Wydatki na zbrojenia – Donald Trump zapowiada “historyczny wzrost”
Prezydent Donald Trump chce zwiększyć amerykańskie wydatki na zbrojenia. Nowy budżet Pentagonu wzrósłby do 603 mld USD rocznie. Ma to zagwarantować zakończenie wojen w Iraku i Afganistanie oraz utrzymanie przez Stany Zjednoczone pozycji najsilniejszego mocarstwa świata. Już w tej chwili USA wydają na obronę jedną szóstą swojego budżetu federalnego.
Propozycja spotkała się z krytyką zarówno Republikanów, jak i Demokratów. Ci pierwsi uważają, że środki są i tak za małe dla realizacji potrzeb militarnych. Według Demokratów natomiast wzrost wydatków na obronę spowoduje cięcia w innych programach takich jak ochrona środowiska czy edukacja.
Przedstawiciele Białego Domu twierdzą, że wydatki wzrosną o 10% czyli 54 mld USD w stosunku do zaplanowanych przez Kongres w 2011 roku. Jednak faktycznie ich wzrost wyniesie tylko 3%, w stosunku do tego, co Pentagon wydał w poprzednim roku podatkowym. Wtedy budżet instytucji wyniósł 584 mld USD. Oznacza to, że wzrost nakładów będzie tylko nieco wyższy niż wartość inflacji, szacowanej na 2,5% rocznie.
Jak powiedział John McCain przewodniczący Komisji Sił Zbrojnych Senatu Stanów Zjednoczonych: Prezydent Trump chce przedłożyć budżet obronny, tylko o 3% wyższy niż budżet Prezydenta Obamy, który pozostawił wojsko niedofinansowane, ograniczone co do liczebności i niezdolne do reakcji na zagrożenia bezpieczeństwa narodowego.
Propozycja nie jest jednak ostateczna. Stanowi ona część projektu budżetu przygotowanego dla Kongresu. Mimo, że Kongres kontrolowany jest przez Republikanów, negocjacje w tej sprawie mogą trwać miesiącami. Może okazać się, że kongresmani zażądają zwiększenia wydatków na obronę kosztem na przykład ograniczenia pomocy zagranicznej udzielanej przez Stany Zjednoczone.
Jak wynika z informacji uzyskanych od osób znających szczegóły planu budżetu państwa przygotowywanego przez administrację Trumpa, przewidziane są w nim cięcia wydatków na różne agencje rządowe. Dotyczy to między innymi Departamentu Stanu i Agencji Ochrony Środowiska (USEPA).
Budżet USEPA ma zostać zredukowany nawet o 30%, co będzie oznaczać jej znaczną restrukturyzację i zmniejszenie liczby realizowanych programów. Jeśli chodzi o budżet Departamentu Stanu, wynosi on obecnie 50 mld USD. Zmniejszenie tej sumy może oznaczać spadek wydatków na różne programy pomocowe finansowane przez Stany Zjednoczone. Natomiast wydatki na pomoc społeczną i służbę zdrowia nie będą podlegać zmniejszeniu.
Jak wynika z informacji uzyskanych w kręgach związanych z Białym Domem, zwiększone wydatki na zbrojenia oznaczać będą wzrost zapotrzebowania na: okręty wojenne i samoloty. Oznaczać mają też większą obecność Stanów Zjednoczonych na morzach. Dotyczy to na przykład Morza Południowochińskiego i Cieśniny Ormuz.
W planach Trumpa jest zwiększenie liczebności wojsk z 480 tys. do 540 tys. Planuje też zwiększenie liczby okrętów z 276 do 350, a samolotów wojskowych z 1100 do 1200.
Źródło – Reuters


























Idąc tokiem myślenia Trampa nasuwa się pytanie: Co jest najkorzystniejsze dla polskiej gospodarki ? Kałasznikowy produkuje się bodajrze w Radomiu.