Wodociągi Bydgoskie dla miasta, mieszkańców i środowiska
Bydgoskie Wodociągi zdecydowały się na uporządkowanie, całościową modernizację i rozbudowę gospodarki wodno-ściekowej Bydgoszczy na początku tego stulecia. Wydano na ten cel ponad miliard złotych, przy czym ponad połowa z tej kwoty pochodziła ze środków Unii Europejskiej.
W pierwszej dekadzie XXI w. w MWiK w Bydgoszczy powstały projekty inwestycyjne: „Bydgoski System Wodny i Kanalizacyjny” oraz „Bydgoski System Wodny i Kanalizacyjny II”. BSWiK był pierwszym zatwierdzonym przez Komisję Europejską projektem dla Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, współfinansowanym w ramach programu ISPA. Z kolei projekt BSWiK II uzyskał największe dofinansowanie, m.in. jako najbardziej kompleksowy przygotowany w Polsce.

Instalacja Termicznego Przekształcania Osadów
Wartość obu projektów sięgała 1 mld 41 mln zł, z czego 518,9 mln zł stanowiły środki z UE. Własne środki z MWiK w Bydgoszczy Sp. z o.o. pochodziły z obligacji przychodowych, co w tym czasie było działaniem prekursorskim. Emisja obligacji była pierwszą tego typu w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. Otrzymane środki pozwoliły na uniknięcie dodatkowego obciążenia budżetu miasta. Mało tego, Spółka jako pierwsza w Polsce uzyskała rating inwestycyjny na poziomie BBB-.
Kompleksowe porządkowanie
W ramach projektów w latach 2002-2013 zrealizowano 31 zadań inwestycyjnych w ramach 93 kontraktów. Najważniejsze to poprawa jakości i gwarancji dostaw wody dzięki modernizacji systemu uzdatniania wody, rozbudowie alternatywnych połączeń, renowacji, budowie nowej sieci, ochronie źródeł wody pitnej oraz poprawie gospodarki ściekowej. Udało się odciąć dopływ nieoczyszczonych ścieków do Brdy.
Do największych inwestycji wodociągowych należały: rozbudowa ujęcia wód głębinowych do 42 tys. m3 na dobę oraz modernizacja pompowni na stacji wodociągowej „Las Gdański” i stacji wodociągowej SW4 „Czyżkówko” z rozbudowanym układem technologicznym, obejmującym obiekty sztucznej infiltracji o dziennej wydajności odpowiednio 100 tys. m3 i 75 tys. m3. Skorzysta z nich co najmniej kilka pokoleń bydgoszczan. Dzięki nowej technologii uzdatniania wody powierzchniowej mieszkańcy miasta korzystają z wody znakomitej jakości.
Warto dodać, że wybudowano prawie 43 km nowych sieci wodociągowych, 187 km nowej kanalizacji sanitarnej i 43 przepompownie ścieków oraz wymieniono blisko 120 km przewodów azbestowo-cementowych. Zmodernizowano też oczyszczalnię „Fordon”, której przepustowość wzrosła z 26 do 41 tys. m3 na dobę. Obecnie spełnia ona najbardziej zaostrzone wymogi unijne. Na jej terenie powstała pierwsza w Polsce Instalacja Termicznego Przekształcania Osadów. Ponadto poddano rekultywacji pola irygacyjne „Kapuściska” i „Czersko Polskie”, dzięki czemu miasto odzyskało tereny pod inwestycje. Z kolei rekultywacja osadnika „Łoskoń” przywróciła naturze i mieszkańcom starorzecze Wisły. Bagrowanie Brdy i Kanału Bydgoskiego przyczyniło się do usunięcia osadów zalegających ich koryta. Budowa podczyszczalni ścieków deszczowych sprawiła, że Bydgoszcz znajduje się na czele polskich miast oczyszczających ścieki deszczowe. Działania te zwieńczył system monitoringu wodociągowego i kanalizacyjnego.

