Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

1% PKB na naukę i szkolnictwo wyższe hamuje rozwój polskiej gospodarki

Nieco ponad 1% PKB mają wynieść nakłady na naukę i szkolnictwo wyższe w budżecie państwa na 2026 r. To kilkakrotnie mniej niż średnie wydatki w państwach należących do OECD. W efekcie polskie uczelnie tracą możliwość konkurowania z krajami o rozwiniętym potencjale naukowym, a niedofinansowanie sektora negatywnie wpływa na gospodarkę.

 

szkolnictwo wyższe

W budżecie państwa na 2026 r. wydatki na naukę i szkolnictwo wyższe zaplanowano na poziomie nieco ponad 1% PKB. To najniższy wskaźnik od początku reformy zapoczątkowanej ustawą z 2018 r. Mało tego, zaprojektowane nakłady są kilkakrotnie niższe od średnich wydatków w państwach należących do OECD. Nic dziwnego, że wyraźne stanowisko w sprawie finansowania nauki i szkolnictwa wyższego zajęła Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP).

„Z zaniepokojeniem przyjmujemy projekt budżetu państwa na 2026 r., w którym wydatki na naukę i szkolnictwo wyższe zaplanowano na poziomie nieco ponad 1% PKB (…). Tak niski poziom finansowania utrwala również długotrwałą tendencję obniżania wydatków na naukę i szkolnictwo wyższe” – czytamy w najnowszym stanowisku Zgromadzenia Plenarnego KRASP.

Spadek konkurencyjności uczelni i gospodarki

Niedofinansowanie sektora sprawia, że polskie uczelnie tracą możliwość konkurowania z zagranicznymi ośrodkami. Reforma sprzed 7 lat miała zwiększyć rozpoznawalność i potencjał badawczy polskich ośrodków akademickich. Niestety mocno utrudniają to rosnące niedobory finansowe.

Co więcej, dotychczasowe mechanizmy finansowania i model ewaluacji ograniczają autonomię uczelni. A to odbija się nie tylko na jakości badań, ale też innowacyjności gospodarki. − Wyzwaniem są również obecne regulacje, które prowadzą do sztywności wydatków. Większość środków pochłaniają wynagrodzenia, dopiero w dalszej kolejności infrastruktura, a na badania trafia zaledwie kilka procent budżetów uczelni – mówi Wojciech Dąbrówka, rzecznik KRASP.

Uczelnie napędzają innowacje i gospodarkę

Zgromadzenie Plenarne KRASP w swoim stanowisku wyraźnie wskazuje, że uczelnie odgrywają kluczową rolę we wczesnych etapach tworzenia innowacji. Ich potencjał badawczy bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo technologiczne i konkurencyjność Polski. − Zdajemy sobie sprawę z trudnej sytuacji budżetowej, ale musimy pamiętać, że nakłady na sektor akademicki są inwestycją, która opłaca się i gospodarce, i społeczeństwu – zauważa prof. Bogumiła Kaniewska, przewodnicząca KRASP.

Z raportu polskich uczelni ekonomicznych wynika, że silna uczelnia przyspiesza rozwój miast nawet o 30 proc. Regiony akademickie przyciągają inwestorów i generują wyższy wzrost gospodarczy.

Zatrzymać talenty

Rektorzy są zgodni, że jedną z naszych głównych przewag konkurencyjnych są ludzie, w tym kadra akademicka, doktoranci i studenci. „Zatrzymanie talentów w naszym kraju nie będzie możliwe bez zapewnienia im dobrych warunków do pracy i awansów. Dotyczy to zarówno poziomu wynagrodzeń, który znacząco odbiega od wartości typowych dla sektora prywatnego, jak i niewystarczająco rozwiniętej infrastruktury badawczej” – czytamy dalej w stanowisku Zgromadzenia Plenarnego KRASP.

To ważne, bo Polska w dalszym ciągu jest płatnikiem netto w najbardziej liczących się programach badawczych w Europie. Rektorzy alarmują, że brak zmiany podejścia do finansowania nauki i szkolnictwa wyższego pogłębi dystans dzielący Polskę i gospodarki oparte na wiedzy.

W poszukiwaniu rozwiązań

Niski poziom finansowania wymusza szukanie środków pozasubwencyjnych. Żeby jednak móc z nich skorzystać, uczelnie apelują o większą elastyczność mechanizmów finansowania oraz umożliwienie tworzenia „kapitału żelaznego” z darowizn firm i osób fizycznych.

Wsparcie rozwoju gospodarczego przez uczelnie umożliwiłoby sięganie przez nie po środki B+R z nadzorujących je ministerstw, ale również realizowanie przez sektor akademicki zleceń z innych resortów, w tym obrony narodowej i cyfryzacji.

Co postuluje środowisko akademickie?

Sektor szkolnictwa wyższego określił priorytety, od których zależy sukces gospodarczy. Chodzi tu o: tworzenie lepszych warunków dla rozwoju naukowców i innowatorów, a także skoncentrowanie na przełomowych badaniach i innowacjach w wybranych strategicznych dziedzinach oraz na mechanizmach komercjalizacji i zapewnienia doskonałości naukowej.

W praktyce oznacza to m.in. powiązanie wynagrodzeń pracowników sektora akademickiego ze wskaźnikami makroekonomicznymi, systematyczne zwiększanie wydatków do poziomu określonego w strategiach rozwoju państwa, wprowadzenie minimalnego udziału wydatków dedykowanych bezpośrednio badaniom naukowym, modernizację infrastruktury czy przyjęcie spójnej, wieloletniej polityki publicznej w obszarze nauki i szkolnictwa wyższego.

Apel do władz publicznych

W podsumowaniu swojego stanowiska rektorzy zaapelowali o zwiększenie środków budżetowych na naukę i szkolnictwo wyższe. Wśród zgłaszanych postulatów znalazły się także uelastycznienie mechanizmów finansowania publicznego sektora szkolnictwa wyższego oraz zmiana przepisów ograniczających rozwój uczelni. Ponadto rektorzy zawnioskowali o opracowanie kompleksowej strategii finansowania nauki i szkolnictwa wyższego i uwzględnienie jej w Strategii Rozwoju Szkolnictwa Wyższego i Polityce Naukowej Państwa.

Źródło informacji: materiały prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.