Wietnam zanotował dwudziestokrotny wzrost PKB w ciągu ostatnich trzech dekad
W tym roku obchodzimy 75. rocznicę nawiązania stosunków dyplomatycznych między Wietnamem a Polską. Mamy bardzo dobre stosunki międzyludzkie, dlatego musimy przeobrazić te tradycyjnie przyjazne relacje we współpracę gospodarczą. Myślę, że społeczność wietnamska, która jest bardzo przedsiębiorcza i odnosi duże sukcesy biznesowe, zwłaszcza w branży spożywczej i handlowej, w tym w handlu elektronicznym, może w tym pomóc − mówi Jego Ekscelencja Ha Hoang Hai, ambasador nadzwyczajny i pełnomocny Socjalistycznej Republiki Wietnamu w Polsce.

Wietnam może pochwalić się jednymi z najlepszych danych dotyczących wzrostu gospodarczego na świecie. W czym upatruje pan źródeł tego sukcesu?
Ha Hoang Hai: Rzeczywiście, Wietnam notował niesamowity wzrost gospodarczy przez ostatnie 3 dekady. W tym czasie nastąpił dwudziestokrotny wzrost PKB. W latach 80. zaczynaliśmy jako kraj rolniczy na pograniczu ubóstwa, wielkość PKB była na poziomie ok. 20 mld dol. Amerykańskich. Teraz nasza gospodarka osiągnęła poziom ponad 400 mld dol. amerykańskich i jesteśmy 33. potęgą gospodarczą na świecie.
Myślę, że złożyło się na to kilka czynników. Pierwszym była reforma gospodarcza, którą wprowadziliśmy w 1986 r. – tzw. Đổi Mới, można powiedzieć: wietnamska pierestrojka. Drugi czynnik jest natury politycznej. Przez te wszystkie lata mieliśmy bowiem bardzo stabilną sytuację polityczną, która stwarza korzystne warunki dla rozwoju gospodarki Wietnamu. Jeszcze innym źródłem sukcesu są przepisy, które pozwalają na otwarcie gospodarki na świat i przyciągają inwestorów zagranicznych.
Bardzo ważnym czynnikiem jest również nasz wzrost demograficzny, który notowaliśmy przez ostatnie 3 dekady, dzięki któremu mamy młode społeczeństwo. Można powiedzieć, że nasza stumilionowa populacja jest teraz w złotym wieku. To nasz ogromny potencjał i źródło przewagi. Również bardzo dynamiczny w ostatnich latach rozwój infrastruktury i logistyki można uznać za źródło sukcesu gospodarczego Wietnamu.
Przemiany gospodarcze i polityczne krajów socjalistycznych w Europie i Azji Wschodniej szły zupełnie innymi ścieżkami. O ile w Europie dochodziło najpierw do przemian politycznych, w krajach takich jak Wietnam, Laos, Chiny reformy gospodarcze miały miejsce bez radykalnych zmian politycznych. Z czego to wynika? Mamy do czynienia z różnicami kulturowymi czy z inną wizją gospodarki dominującą w Azji Wschodniej?
Ha Hoang Hai: Myślę, że wynika ona z obu tych czynników. Występują zarówno różnice kulturowe, jak i różnice w wizji gospodarki. Trzeba zauważyć, że mamy do czynienia z odmiennymi kontekstami historycznymi i kulturowymi, w których przemiany gospodarcze miały miejsce. W Europie Środkowej i Wschodniej występowały ruchy oddolne, natomiast w Azji to rządy przeprowadzały reformy. Różnice kulturowe są bardzo istotne, ponieważ u nas występuje kultura kolektywizmu i tradycja konfucjanizmu. Konsekwencją są dwie wizje gospodarki.
W Polsce miła miejsce tzw. terapia szokowa – słynny plan Balcerowicza, który spowodował różne skutki gospodarcze i społeczne. U nas przemiany dokonywały się stopniowo, co przekłada się na większą stabilność i mniejsze skutki społeczne. Inną różnicą jest zachowanie u nas większego udziału państwa w gospodarce, zwłaszcza w branżach o znaczeniu strategicznym.
Jakie są podstawowe założenia reform gospodarczych w Wietnamie i główne punkty ich historii, np. postanowienia VI Zjazdu Partii w 1986 r.?
Ha Hoang Hai: Trzeba trochę cofnąć się w czasie. Wietnam w pierwszej połowie lat 80. był objęty embargiem gospodarczym przez Stany Zjednoczone. Z drugiej strony mieliśmy do czynienia z trudną sytuacją gospodarczą Związku Radzieckiego i krajów socjalistycznych, przez co nie otrzymywaliśmy już tak dużej pomocy z ich strony. Z tego powodu znaleźliśmy się w bardzo trudnej sytuacji, mieliśmy do czynienia z hiperinflacją i recesją gospodarczą.
