Francuski kodeks pracy – reforma dla związkowców to “zamach stanu”
Francuski kodeks pracy został zmieniony, by zwiększyć zatrudnienie i konkurencyjność francuskiej gospodarki – powiedział prezydent tego kraju. Polaka Agencja Prasowa informuje, że 22 września 2017 roku w obecności mediów Emmanuel Macron podpisał kontrowersyjną reformę. Reforma prawa pracy była jednym ze sztandarowych projektów Macron’a. Samo podpisanie poprzedzone zostało trzyipółgodzinnym posiedzeniem Rady Ministrów Republiki.
Według części francuskich mediów to największa i najtrudniejsza rewolucja społeczna francuskiego przywódcy. Według przedstawicieli rządu natomiast jest to ważny etap w budowie „ambitnego i odnawialnego modelu społecznego” – pisze PAP.
Francuski kodeks pracy został zmieniony w oparciu o 5 dekretów prezydenckich. Jego celem jest uelastycznienie warunków płacy i pracy, by zachęcić przedsiębiorców do zwiększania zatrudnienia. Zmiany dotyczą głównie małych i średnich firm. W wyniku przyjęcia zmian zmniejszeniu ulegną koszty zatrudnienia. Ograniczone zostały odszkodowania za zwolnienia. Krótsze będą też terminy wnoszenia skarg do sądów pracy.
Zmiany dotyczą także negocjowania płac. W firmach zatrudniających do 50 pracowników możliwe ono będzie bez udziału związków zawodowych. Sam Macron stwierdził zresztą, że zmiany mają na celu wsparcie małych i średnich przedsiębiorstw. Jak pisze Polska Agencja Prasowa, we Francji w takich właśnie firmach zatrudniona jest połowa wszystkich pracowników.
Nowy francuski kodeks pracy negatywnie oceniany przez związki zawodowe
O ile przedstawiciele małych i średnich firm chwalą zmiany, o tyle wzbudzają one falę ostrej krytyki przedstawicieli związków zawodowych. Jak pisze PAP, szef największej we Francji centrali związków zawodowych CFDT Laurent Berger określił reformę jako straconą szansę zarządzania przedsiębiorstwami w oparciu o dialog społeczny.
Związkowcy krytykują zmiany ułatwiające zwalnianie pracowników, ułatwienie przeprowadzania zwolnień grupowych w firmach, zmniejszenie odszkodowań za bezprawne zwolnienia, a wreszcie pomijanie związków w procesie negocjacji pracownika z pracodawcą. Krytyka ta jest popierana przez lewicowych polityków.
W czwartek demonstrację zorganizowali przeciwnicy zmian. Wzięło w niej udział nawet kilkadziesiąt tysięcy osób. Jak zwykle organizatorzy i policja różnią się w szacunkach dotyczących liczby uczestników. Według policji w Paryżu demonstrowało 16 tysięcy osób, a według organizatorów 55 tysięcy. Była to już kolejna demonstracja w stolicy Francji.
W ubiegłym tygodniu manifestowało: według policji 24 tysiące osób, a według organizatorów 60 tysięcy. Następny protest planowany jest na sobotę. Jego hasłem będzie zapobieżenie “zamachowi stanu”. Według związkowców Macron chce zniszczyć kodeks pracy.
Część ze z mian ma wejść w życie zaraz po opublikowaniu dekretów, część jednak będzie musiała zostać potwierdzona odpowiednimi ustawami parlamentu. Jak podkreśla PAP, dotychczas zarówno prawicowe, jak i lewicowe rządy próbowały zreformować francuski kodeks pracy. Jednak wszystkie te próby kończyły się niepowodzeniem, gdy politycy wycofywali się z nich pod wpływem ulicznych protestów.
Źródło – PAP

























Dodaj komentarz