Menu
Menu

Mikroprocesorów brakuje i będzie brakować. Przyczyną susza i pandemia

Mikroprocesorów brakuje na rynku od wielu miesięcy. Cierpi na tym branża IT oraz motoryzacyjna. Nic nie wskazuje jednak na to, aby w najbliższym czasie sytuacja miała ulec poprawie.

Mikroprocesor

Mikroprocesorów dalej będzie brakować

Aż 50% produkcji mikroprocesorów odbywa się na Tajwanie. I właśnie w tym miejscu od dawna panuje wiele kłopotów. Swoje zrobiła pandemia koronawirusa, która doprowadziła do poważnych przestojów w produkcji. Dodatkowo Tajwan walczy aktualnie z największą suszą od 50 lat. Doprowadza ona do przerw w dostawach prądu i generuje kolejne trudności w pracy fabryk.

Jak poinformowała firma Taiwan Semiconductor Manufacturing Company, czyli jeden z liderów rynku, dziennie do produkcji zużywa 156 tys. ton wody. Jest to równowartość 60 basenów olimpijskich. Z tego powodu koncern zamierza zwiększyć recykling wody zużywanej do procesu produkcyjnego.

Zdaniem ekspertów sytuacja w Tajwanie wygląda źle, dlatego też nie należy nastawiać się na szybkie rozwiązanie problemów dotyczących dostępności mikroprocesorów. W dodatku w dłuższej perspektywie czasu może okazać się, że Chiny będą próbowały zawłaszczyć część rynku poprzez… siłowe przejęcie fabryk.

W dzisiejszym świecie to państwo, które kontroluje projektowanie i produkcję mikroprocesorów może wyznaczać kurs rozwoju technologicznego. Z tego powodu ta gałąź gospodarki jest tak ważna. Aktualnie największy producent mikroprocesorów swoją technologię rozwija w Tajwanie. Tamtejsze chipy trafiają do samochodów, komputerów oraz smartphonów na całym świecie. Nie oznacza to jednak, że tak będzie już zawsze.

Mikroprocesory będą przyczyną wojny?

Żyjemy w czasach, gdy rozwój technologiczny jest istotnym elementem funkcjonowania każdego liczącego się państwa. Z tego powodu najwięksi giganci wydają fortuny na rozwój fabryk, aby te produkowały jak największe ilości mikroprocesorów. Zapotrzebowanie rynkowe jest ogromne, a obecny przemysł nie jest w stanie zaspokoić wygenerowanego popytu.

Aktualnie aż połowa wyprodukowanych w Tajwanie mikroprocesorów trafia do Chin. Państwo Środka uważa jednak, że to wciąż zbyt mała ilość. Taka postawa może doprowadzić w przyszłości do poważnego konfliktu.

Zdobywając kontrolę nad tajwańskim przemysłem półprzewodników, Chiny mogłyby kontrolować światowy rynek. Mieliby dostęp do najbardziej zaawansowanych możliwości produkcyjnych, a to jest nawet cenniejsze niż kontrolowanie światowej ropy – tłumaczy Martijn Rasser, starszy pracownik w waszyngtońskim think tanku Center for a New American Security.

Chiny wiedzą, że użycie siły mogłoby oznaczać konflikt na ogromną skalę. W końcu Stany Zjednoczone najprawdopodobniej nie przyglądałyby się biernie całemu zamieszaniu. Joe Biden ostrzegł już zresztą stronę chińską przed ewentualnymi ruchami w tym zakresie.

W rozmowach z prezydentem Xi powiedziałem mu, że witamy z zadowoleniem konkurencję. Nie szukamy konfliktu. Ale jasno powiedziałem, że będziemy bronić interesów Ameryki na wszystkich płaszczyznach – powiedział prezydent Stanów Zjednoczonych.

Brak mikroprocesorów generuje straty

Różne branże nie spodziewały się, że niedobór mikroprocesorów okaże się tak wielki. Jak wyliczyła firma doradcza AlixPartners, producenci pojazdów tylko w tym roku stracą 110 miliardów dolarów. Przełoży się to na mniejszą produkcję samochodów. W 2021 roku powstanie o 3,9 mln aut mniej niż pierwotnie zakładano.

AlixPartner uważa, że brak czipów skłonił wiele firm do większego zadbania o siebie i stworzenia łańcucha dostaw odporniejszego w dłuższym okresie, aby unikać niedoborów w przyszłości.

Producenci pojazdów mieli dotąd umowy o bezpośrednich dostawach z producentami niektórych surowców, w tym metali szlachetnych palladu i platyny, używanych w układach wydechowych. Przystąpili teraz do działań zapewniających dostawy tych metali po zakłóceniach na rynku, co wpłynęło też na ceny. Starają się rozwijać bezpośrednie powiązania z producentami półprzewodników – powiedział Marfk Wakefield z działu samochodowego AlixPartners.

Andrzej Dworzański

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.