Bagrowanie Brdy i Kanału Bydgoskiego
Kranówka jak mineralna i bezpieczne ścieki
W efekcie zrealizowanych projektów w bydgoskich kranach pojawiła się woda o wyjątkowej jakości. Innowacyjna technologia doprowadziła do jej stabilnej temperatury w granicach 8-14°C, co ma duży wpływ na jej jakość. Uzdatnianie metodami fizykochemicznymi spowodowało, że w warstwie wodonośnej woda powierzchniowa nabiera cech wody podziemnej. Końcowe uzdatnianie w procesie napowietrzania i filtracji przez wielowarstwowe złoże antracytowo-piaskowe oraz ozonowanie i klarowanie na filtrach z węglem aktywowanym zapewnia bezpieczeństwo i wysoką jakość. Tę ostatnią gwarantuje też metoda uzdatniania z zastosowaniem wielostopniowych barier. Nic dziwnego, że wodę bydgoską pije z kranu bez obaw już blisko 60 proc. bydgoszczan, a ponad 85 proc. mieszkańców kojarzy markę „Woda Bydgoska” z produktem spożywczym dobrej jakości.
Wdrożenie zastosowanych projektów doprowadziło do zwiększenia udziału wód głębinowych z 20 do 50 proc. Z 94,7 do 99,9 proc. wzrosła dostępność odbiorców do sieci wodociągowej, co stawia Bydgoszcz na równi z miastami Wielkiej Brytanii czy Holandii.
Godne uwagi są efekty realizacji zadań kanalizacyjnych: 100 proc. ścieków odprowadzanych jest do oczyszczalni, dzięki termicznemu przekształcaniu odpadów ściekowych wydatnie zmalała ilość odpadów, rozbudowa sieci kanalizacyjnej zwiększyła jej dostępność i dziś korzysta z niej już 99,8 proc. bydgoszczan.
By deszcz przestał być problemem
Po uporządkowaniu systemu wodociągowo-kanalizacyjnego w Bydgoszczy w 2013 r. przyszedł czas na porządkowanie systemu kanalizacji deszczowej w mieście. Powstała koncepcja „Budowy i przebudowy kanalizacji deszczowej i dostosowania sieci kanalizacji deszczowej do zmian klimatycznych na terenie Bydgoszczy”. W jej ramach przeprowadzono szczegółową inwentaryzację istniejącej infrastruktury sieci deszczowej, określono zakres jej modernizacji, opracowano lokalny model opadu w oparciu o pomiary z ostatnich 50 lat wraz z prognozą do 2050 r. z uwzględnieniem globalnych zmian klimatycznych. Projekt ten, zgłoszony do konkursu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, uzyskał unijne dofinansowanie (łączna wartość 258 mln zł netto, wspomagany grantem w wysokości 154,8 mln zł). Komisja konkursowa wyróżniła projekt, oceniając go jako nowatorski i najbardziej kompleksowy, w pełni realizujący strategię Polski i UE w zakresie przeciwdziałania zmianom klimatycznym.
Projekt opiera się na autorskiej koncepcji zagospodarowania wód opadowych nazywanej koncepcją rozproszonej retencji bądź koncepcją „miasta gąbki”. Jego bazę stanowi 75 zbiorników retencyjnych włączonych w układ sieci kanalizacji deszczowej, umieszczonych w ściśle określonych miejscach. Zatrzymana woda deszczowa będzie wykorzystana do nawadniania, uzupełniania naturalnych stawów i podlewania, zaś jej nadmiar zostanie odprowadzony do rzeki po ustaniu deszczu.
Od praktyki do edukacji
Ponieważ sama modernizacja i rozbudowa infrastruktury nie rozwiązują problemu, równolegle do inwestycji stworzono strategię zielono-niebieskich rozwiązań i katalog o charakterze poradnika, które w przystępny sposób podpowiadają, jak gromadzić wodę deszczową na terenie działki lub w przydomowym ogródku. Wynika to ze świadomości, że zabetonowane miasto nie ma szans na wchłonięcie wody, jeśli nie zacznie działać jak gąbka, żeby można było ją później wykorzystać w okresie niedoboru.
