Ulga na start – dlaczego część przedsiębiorców nie chce z niej korzystać?
Ulga na start miała być w zamyśle jej twórców zachętą do prowadzenia własnej działalności gospodarczej i odciążeniem finansowym dla początkujących przedsiębiorców. Tymczasem, jak podaje dziennik “Gazeta Prawna”, spośród 192,8 tysiąca osób, które zarejestrowały działalność gospodarczą od maja do listopada 2018 roku, z ulgi skorzystało 118,5 tys. Dziennik próbuje odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wielu przedsiębiorców nie korzysta z ułatwienia?
Ulga na start obowiązuje od 30 kwietnia 2018 roku. Przez pierwsze 6 miesięcy prowadzenia działalności gospodarczej korzystający z niej płaci jedynie składkę zdrowotną. Nie musi odprowadzać składki na ubezpieczenie społeczne ani na Fundusz Pracy. Rząd szacował – pisze dziennik “Gazeta Prawna” – że do końca roku z ułatwienia skorzysta nawet 200 tysięcy początkujących przedsiębiorców.
Jednym z powodów, dla których ulga na start nie cieszy się spodziewaną popularnością może być kwota pozostała do zapłacenia. Jak mówi cytowany przez dziennik “Gazeta Prawna” główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, ekspert Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej Łukasz Kozłowski:
Przez pierwsze pół roku przedsiębiorca płaci 320 zł zamiast 519 zł miesięcznie. Dla osób o najbardziej ograniczonych możliwościach finansowych wciąż jednak stanowi to barierę.
Innym powodem może być strach przed zmianą przepisów. Obawę budzi perspektywa konieczności zapłacenia zaległych składek wraz z odsetkami. Z podobną sytuacją mieli już do czynienia chałupnicy. Po zmianie przepisów wiele firm upadło z powodu zadłużenia.
Ulga na start – niezrozumiałe rozwiązanie
Wielu przedsiębiorców nie rozumie zasad korzystanie z ułatwienia – mówi cytowany przez dziennik “Gazeta Prawna” Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP. Wątpliwości budzi też konieczność płacenia składek zdrowotnych przy jednoczesnym zwolnieniu ze składek na ubezpieczenie społeczne.
Ponadto rezygnacja z obciążeń na ZUS negatywnie wpływa na przyszłą emeryturę. Wielu rozpoczynających działalność gospodarczą myśli już zawczasu o wysokości otrzymywanego świadczenia.
Problem może stanowić również tymczasowy charakter zwolnienia. Niektórzy postulują zmniejszenie zobowiązań dla wszystkich przedsiębiorców na cały okres prowadzenia firmy. Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców podkreśla:
Chcemy przekonać rządzących do wprowadzenia ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych – zarówno w podatkach, jak i w ubezpieczeniach społecznych. Nikomu wówczas nie będzie się opłacało kombinować. (cytat za dziennikiem „Gazeta Prawna”).
Z tą opinią nie zgadza się również cytowany przez dziennik “Gazeta Prawna” dyrektor wydziału polityki społecznej OPZZ i członek Rady Nadzorczej ZUS Bogdan Grzybowski. Jak stwierdza:
Chodzi nie tylko o to, że spadną wpływy z tego tytułu do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Zagrożenie polega na tym, że osoby prowadzące działalność gospodarczą mogą nie wypracować prawa do emerytury minimalnej.
W polskim systemie emerytalnym o wysokości wypłacanego świadczenia decyduje wielkość kapitału emerytalnego. ZUS nie zgadza się natomiast, by emerytury przedsiębiorców pokrywane były ze składek pracowników.
Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii uważa, że ulga na start odniosła sukces
Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii podkreśla, że z rządowej oferty skorzystało 70 procent osób, które zarejestrowały działalność gospodarczą o okresie maj – listopad 2018. Zdaniem resortu świadczy to o dużym zainteresowaniu, jakim cieszy się ulga na start – pisze dziennik „Gazeta Prawna”.
Rozwiązanie nie jest obowiązkowe. Przedsiębiorca może więc od samego początku płacić pełną składkę na ZUS. Jak jednak pokazują wyniki ankiety PARP, aż 82 procent badanych pozytywnie ocenia rządowy program. Do ministerstwa nie docierają równie żadne sygnały o problemach związanych z korzystaniem z ulgi.
Na razie nie planowane są więc zmiany w przepisach. Dotyczy to również wysokości składki na ubezpieczenie zdrowotne. Stanowi ona standard w Europie – twierdzi resort – i gwarantuje dostęp do bezpłatnej opieki medycznej. Urzędnicy podkreślają też, że przepisy w obecnej formie stanowią realizację oczekiwań początkujących przedsiębiorców.
Trzeba podkreślić, że nie ma nic za darmo. Rezygnacja ze składek w początkowym okresie prowadzenia działalności oznacza niższą emeryturę. Z drugiej strony trudno wymagać, by inni ubezpieczeni pokrywali świadczenia przedsiębiorcy. Dlatego płacenie całej składki – gdy ma się na to środki – może stanowić dobre rozwiązanie.
Autor: Waldemar Kubielski
Źródło: Dziennik “Gazeta Prawna”























Dodaj komentarz