Nie unikamy wyzwań
Realizując projekty indywidualne, musimy być przygotowani na różne niespodzianki. Choć doświadczenie mamy ogromne i większość potencjalnych problemów nasz zespół przewiduje, zapobiegając im już w momencie przygotowywania oferty, zdarzają się sytuacje, w których stajemy na głowie, aby docelowy klient otrzymał produkt bez żadnych zastrzeżeń – opowiadają bracia Janusz i Adam Gierada, właściciele Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowo-Usługowego JAGDOR.
- Janusz Gierada
- Adam Gierada
Jak wyglądały pana pierwsze kroki w branży?
Janusz Gierada: Historia firmy rozpoczyna się w 1990 r., ale przygodę ze stolarką zaczęliśmy z bratem dużo wcześniej jako stolarze, wykonując w garażu usługi dla lokalnej ludności, głównie dekoracje ścienne – boazerie, drzwi, schody, okna. Z czasem zaczęliśmy rozszerzać obszar wykonywania usług na tereny województwa mazowieckiego, dojeżdżając do klientów Żukiem. To były zupełnie inne czasy. Zamówienia otrzymywaliśmy drogą pocztową, listonosz przynosił do nas telegram z rozpisanym zamówieniem. Ze względu na lokalizację, aby skontaktować się z klientem, jeździliśmy do najbliższego punktu zamówić rozmowę międzymiastową. Partnerzy handlowi płacili gotówką połowę wartości za towar, który dopiero miał być wykonany. Produkowaliśmy jeden model drzwi, płyciny były ruchome na wymianę z przeszkleniem, zamówienia różniły się tylko szerokością i kierunkami otwierania, dostępny był jeden rodzaj ościeżnicy blokowej.
Dopiero w 1999 r. po raz pierwszy wystawialiśmy się na targach w Warszawie, a w 2000 r. w Poznaniu, co zaowocowało pozyskaniem nowych partnerów biznesowych. Kolejne lata to dynamiczny rozwój, budowa nowej hali produkcyjno-magazynowej, zakup pierwszej maszyny sterowanej numerycznie przy wsparciu środków unijnych, wzrost zatrudnienia i rozbudowa parku maszynowego, który cały czas udoskonalamy przez zakup nowych maszyn i wprowadzanie nowych technologii.
Jakie cechy wyróżniają państwa drzwi?
Adam Gierada: Każde zamówienie, które do nas trafia, jest traktowane indywidualnie – nie produkujemy drzwi masowo. Na każdym etapie produkcji dokonujemy dokładnej kontroli, już na pierwszym etapie doboru ramiaków konstrukcyjnych weryfikujemy materiał pod kątem jakości i ugięcia. Wykończenie powierzchni, zarówno lakierowanych, jak i fornirowanych, jest przy każdej warstwie organoleptycznie sprawdzane. Przy drzwiach fornirowanych pilnujemy, aby były wykonywane z jednej kłody drewna. Każda krawędź jest wykończona, łącznie z dolną, nawet przy podcięciu wentylacyjnym, co nas wyróżnia na tle innych producentów.
Jakie rodzaje drzwi znajdują się w podstawowej ofercie firmy?
A.G.: Naszą podstawową ofertą jest kolekcja JAGRAS. Charakteryzuje się skatalogowanymi produktami, które zawsze opierają się na najnowszych trendach wzorniczych i modelach cieszących się największym zainteresowaniem, w kolorystyce odpowiadającej rynkowym nowościom. Znajdziemy tu m.in. modele gładkie, klasyczne w różnych konfiguracjach, przeszklone, w tym zlicowane z płaszczyzną, frezowane, z wykończeniem zarówno w lakierach, jak i w fornirach naturalnych, systemy drzwi standardowo rozwiernych, rewersyjnych, przesuwnych i łamanych, drzwi ukryte z ościeżnicą aluminiową oraz ościeżnice z podwyższanymi opaskopanelami.

Czy oferują państwo również drzwi niestandardowe?
J.G.: Nasza druga kolekcja – JAGDOR − obejmuje produkty premium. Jest to kolekcja o rozszerzonym asortymencie oraz to, co w podstawowej ofercie, ale w rozbudowanej wersji. Jesteśmy w stanie zrealizować indywidualne projekty na życzenie, począwszy od nietypowych wymiarów drzwi, nowoczesnych systemów otwierania, bogatej kolorystyki aż po fornirowane, lakierowane i lustrzane zabudowy ścienne zintegrowane z drzwiami. Wykonujemy również drzwi do gabinetów RTG, drzwi do hoteli z kontrolą dostępu, ościeżnice do sufitu bez górnej belki, a także ościeżnice hybrydowe – połączenie ościeżnicy aluminiowej w strefach mokrych z opaskami od strony holu/salonu.
Jakie najnowsze trendy w branży drzwi wewnętrznych uwzględniają państwo w swojej ofercie?