Z analiz wynika, że gra toczy się aż o 40 proc. obszarów miast, gdzie można tworzyć enklawy wodne otoczone zielenią. Trzeba zacząć od razu, bowiem zmiany klimatyczne już dziś wyglądają na nieodwracalne. Mają im przeciwdziałać również działania prezentowane na konferencjach naukowo-technicznych zorganizowanych przez MWiK w Bydgoszczy. Pokłosiem jednej z nich jest m.in. publikacja „Bydgoskie standardy wód opadowych”. Pozycja ta zawiera zbiór najlepszych praktyk w gospodarowaniu wodami opadowymi.
Utrzymać wysokie standardy
Z okazji 120-lecia Wodociągów i Kanalizacji w Bydgoszczy ukazała się książka pt. „Wodociągi i Kanalizacja w Bydgoszczy − dla mieszkańców, miasta i środowiska”. W tej monografii, wydanej przez MWiK w Bydgoszczy, prezes zarządu Stanisław Drzewiecki pisze m.in.: „Skończyło się myślenie, że skoro zrealizowaliśmy nowoczesne inwestycje, to już wystarczy i nie musimy nic zmieniać. Nic z tych rzeczy. Działalność takiej firmy, jak wodociągi, musi być ściśle zdefiniowana i wynikać ze strategii, jednocześnie firma musi mieć gotowe plany operacyjne. I tylko wtedy można mieć gwarancję, że nie popełni się błędu, a wszystkie działania posłużą realizacji strategii. Co najważniejsze? Nie możemy dopuścić do powrotu do sytuacji sprzed lat! Czyli do zniszczenia infrastruktury. Po drugie − musimy działać w rozwoju i doskonaleniu firmy metodologicznie. Powoli, systematycznie, z głową. Tak, by zaspokajać potrzeby na bieżąco. Mało tego − musimy pamiętać, że nam potrzebny jest sprawny cały system wodociągowo-kanalizacyjny, a nie tylko jego fragmenty. Nawet te najważniejsze. A zatem jego rozwój musi być kompleksowy, i do tego spójny. Wszystkie składowe tego systemu muszą działać bez zacięć! I żeby tę spójność i kompleksowość zachować, trzeba też cały ten system metodologicznie analizować i ulepszać. Oczywiście, adekwatnie do postępu techniczno-technologicznego”.
Spółka od 20 lat działa w oparciu o kolejne etapy planu strategicznego. − Nie bylibyśmy dziś w tym miejscu, gdybyśmy takich kompleksowych działań nie podjęli − podkreśla prezes Drzewiecki. − Oczywiście, żeby sensownie mierzyć stan i parametry efektywnościowe i ustalać, co zmieniać i co oceniać po przekształceniach, trzeba było najpierw zmierzyć efektywność. I temu służył projekt oceny naszej efektywności poprzez wskaźniki benchmarkingowe. My to zrobiliśmy na początku naszej drogi, już w 2000 r. Dokonaliśmy oceny efektywności naszej firmy w całym obszarze infrastruktury, nie tylko tej technicznej, ale też w relacji do klienta i w zakresie organizacji, i porównaliśmy to dzięki pomocy Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju z wzorcami zachodnimi w tamtejszych firmach wodociągowych. (…) W najbliższym czasie nie musimy stawiać przed sobą ogromnych wyzwań, by znów inwestować na tyle mocno, żeby inwestycje były warunkiem utrzymania wymaganych parametrów jakościowych. Musimy po prostu utrzymać standard, a do ewentualnej niewielkiej poprawy potrzebne są nam tylko nieduże inwestycje modernizacyjne.

























Dodaj komentarz