicjatywy ówczesnego Ministra Środowiska powstał program pilotażowy „Gospodarka o obiegu zamkniętym w gminie”, finansowany ze środków Narodowego Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Pilotaż miał być realizowany do 2020 r. i był skierowany do 5 polskich gmin, ale ostatecznie biorą w nim udział 3 gminy: Łukowica, Tuczno i Wieluń, a jego realizacja została wydłużona do 2023 r. Przedsięwzięcia realizowane w ramach pilotażu to m.in. rozbudowa instalacji biologicznego przetwarzania odpadów z infrastrukturą towarzyszącą, modernizacja oczyszczalni ścieków, segregacja odpadów i edukacja społeczności lokalnej.

Rozmawiała Małgorzata Szerfer-Niechaj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.