Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Polityka UE w 2026 roku – czy będzie korzystna dla polskiej gospodarki?

Rok 2026 może okazać się punktem zwrotnym dla gospodarczej niezależności Europy. Komisja Europejska zapowiada ambitne działania zmierzające do wzmocnienia konkurencyjności UE. Jednak ich powodzenie zależy od tego, czy głos państw członkowskich oraz biznesu zostanie realnie uwzględniony. Dla Polski oznacza to potrzebę silniejszej obecności przedsiębiorców w Brukseli, większego wpływu na kształt unijnego prawa oraz odważnych uproszczeń regulacyjnych. Takie wnioski płyną ze spotkania zorganizowanego przez Business & Science Poland.

polityka unijna

Obecny rok może być decydujący dla przyszłości Unii. Wyzwania, z którymi mierzy się dziś UE, wymagają kompleksowego wsparcia regulacyjnego i finansowego oraz stworzenia sprzyjających warunków rynkowych. W przeciwnym razie w długiej perspektywie Unii grozi utrata konkurencyjności wobec państw trzecich. Świadoma tych zagrożeń Komisja Europejska zaprezentowała ambitny plan prac na rok 2026. Określiła go mianem „decydującego momentu Europy”.

Trzy priorytety Komisji Europejskiej na ten rok to bezpieczeństwo, gospodarka, w tym kontynuacja agendy uproszczeniowej, oraz demokracja. Warto podkreślić, że plan prac Komisji na 2026 r. jest w istocie zaproszeniem do współpracy. Komisja oczekuje również polskich propozycji − stwierdziła Katarzyna Smyk, dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.

Jako przykład wskazano koncepcję Better Regulation. Koncentruje się ona na włączaniu w procesy decyzyjne podmiotów, na które unijne prawo bezpośrednio oddziałuje. Tego typu inicjatyw jest więcej. − Komisarze są zobowiązani do organizowania spotkań z interesariuszami, aby wysłuchać ich postulatów. Funkcjonuje również mechanizm tzw. reality check, w ramach którego Komisja organizuje spotkania służące zbieraniu doświadczeń wdrożeniowych − dodała Smyk.

Administracja z ręką na pulsie

Polska administracja aktywnie monitoruje inicjatywy KE i włącza się w te procesy, dążąc do uzyskania jak najkorzystniejszych rozwiązań dla polskiej gospodarki. − Trzy kluczowe priorytety z perspektywy Polski, wynikające również z Polskiej Prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, to bezpieczeństwo, konkurencyjność, w tym europejska odporność, i polityka energetyczna. Istotne jest to, że dzięki naszej pozycji w Unii możemy realnie wpływać na procesy zachodzące na poziomie UE. Zarówno jako Polska, jak i jako Unia, powinniśmy stawiać sobie ambitne cele, aby za 5 czy 10 lat być liderami − stwierdziła Agnieszka Pomaska, przewodnicząca Komisji ds. Unii Europejskiej Sejmu RP.

Jednym z często powracających tematów dyskusji była kwestia uproszczeń i deregulacji, stanowiąca kluczowy obszar działań polskiego rządu w kontekście zwiększania konkurencyjności gospodarki. − Bardzo pozytywnie reagujemy na plany Komisji, ponieważ widzimy w nich kilka elementów dla nas kluczowych, w tym agendę uproszczeniową. Uproszczenia pozwolą uwolnić polski potencjał innowacyjności. Pomogą też lepiej wykorzystać możliwości wspólnego rynku europejskiego − zaznaczył Michał Baranowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii.

Biznes zaangażowany w procesy legislacyjne

Również polski biznes aktywnie śledzi i angażuje się w procesy legislacyjne na poziomie unijnym. Mało tego, bardzo często precyzyjnie identyfikuje obszary wymagające zmian, aby w pełni uwolnić potencjał polskich firm i umożliwić im skuteczną konkurencję z podmiotami z państw trzecich.

Ubiegły rok był rokiem obietnic i planów. Dopiero obecny pokaże, w jaki sposób zapowiedzi Komisji Europejskiej przełożą się na konkretne propozycje legislacyjne. Tematów, na których się koncentrujemy, jest wiele. Wśród nich Akt dotyczący przyspieszenia dekarbonizacji, działania związane z rozwojem tzw. rynków wiodących, omnibusy, w tym omnibus energetyczny, a także rewizja ETS − wyliczał Łukasz Błoński, kierownik Działu ds. Regulacji UE w ORLEN S.A.

Stała obecność w Brukseli oraz aktywne włączanie się w unijne procesy legislacyjne są kluczem do wypracowania rozwiązań regulacyjnych odpowiadających na potrzeby polskich firm. − Szacuje się, że ok. 70–80 proc. prawa krajowego wynika z regulacji unijnych. Tymczasem procesy legislacyjne w Brukseli na wielu etapach przewidują możliwość udziału podmiotów zewnętrznych. Jeśli chcemy, aby unijne regulacje uwzględniały polską perspektywę, kluczowe jest zaangażowanie zarówno na poziomie krajowym, jak i unijnym. Konieczna jest aktywna komunikacja potrzeb oraz konkretnych propozycji rozwiązań − podkreślał Witold Strzelecki, dyrektor zarządzający Business & Science Poland, największej organizacji reprezentującej interesy polskiego biznesu w Brukseli.

Źródło informacji: PAP Media Room

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.