Jak Unia Europejska poradzi sobie bez rosyjskiego diesla?
Rezygnacja z rosyjskiego oleju napędowego może być „bolesna” dla Unii Europejskiej – stwierdza na swoim portalu niemiecka telewizja Deutsche Welle. Zdaniem DW pomoc może nadejść z Indii i Chin. By zmniejszyć uzależnienie od dostaw z Rosji i doprowadzić do dalszego obniżenia przychodów tego kraju pochodzących z importu paliw, Unia Europejska wprowadziła od 5 lutego zakaz importu oleju napędowego i innych produktów z rosyjskich rafinerii. Wcześniej podobne decyzje podjęły Stany Zjednoczone i Wielka Brytania.

embargo. 3D render
W grudniu 2022 roku UE wprowadziła zakaz importu rosyjskiej ropy drogą morską w odpowiedzi na atak na Ukrainę. Wprowadzenie embarga na ropę – pisze Deutsche Welle – nie doprowadziło do większych wzrostów cen surowca. Jednak zakaz importu oleju napędowego, na który jest ogromne zapotrzebowania, wywołał zaniepokojenie na europejskim rynku. Dodatkowo na historycznie niskim poziomie są zapasy tego paliwa.
Jak twierdzą cytowani przez Deutsche Welle Eugene Lindell i Joshua Folds z firmy doradczej FGE: Produkcja oleju napędowego, opałowego i olejów ciężkich jest skomplikowana, podczas gdy produkcja ropy naftowej jest łatwiejsza i możliwa do regulowania. Na rynku światowym jest jednak wiele różnych gatunków ropy, z których można produkować zarówno olej napędowy, jak i ciężki czy opałowy.
Trudno dziś powiedzieć, czy embargo wpłynie na cenę oleju napędowego. Zdaniem niemieckiej telewizji zależeć to będzie od dwóch czynników: czy Europejczykom uda się znaleźć innych dostawców i czy Rosja znajdzie inne rynki zbytu. Jeśli oba warunki nie zostaną spełnione – zdaniem Deutsche Welle – wówczas dojdzie do wzrostu cen, co z kolei napędzi inflację. Wśród najbardziej narażonych na zmiany cen branż znajdą się transport i rolnictwo.
Unia Europejska musi znaleźć nowych dostawców oleju napędowego
Ceny oleju napędowego już wzrosły w Unii Europejskiej i stale utrzymują się na wysokim poziomie. Jego zużycie wzrosło, ponieważ zaczął być używany jako zamiennik dla gazu LNG. Spowodowało to znaczne uszczuplenie zapasów. Dodatkowo na cenę oleju wpływają rosnące koszty transportu. Trzeba też pamiętać, że koszty przetwarzania gazu w niektórych krajach są wyższe niż w Rosji.
Jak pisze Deutsche Welle: Według analityków firmy doradczej Vortexa przed wojną w Ukrainie UE pozyskiwała z Rosji prawie połowę importu oleju napędowego. Udział ten spadł w ciągu ostatnich 12 miesięcy, ale nadal jest na wysokim poziomie i wynosił około 200 milionów baryłek w 2022 roku. Obowiązujący od niedzieli zakaz spowoduje teraz w UE dzienną lukę rzędu 600 tysięcy baryłek oleju napędowego i innych powiązanych produktów naftowych.
W poszukiwaniu alternatywnych dostaw Unia Europejska zwraca się w stronę państw Bliskiego Wschodu, Azji oraz Stanów Zjednoczonych. Ponadto do Unii Europejskiej trafia rosyjski olej napędowy mieszany w innych krajach z produktami ich rafinerii. Być może jednak nowymi dostawcami będą Indie i Chiny, które stały się głównymi odbiorcami rosyjskiego oleju napędowego. Od rozpoczęcia wojny na Ukrainie gwałtownie wzrósł import oleju napędowego z Indii. Do zwiększenia importu z tego kierunku przyczyniły się strajki pracowników rafinerii we Francji. Atutem Indii są niskie koszty produkcji.
Chiny „mają w ręku klucz do światowych zdolności rafineryjnych”
Swój eksport paliw zwiększają również Chiny. Jak twierdzi cytowany przez Deutsche Welle Mark Wiliams z Wood Mackenzie, Chiny mają w ręku „klucz do światowych zdolności rafineryjnych”. Chociaż Rosja przekierowała swoje dostawy z Europy do Chin i Indii, wydaje się, że taka polityka może stanowić zagrożenie dla rosyjskich rafinerii. Obaj odbiorcy mają rozwinięty własny przemysł rafineryjny, dlatego – zdaniem Deutsche Welle – można się spodziewać przekierowania rosyjskiego eksportu na Turcję, Afrykę i Amerykę Południową.
Inaczej, niż w przypadku roby naftowej, Rosja nie musi stosować bardzo obniżonych cen na olej napędowy, musi sprzedawać go jednak po określonej cenie maksymalnej. Zdaniem cytowanego przez niemiecką telewizję Eugene’a Lidella z agencji doradczej FGE rosyjski olej napędowy może teraz trafiać do Turcji, gdzie zostanie zmieszany i wysyłany do Europy jako turecki produkt. Sprzedaż do Turcji już znacznie wzrosła.
Limity cenowe nałożone na Rosję mają na celu ograniczenie wzrostu cen paliwa na wypadek jego braku na rynku i uniemożliwienie temu krajowi korzystania z załamania rynku paliw. Jednocześnie wiele firm i krajów może legalnie kupować rosyjskie paliwa lub czerpać zyski z ich transportu.
Wojciech Ostrowski
Źródło – Deutsche Welle

























Dodaj komentarz