Szansa dla Polski
Polska to kraj o ogromnym potencjale, ktorego rozwoj znacznie przyśpieszył w ostatniej dekadzie. Dziś jest to osma gospodarka Unii Europejskiej i 23. kraj o największym PKB na świecie. W ostatnich latach polskie firmy pokazały, jak skutecznie walczyć ze skutkami globalnego kryzysu. W 2009 roku PKB Polski wzrosł o 1,6 proc., co stanowiło jedyny dodatni wynik wśrod 27 państw owczesnej Unii Europejskiej. Optymizmem napawają 3,3-proc. wzrost PKB w I kwartale bieżącego roku, a także prognozy dotyczące najbliższych lat. Wskaźniki te potwierdzają wysoką konkurencyjność polskich przedsiębiorstw.
Obecnie Polska stoi przed kolejną historyczną szansą, której nie wolno zmarnować. W unijnym budżecie na lata 2014–2020 Polsce przyznano rekordowe środki w wysokości 105 mld euro, które będzie można wykorzystać m.in. na rozbudowę infrastruktury i rozwój innowacji. Mamy potencjał i możliwości, by zlikwidować dystans, jaki przez wiele dziesięcioleci dzielił Polaków od zamożniejszych społeczeństw Europy Zachodniej. Musimy jednak byćświadomi, że nawet z ogromnym wsparciem finansowym UE nikt nie stworzy dostatniej Polski za Polaków. Musimy wziąć sprawy w swoje ręce i uznać za strategiczny priorytet budowę silnej gospodarki, która stanowi najlepszy fundament zamożnego społeczeństwa i bezpieczeństwa kraju.
Potrzeby polskiej petrochemii
Polskie firmy importują ogromne ilości półproduktów i produktów chemicznych. Praktycznie w stu procentach sprowadzamy polietylen, a import propylenu to ponad 400 tys. ton rocznie. W 2012 roku saldo bilansu handlowego dla produktów przemysłu chemicznego wyniosło aż minus 20,379 mld zł, a dla pierwszych 9 miesięcy 2013 roku było to minus 15,297 mld zł. Stwórzmy możliwości, by te pieniądze zostały w Polsce, zwłaszcza że krajowe rafinerie dysponują nadwyżką benzyny surowej i LPG – lekkie frakcje pochodzące z przerobu ropy naftowej – które stanowią idealny surowiec do produkcji petrochemicznej. Wkrótce Grupa LOTOS będzie dysponowała gazem ziemnym ze złóż bałtyckich B4 i B6, których eksploatacja planowana jest w 2017 roku. Dodatkowe surowce mogą pochodzić m.in. z dostaw LNG realizowanych przez gazoport w Świnoujściu, a w przyszłości również z komercyjnego wydobycia gazu łupkowego w Polsce.
Rozwój przez inwestycje
Wychodząc naprzeciw potrzebom polskiej branży petrochemicznej, pod koniec 2013 roku Grupa LOTOS zawarła porozumienie z Grupą Azoty i Polskimi Inwestycjami Rozwojowymi, dotyczące przygotowania studium wykonalności dla kompleksu petrochemicznego, który miałby wykorzystać synergię krajowego przemysłu rafineryjnego i chemicznego. Instalacje miałyby powstać w Gdańsku i na południu Polski. Na integracji bazy surowcowej LOTOSU i Grupy Azoty zyskają zarówno obie spółki, jak i cała polska gospodarka. Firmy, włączając do swojego portfolio nowe, wysokomarżowe produkty petrochemiczne, zdywersyfikują strukturę produkcji i przychodów, co wzmocni ich przewagę konkurencyjną na polskim i międzynarodowym rynku. W rezultacie inwestycja ta będzie miała bezpośredni, dynamizujący wpływ na dalszy wzrost gospodarczy naszego kraju.
Wielkie wyzwanie
Powstanie kompleksu petrochemicznego to operacja tej skali, co budowa nowej rafinerii. Nakłady finansowe potrzebne do przeprowadzenia tego projektu szacowane są na 12 mld zł. Jego realizacja zapewni nawet 7 tys. miejsc pracy w okresie budowy instalacji i 2 tys. po oddaniu ich do użytku. To wielki wysiłek, ale warto go podjąć. Dzięki budowie nowej petrochemii poprawie ulegnie nie tylko krajowy bilans handlowy, ale zwiększą się również możliwości eksportowe polskiej gospodarki. A jak wiadomo, eksport to największe koło napędowe wzrostu polskiego PKB. Ponadto krajowy przemysł zyska dostęp do najnowocześniejszych światowych technologii, co pozytywnie wpłynie na rozwój sektora R&D oraz współpracęświata nauki i biznesu. Realizując zgodnie z harmonogramem projekt kompleksu petrochemicznego, mamy szansę „wstrzelić się” w narastające potrzeby rynku. Dzięki temu znajdziemy się na krzywej wzrostu we właściwym czasie i miejscu. To wielka szansa, by skutecznie budować w Polsce trwały fundament silnej gospodarki i dobrobytu społeczeństwa.























Dodaj komentarz