A.G.: Największym zainteresowaniem cieszą się aktualnie trzy grupy produktów. Na pierwszym miejscu są oczywiście drzwi gładkie, które niezmiennie królują wśród naszych klientów. Ostatnio zaobserwowaliśmy szczególnie wzrost zainteresowania drzwiami ukrytymi na ościeżnicach aluminiowych. Jedynym czynnikiem zmiennym jest wykończenie. Tutaj oczywiście proponujemy klasyczną biel w różnych odcieniach, fornir naturalny, zwłaszcza ponadczasowy − dębowy, oraz dla drzwi ukrytych podkład do własnego wykończenia, gdzie dajemy klientom szerokie pole możliwości, m.in. lustro, tynk strukturalny, tapeta itp.
Kolejnym popularnym produktem są modele drzwi klasycznych. W przypadku modeli lakierowanych dominują klasyczne frezowanie płyciny, w różnej konfiguracji podziałów i szerokości wzorów. Osoby wybierające modele fornirowane najczęściej decydują się na imitację lameli pionowych lub poziomych albo układ jodełki francuskiej, gdzie przestrzeń pomiędzy lamelami może być w różnych kształtach w kolorze czarnym. Inną grupą produktów, którą architekci chętnie wykorzystują w swoich projektach, są zabudowy ścienne w różnych konfiguracjach, począwszy od zabudów gładkich po frezowane z uwzględnieniem kontynuacji wzoru ze skrzydła na zabudowę, w wykończeniach lakierowanych i fornirowanych z kontynuacją usłojenia. Wybór mamy duży, a dokładność, z jaką wykonujemy zabudowy panelowe, sprawia, że nasi partnerzy chętnie oferują nasze produkty.
Czy pamięta pan jakieś wyjątkowe wyzwanie, z jakim musiała się zmierzyć firma?
J.G.: Przy realizacji niestandardowych zleceń wyzwaniem jest każdy dzień. Biorąc pod uwagę ilość nietypowego asortymentu, jaki mamy w ofercie, bardzo często trafiają do nas ciekawe projekty. W ostatnim czasie otrzymaliśmy np. zapytanie dotyczące możliwości wykonania drzwi w systemie wahadłowym PIVOT. Wszystko na pozór wyglądało banalnie – system nam znany, klient wybrał model pełny z lustrem grafitowym w czarnej ramie, wymiary nie wykraczały mocno poza standardy, bo wysokość drzwi wynosiła ok. 240 cm. Wyzwaniem były krzywe ściany.
System jest stosowany głównie jako bezościeżnicowy, więc wymaga otworów wykończonych „na gotowo”, ponieważ jest montowany bezpośrednio w nadprożu oraz podłodze. Klient już miał wszystko pięknie wymalowane, więc przeróbki tynkarskie nie wchodziły w grę. Zapadła decyzja − robimy skrzydło, w którym trzy krawędzie są skośne – w końcu klient nasz pan. Dystrybutor, dla którego wykonywaliśmy to zlecenie, zrobił pomiary z dokładnością zegarmistrza, a my odwzorowaliśmy to wszystko w rysunkach i gotowym produkcie. To była nasza pierwsza realizacja, gdzie każde skrzydło miało inny kąt – zgodnie z życzeniem klienta.
Realizując projekty indywidualne, musimy być przygotowani na różne niespodzianki. Choć doświadczenie mamy ogromne i większość potencjalnych problemów nasz zespół przewiduje, zapobiegając im już w momencie przygotowywania oferty, zdarzają się sytuacje, w których stajemy na głowie, aby docelowy klient otrzymał produkt bez żadnych zastrzeżeń.
Czy firma angażuje się w działania proekologiczne?
J.G.: Jak najbardziej! Idąc w kierunku aktualnie obowiązujących norm dotyczących ochrony środowiska, zainwestowaliśmy w nowoczesny kocioł grzewczy. Urządzenie posiada system dopalania i oczyszczania spalin, który zapewnia utrzymanie norm emisyjnych. Atutem tych kotłów jest możliwość spalania stolarskich pozostałości poprodukcyjnych i płyt drewnopochodnych oraz wszelkiego rodzaju biomasy pochodzenia leśnego zgodnie ze standardami z rozporządzenia Ministra Klimatu z dn. 24 września 2020 r. w sprawie standardów emisyjnych.
Jakie są plany rozwoju firmy JAGDOR na najbliższe lata?
A.G.: Przede wszystkim chcemy systematycznie budować większą rozpoznawalność marki, usprawniać obsługę partnerów biznesowych oraz pozyskiwać nowych odbiorców. W najbliższym czasie planujemy również zmodernizować park maszynowy, główny akcent kładąc na najbardziej obciążające stanowiska, aby ograniczyć wysiłek fizyczny powodujący schorzenia w obrębie układu mięśniowo-kostnego. W drugiej kolejności chcemy zająć się poprawą zaplecza socjalnego dla pracowników z uwzględnieniem najwyższych standardów.
Rozmawiał Mariusz Gryżewski


























Dodaj komentarz