Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Piekarze i cukiernicy w długach

W 2020 r. zadłużenie branży piekarniczej i ciastkarskiej przekroczyło 118 mln zł. To wynik o prawie 11 mln zł wyższy niż rok wcześniej. Według danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK najbardziej zadłużeni są piekarze i cukiernicy ze Śląska.

 

Najnowsze dane Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i BIK wskazują, że w 2020 r. zaległości producentów wyrobów ciastkarskich i piekarniczych wzrosły z 107,6 mln zł w 2019 r. do 118,1 mln zł. W przypadku punktów handlowych zadłużenie zwiększyło się w 2020 r. do 12,7 mln zł (o 5 proc.). Średnia kwota przeterminowanych o minimum 30 dni zobowiązań przekracza w tej grupie 40 tys. zł, a w przypadku producentów pieczywa i ciastek 122 tys. zł. Jednocześnie mniej firm odczuwa kłopoty finansowe. Udział niesolidnych płatników wynosi w tej branży 6 proc. – jest więc porównywalny jak w całej gospodarce.

Trendy żywieniowe nie sprzyjają piekarniom i cukierniom

Halina Kochalska z BIG InfoMonitor podkreśla, że firmy piekarniczo-cukiernicze nie mają łatwej sytuacji i podkreśla, że nawet w okresie sprzed pandemii trendy żywieniowe w społeczeństwie nie sprzyjają wynikom branży. Zwraca uwagę, że ze względu na zmiany w diecie Polaków spożycie pieczywa z roku na rok maleje. Jak wynika z danych GUS, w 2019 r. miesięcznie zjadaliśmy 2,98 kg wyrobów piekarniczych na osobę, podczas gdy w 2018 r. było to 3,15 kg, a w 2014 r. 3,94 kg. − Na tle producentów wielu innych towarów, których sprzedaż ze względu na epidemię gwałtownie spadła, pieczywo jako jeden z podstawowych produktów spożywczych nie zniknęło z list zakupów – mówi Kochalska.

Z danych zawartych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor oraz w bazie BIK wynika, że przeterminowane zobowiązania producentów pieczywa oraz świeżych wyrobów ciastkarskich wobec banków i dostawców wzrosły o 9,7 proc. (10,5 mln zł), podczas gdy w całej gospodarce zaległości są większe o 4 proc.

Pandemia nie sprzyja kupowaniu pieczywa i ciastek

Choć, jak podkreśla Halina Kochalska, bezpośredniego uderzenia obostrzeń i lockdownów w branżę piekarską nie było, to pandemia nie była dla branży obojętna. Zgodnie z szacunkami, w okresie kwarantanny wiosną 2020 r. sprzedaż pieczywa spadła o ok. 10−15 proc. Cukiernie jeszcze bardziej odczuły skutki trudnej sytuacji − sprzedawały nawet o 30−40 proc. mniej wyrobów.

Wiele osób podczas lockdownu zaczęło samodzielnie wypiekać chleb w domu. − Wśród powodów, by zostać piekarzem, poza obawami o zarażenie się koronawirusem w kolejce czy z lęku, że wirus znajdzie się na pieczywie, mógł być również wzrost cen − komentuje Kochalska. Jak zaznacza, przy średniej inflacji za zeszły rok wynoszącej 3,4 proc. pieczywo należało do produktów spożywczych, których ceny wzrosły w 2020 r. najbardziej – o 8,1 proc. (po owocach – 17,6 proc. i wędlinach – 9,5 proc.).

Regionalna mapa zadłużenia branży

Jeśli spojrzeć na poszczególne regiony, najbardziej zadłużeni są piekarze i cukiernicy z województwa śląskiego (14,2 mln zł). Tam też jest najwięcej firm (132) mających zaległości. Dalej plasują się województwa: pomorskie (13,6 mln zł zaległości) i dolnośląskie (13 mln zł). W 2020 r. najlepiej zarządzali finansami piekarze z województwa podlaskiego (3,8 proc.), świętokrzyskiego (3,9 proc.) i małopolskiego (4 proc.).

Wśród sprzedawców pieczywa i ciast najwięcej firm z kłopotami w regulowaniu faktur i rat kredytów znajduje się na Mazowszu (61). To one odnotowują najwyższą kwotę niezapłaconych w terminie zobowiązań (3,4 mln zł).

Źródło informacji: PAP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.