Menu

Menu

We wspólnocie siła

Samorządy są blisko ludzi i ich spraw, wsłuchują się w ich potrzeby, pozostają w ciągłym kontakcie. Dowodem na to, jak duża jest to siła, są chociażby rankingi zaufania społecznego, w których samorządy plasują się bardzo wysoko. Przez wiele lat pracy w samorządach nauczyliśmy się, jak wielką siłę ma budowanie mocnej, wspierającej się wspólnoty – mówi Andrzej Płonka, prezes Zarządu Związku Powiatów Polskich.

prezes ZPP

Andrzej Płonka, prezes zarządu Związku Powiatów Polskich; fot. ZPP

Od 2020 r. trwa pandemia. Czy po 2 latach sytuacja samorządów, zwłaszcza powiatowych, ustabilizowała się i widać światełko w tunelu?

Andrzej Płonka: Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Przez minione 2 lata zostały bowiem wprowadzone zmiany prawne – niemające bezpośredniego związku z pandemią, lecz w istotny sposób wpływające na sytuację powiatów. Po 2 latach pandemii przyzwyczailiśmy się do zmienionych warunków pracy i komunikacji. Na szczęście mimo konieczności pracy zdalnej, dzięki narzędziom do porozumiewania się na odległość mogliśmy na bieżąco omawiać istotne dla powiatów kwestie. W tym zakresie mamy już stabilizację. To jednak nie wszystko.

Zawsze staram się patrzeć w przyszłość z optymizmem, jednak nie ukrywam, że przed samorządem powiatowym wiele naprawdę dużych wyzwań. Niestety ciężko mówić o stabilizacji przy tak dynamicznym trybie zmian legislacyjnych. To właśnie w pandemii pojawił się projekt ustawy o modernizacji szpitalnictwa, zmiany w prawie oświatowym i finansach samorządowych. Sytuacja obnażyła ogromne problemy szpitali pediatrycznych, powrócił temat zbiorowego transportu publicznego. To sprawy niezwykle ważne nie tylko dla samorządów powiatowych, ale przede wszystkim dla mieszkańców. Cały czas pracujemy nad tym, by móc świadczyć usługi publiczne na najwyższym poziomie. Niestety często jesteśmy zaskakiwani decyzjami rządu.

Czy pomoc ze strony państwa w ramach oferowanych tarcz i programów okazała się skuteczna z punktu widzenia samorządowców?

Andrzej Płonka: Jestem zdania, że za każde środki, które otrzymujemy, należy podziękować. Te pieniądze są bardzo potrzebne i są one też bardzo zauważane w naszych budżetach. Trzeba jednak pamiętać o tym, że do otrzymanych środków na inwestycje samorządy muszą dołożyć swój wkład własny, a nie zawsze jest taka możliwość. Strona samorządowa niejednokrotnie interweniowała również w sprawie kryteriów podziału środków w ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Tego typu wsparcie nie może się odbywać wedle klucza politycznego, to niedopuszczalne. Wreszcie, co najważniejsze, zamiast kolejnych programów pomocowych lepszym rozwiązaniem byłoby zapewnienie samorządom stabilnych źródeł dochodów własnych, w wysokości umożliwiającej finansowanie takich inwestycji, jak budowa drogi, finansowanie oświaty itp.

Jak ocenia pan reakcję samorządów na problemy związane z nastaniem pandemii? Czy włodarze i ich podwładni stanęli na wysokości zadania, aby wywiązać się ze swoich obowiązków, nie popadając w długi, a przy tym skutecznie wspierać mieszkańców i przedsiębiorców?

Andrzej Płonka: Muszę powiedzieć z całym przekonaniem, że pandemia była trudnym egzaminem, który samorządowcy zdali z wyróżnieniem. To lokalne samorządy są najbliżej ludzi, znają potrzeby i bolączki mieszkańców. To samorządowcy wiedzą, co należy poprawić, a które rozwiązania sprawdzają się w praktyce. Doskonale widzieliśmy to w czasie pandemii, kiedy to właśnie samorządowcy stali na pierwszej linii frontu. W początkowym okresie walki z wirusem nie zawahali się, by podjąć spore wysiłki w celu zgromadzenia potrzebnego sprzętu i środków ochrony osobistej. Koordynowali powstawanie oddziałów i szpitali covidowych, a także izolatoriów. Musieli się także zmierzyć z pomniejszonymi wpływami do budżetów samorządowych, chociażby z tytułu podatku PIT, CIT, a także koniecznością utrzymywania komunikacji publicznej pomimo drastycznego spadku wpływów z biletów.

Pracownicy urzędów stanęli przed koniecznością pracy zdalnej pomimo ograniczonych możliwości prawnych i organizacyjnych. Zauważmy, że mimo tak trudnych warunków urzędy funkcjonowały nieprzerwanie, a mieszkańcy otrzymywali potrzebną pomoc. Starostowie często stawali przed niełatwymi wyborami, np. dotyczącymi konieczności redukowania środków na inwestycje kosztem reagowania na potrzeby wynikające z sytuacji związanej z covidem. Wszystkim włodarzom i pracownikom samorządowym należą się za to słowa uznania i podziękowania.

Jak sytuacja w kraju rzutuje na ostatnią edycję rankingu ZPP?

