Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Poczta Polska i jej gigantyczne inwestycje. 1,2 mld złotych na rozwój

Najbliższe trzy lata mają być dla Poczty Polskiej czasem dużych inwestycji. Taką informacją podzielił się prezes Tomasz Zdzikot. Jednym z założeń jest własna sieć automatów paczkowych.

Poczta Polska chce dostosować się do zmian panujących na rynku

W dobie pandemii znacząco wzrosła rola automatów paczkowych. Popularne paczkomaty już wcześniej były często wybieraną formą dostarczania przesyłek przez Polaków. Ich niewątpliwą zaletą jest duża elastyczność – nie musimy dogadywać się z kurierem i liczyć na to, że będziemy akurat w domu, gdy ten do nas przyjedzie. Ponadto ich obsługa jest naprawdę prosta.

Poczta Polska również jest świadoma tego, że automaty paczkowe są tym obszarem, w który warto zainwestować. Potwierdziła to wideokonferencja, na której prezes Tomasz Zdzikot opowiedział o nowej strategii państwowej spółki.

W ciągu najbliższych 3 lat chcemy na inwestycje przeznaczyć przeszło 1,2 mld zł. Oparliśmy naszą strategię na 5 filarach, chcemy, żeby to była poczta: nowoczesna, efektywna, cyfrowa, zielona i poczta partnerska. W każdym z tych obszarów planujemy odpowiednie inwestycje. W tym roku założyliśmy inwestycje na poziomie 440 mln zł. Zakładamy w perspektywie 3-letniej zwiększyć poziom inwestycji do przychodów do 5,8 proc. z 3,4 proc. zanotowane w ubiegłym roku i 1,2 proc. w 2019 r. – tłumaczył Tomasz Zdzikot.

W 2021 roku jednym z najważniejszych zadań będzie stworzenie projektu dotyczącego y automatów paczkowych czy umaszynowienie centrów logistycznych.

Poczta Polska a usługi schyłkowe

Aktualnie aż 70 proc. swojego dochodu Poczta Polska generuje z tak zwanych usług schyłkowych. Są to listy lub przekazy pocztowe. Tymczasem rozwija się sektor e-commerce, którego państwowa spółka w dalszym ciągu nie ma zagospodarowanego. Dlatego jednym z największych wyzwań, o którym wspomniano podczas konferencji, będzie odwrócenie proporcji i czerpanie największego dochodu z usług cyfrowych, kurierskich, obsługi sklepów internetowych czy usług logistycznych.

Dziś mamy sieć 13 400 punktów, współpracujemy m.in. z Żabką czy PKN Orlen. Chcemy rozwinąć tę sieć do 20 tys. i już zawieramy kolejne umowy i to się niebawem wydarzy. Jeśli chodzi o automaty paczkowe – chcemy, żeby w 2022 r. było ich 2 tys. Poczta Polska musi też zainwestować w sieć logistyczną i wydamy w najbliższym czasie dosyć duże kwoty. Chcemy mocno postawić także na cyfryzację – zapewniał Tomasz Zdzikot.

Silną strony Poczty Polskiej jest w tej chwili duża liczba pojazdów (ponad pięć tysięcy) oraz około pięciu tysięcy nieruchomości. Jest to silne zaplecze logistyczne, tym bardziej, że państwowa spółka zatrudnia w tej chwili ponad 80 tysięcy osób.

Czy Poczta Polska nie reaguje zbyt późno?

Zmiany, o których opowiadał Tomasz Zdzikot brzmią dobrze. Problemem może jednak okazać się czas oraz silna konkurencja. Od dłuższego czasu InPost zdominował duży segment rynku. W ostatnim czasie firma ta została zaś wykupiona przez Amazona. Może to oznaczać spore problemy dla Poczty Polskiej, która boryka się z pewnymi problemami finansowymi.

Ludzie przyzwyczaili się już do paczkomatów InPostu, ponadto wielu osobom poczta nie kojarzy się najlepiej, głównie ze względu na czas dostarczania przesyłek. Możliwe jednak, że innowacje pomogą państwowej spółce nadgonić konkurencję i dostosować się do współczesnych oczekiwań klientów. Pamiętajmy także, że to właśnie Poczta Polska dysponuje największą siecią dystrybucyjno-logistyczną w kraju, co może pozwolić jej na uzyskanie przewagi.

Dobrze, że prezes poczty wie, że nie można bazować już na usługach schyłkowych, ponieważ ich wartość z roku na rok maleje. Z całą pewnością decyzja jest więc dobra, pytanie jednak czy nie została wprowadzona nawet o parę lat za późno. Możliwe jednak, że i w tym wypadku sprawdzi się zasada „lepiej późno niż wcale”.

Piotr Nowacki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.