W tych warunkach postanowiono przeprowadzić tzw. reformę Đổi Mới, ogłoszoną podczas VI Zjazdu w 1986 r. Myślę, że była to przełomowa decyzja, która nadała kierunek rozwoju naszej gospodarki na dalsze lata. Doszło do odejścia od gospodarki planowanej centralnie i zaczęto wprowadzać gospodarkę rynkową. Zmniejszyła się rola państwa w gospodarce, a faktem stały się ułatwienia działalności przedsiębiorstw, zwłaszcza małych i średnich firm, otwarcie na handel ze światem.
Wówczas zaczęliśmy przyciągać inwestycje zagraniczne. Pierwszymi inwestorami zagranicznymi, którzy przyjechali do Wietnamu już w latach 80., były firmy z Japonii i Korei. W latach 90. nawiązaliśmy kontakty handlowe z sąsiednimi krajami w ramach ASEAN-u, do którego przystąpiliśmy w 1995 r. Punktem kulminacyjnym reform było podpisanie umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi w 2000 r.
Jakie problemy zrodziły reformy gospodarcze i jak rząd Wietnamu stara się je rozwiązać?
Ha Hoang Hai: Podobnie jak w każdym państwie z szybkim rozwojem gospodarczym wiążą się różne problemy. Należą do nich zmiany klimatyczne i zanieczyszczenie środowiska. Duży problem stanowią również bańki spekulacyjne na rynku nieruchomości i nieprawidłowości w systemie bankowym. Występują też inne patologiczne elementy rynku.
Rząd wietnamski w ostatnich latach starał się bardzo zdecydowanie przeciwdziałać patologiom. Wprowadziliśmy wiele ustaw i przepisów antykorupcyjnych oraz zapobiegających nieprawidłowościom na rynku nieruchomości i w systemie bankowym. Jesteśmy aktywni w różnych organizacjach międzynarodowych związanych z ochroną środowiska, np. uczestniczymy w Konferencji Paryskiej (COP – przyp. red.). Dążymy do przekształcenia naszej gospodarki w gospodarkę zieloną, z wykorzystaniem czystej energii, i dążymy do osiągnięcia neutralności klimatycznej w 2050 r.
Czy zachodzi podobieństwo między reformami w Chinach i Wietnamie? Na czym polegają różnice między tymi dwoma modelami przemian gospodarczych?
Ha Hoang Hai: Chiny i Wietnam przechodziły tę samą drogę reform. Chiny rozpoczęły swoją reformę w 1978 r., a my kilka lat później. Jednak różnimy się pod względem ludności i powierzchni, a także pozycji na świecie, dlatego różni nas ekonomia skali. Chiny mają nieco inną wizję, jeśli chodzi o udział państwa w gospodarce, jak również rolę władz lokalnych. W Chinach władze lokalne są bardzo aktywne w procesie reform. Chińczykom udało się też zbudować wielkie koncerny. My jeszcze nie jesteśmy w stanie tego dokonać, natomiast udział inwestycji zagranicznych w chińskiej gospodarce jest mniejszy niż w Wietnamie.
Kontakty Polski z Wietnamem były kiedyś bardzo ożywione. Obecnie w naszym kraju mieszka wielu Wietnamczyków. Jak można wykorzystać te fakty, aby zwiększyć współpracę między naszymi krajami?
Ha Hoang Hai: W tym roku obchodzimy 75. rocznicę nawiązania stosunków dyplomatycznych między Wietnamem a Polską. Polska była jednym z pierwszych krajów, które uznały niepodległość Wietnamu w 1950 r. W tym okresie Polska bardzo nam pomogła w walce o niepodległość i w procesie odbudowy naszego kraju. Pomogła nam kształcić tysiące studentów i doktorantów. Niektórzy z nich zostali tutaj − takie były początki społeczności wietnamskiej w Polsce.
W styczniu br. miała miejsce oficjalna wizyta premiera Wietnamu. Była to pierwsza wymiana wizyt na tym szczeblu w ciągu ostatnich 15 lat. Rola społeczności wietnamskiej była jednym z najważniejszych tematów rozmów między delegacjami. Myślę, że ta trzydziestotysięczna społeczność coraz bardziej integruje się z polskim społeczeństwem. W ub.r. po raz pierwszy Polka wietnamskiego pochodzenia została radną Dzielnicy Ochota w Warszawie. Mamy bardzo dobre stosunki międzyludzkie, dlatego musimy przeobrazić te tradycyjnie przyjazne relacje we współpracę gospodarczą. Myślę, że społeczność wietnamska, która jest bardzo przedsiębiorcza i odnosi duże sukcesy biznesowe, zwłaszcza w branży spożywczej i handlowej, w tym w handlu elektronicznym, może w tym pomóc. Musimy bardziej mobilizować społeczność wietnamską w Polsce do wspierania współpracy między obydwoma krajami.