Andrzej Płonka: Samorządy sklasyfikowane w Rankingu Gmin i Powiatów są oceniane przez ekspertów ZPP według wielu kryteriów zgrupowanych w dziesięciu grupach tematycznych, takich jak działania proinwestycyjne i prorozwojowe, rozwiązania poprawiające jakość obsługi mieszkańca oraz funkcjonowania jednostki samorządu terytorialnego, rozwój społeczeństwa informacyjnego, rozwój społeczeństwa obywatelskiego, umacnianie systemów zarządzania bezpieczeństwem informacji, promocja rozwiązań z zakresu ochrony zdrowia i pomocy społecznej, wspieranie działań na rzecz gospodarki rynkowej, promocja rozwiązań ekoenergetycznych i proekologicznych, współpraca krajowa i międzynarodowa, działania promocyjne. Jak widać, wszystkie kategorie to tematy istotne także w obecnej sytuacji. Ranking dobitnie obrazuje, że pomimo trudności związanych z pandemią samorządowcy na bieżąco realizowali także wiele innych, ciążących na nich zadań i to z wymiernym skutkiem. Ich wysiłki zaprocentowały określonym wynikiem i wysoką lokatą w rankingu. Można zatem zaobserwować, że pomimo naprawdę trudnych warunków samorządy cały czas solidnie pracują na rzecz mieszkańców.

Czy coroczny ranking jest dla jego uczestników, poddawanych ocenie, przydatną lekcją?

Andrzej Płonka: To na pewno pewien rodzaj pozytywnej mobilizacji do działania. Kolejność jednostek samorządowych w rankingu jest uzależniona od osiąganych przez nie wyników oraz zrealizowanych projektów. Analizując wyniki tegorocznej edycji rankingu, można wyciągać wnioski, zastanowić się, jakie działania można jeszcze ulepszyć lub wręcz wdrożyć. Doroczna uroczysta gala, podczas której wręczane są nagrody, to także dobry moment na wymianę doświadczeń i dobrych praktyk między samorządami.

ranking ZPP

Czy da się jednoznacznie stwierdzić, co jest współcześnie największą siłą samorządów – z jednej strony powiatowych, a z drugiej – wszystkich, niezależnie od rodzaju?

Andrzej Płonka: Za słowo kluczowe uznałbym tu słowo „wspólnota”. Z jednej strony to wspólnota samorządów, które potrafią się zjednoczyć i wspólnie działać na rzecz mieszkańców. Doskonałym tego przykładem jest Związek Powiatów Polskich, który może działać dzięki starostom i członkom zarządów powiatów, prezydentom miast na prawach powiatu, radnym oraz pracownikom samorządowym. Wszyscy rozumiemy potrzebę integracji w celu obrony wspólnych interesów powiatów. To właśnie dzięki działaniu we wspólnocie możemy interweniować w ważnych sprawach, np. podejmując stanowiska, które później prezentujemy podczas posiedzeń Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Z drugiej strony niezmienną siłą samorządów jest wspólnota lokalna, którą tworzą wraz z mieszkańcami. Samorządy są blisko ludzi i ich spraw, wsłuchują się w ich potrzeby, pozostają w ciągłym kontakcie. Dowodem na to, jak duża jest to siła, są chociażby rankingi zaufania społecznego, w których samorządy plasują się bardzo wysoko. Przez wiele lat pracy w samorządach nauczyliśmy się, jak wielką siłę ma budowanie mocnej, wspierającej się wspólnoty.

Jakie postulaty sformułowałby pan w kierunku rządzących w świetle bieżących potrzeb powiatów?

Andrzej Płonka: Potrzebna jest przede wszystkim rzeczowa i merytoryczna rozmowa. Nie można tworzyć projektów ustaw ani mówić o rozwiązaniach bezpośrednio dotyczących samorządów bez rozmowy z nimi. Głos samorządów musi być słyszany w rządzie. Dotyczy to nie tylko kwestii fundamentalnych. Proszę mi wierzyć, że na co dzień borykamy się również z coraz gorszą jakością stanowionego prawa. Poza tym myślę, że zadania, które państwo może realizować z pomocą samorządów, powinny być realizowane w samorządzie. Niestety w ostatnim czasie w wielu obszarach bardzo mocno doświadczamy centralizacji. To duży błąd, co pokazała chociażby pandemia – dzisiaj sanepid funkcjonuje jako instytucja państwowa, nie samorządowa. W czasie kryzysu chcieliśmy pomóc również w tym obszarze, ale właśnie z tego względu nie było to możliwe w takim zakresie, w jakim moglibyśmy pomóc, gdyby była to instytucja powiatowa.

Rząd musi zweryfikować swój sposób myślenia i przekazać samorządom tę część zadań, którą one mogą i powinny realizować. Próbujemy przekonać rządzących, aby nie bali się samorządowców. Postępującą centralizację widzimy też dziś w nowych przepisach prawa oświatowego, które przecież bezpośrednio dotyczą samorządów. Podobnie było i jest w przypadku systemu opieki zdrowotnej. Samorządy muszą uczestniczyć w zmianie przepisów, które są tak ważne dla ich funkcjonowania. Bez naszej pracy i naszego wsparcia jakość życia wspólnot lokalnych na pewno będzie się pogarszała.

Rozmawiała Małgorzata Szerfer-Niechaj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.