Przy okazji wizyty naszego premiera odbyło się polsko-wietnamskie forum biznesowe, w którym uczestniczyło ok. 300 przedsiębiorców z Wietnamu i Polski. Świadczy to o dużym zainteresowaniu współpracą między naszymi krajami.
Wybór Donalda Trumpa jest dziś szeroko komentowany na całym świecie. Czy uważa pan, że po zaprzysiężeniu nowego prezydenta należy spodziewać się radykalnych zmian w sytuacji międzynarodowej?
Ha Hoang Hai: Wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA nie jest wielkim zaskoczeniem, ponieważ wcześniej już raz wygrał wybory. Jeśli chodzi o Wietnam, to utrzymujemy wszechstronne partnerstwo strategiczne ze Stanami Zjednoczonymi, dlatego mamy bardzo dobre relacje z USA. Mieliśmy bardzo dobre relacje z prezydentem Donaldem Trumpem również podczas jego poprzedniej kadencji. Prezydent Trump odwiedził Wietnam dwa razy − podczas pierwszego roku prezydentury odwiedził Wietnam jako pierwszy prezydent Stanów Zjednoczonych. Ponadto w 2019 r. Wietnam zorganizował szczyt USA−Korea Północna w Hanoi, na który przybył Donald Trump. Jako ciekawostkę można dodać, że Donald Trump ma plany własnych inwestycji w Wietnamie − chce zbudować pole golfowe. Mamy więc dobre relacje z administracją nowego prezydenta.
Polacy coraz częściej podróżują w odległe zakątki świata. Jak zachęciłby pan naszych rodaków do odwiedzenia pańskiego kraju?
Ha Hoang Hai: Rzeczywiście, coraz więcej Polaków odwiedza nasz kraj, co bardzo nas cieszy. W ub.r. padł rekord − do Wietnamu przyjechało 50 tys. Polaków. Tuż przed wizytą naszego premiera w Polsce zniesiono obowiązek posiadania wizy turystycznej krótkoterminowej na pobyt do 45 dni dla Polaków, jeśli przyjeżdżają do Wietnamu w grupach zorganizowanych przez wietnamskie firmy turystyczne. Ten program ma trwać od 1 marca do końca br., ale istnieje możliwość przedłużenia i rozszerzenia go. Podczas wizyty w Polsce nasz premier spotkał się z przedstawicielami firmy LOT w celu odnowienia bezpośrednich połączeń lotniczych między Polską a Wietnamem. Myślę, że są to bardzo pozytywne sygnały, świadczące, że uda się przyciągnąć większą liczbę polskich turystów do Wietnamu.
Jakie miejsca są najbardziej godne polecenia?
Ha Hoang Hai: Obecnie polskie firmy turystyczne organizują czartery do Wietnamu na wyspę Phu Quoc, która jest bardzo znana turystycznie. Oprócz tej wyspy polecam dwa główne miasta Wietnamu, czyli Hanoi i Ho Chi Minh, i wiele innych bardzo ciekawych zakątków do zwiedzania dla Polaków. Jeśli ktoś lubi morze, mamy wspaniałe kurorty morskie, takie jak Hoi An, Da Nang i Nha Trang w środkowej części Wietnamu. Ciekawostką jest, że w mieście Hoi An znajduje się pomnik Polaka, architekta Kazimierza Kwiatkowskiego, który jest u nas bardzo znany, ponieważ pomógł nam w konserwacji naszych zabytków. Za jego wysiłki władze Hoi An postawiły mu pomnik na głównej promenadzie w mieście. Mamy również słynną zatokę Hạ Long, która jest uznawana za siódmy cud świata.
Jeśli ktoś kocha góry, znajdzie u nas bardzo ciekawe, znane kurorty górskie, jak Sa Pa i Ha Giang, gdzie turyści mogą również poznać naszą różnorodność etniczną. Można tam spotkać mniejszości zamieszkujące góry Północnego Wietnamu. Mamy też wiele innych ciekawych zakątków, które mogą przyciągnąć polskich turystów. Serdecznie zapraszam.
Rozmawiał Wojciech Ostrowski


























Dodaj komentarz