Myśleć przyszłościowo to zapobiegać zagrożeniom
Woda jest podstawowym zasobem człowieka, dlatego musi być odpowiednio zabezpieczona. Na ten cel nie można szczędzić środków. W najbliższym czasie wybudujemy kolejną stację uzdatniania wody, która wpisuje się w naszą strategię, która bazuje na przyszłościowym myśleniu o zapobieganiu potencjalnym zagrożeniom – mówi Grzegorz Gruczek, prezes zarządu Przedsiębiorstwa Wodociągowo-Kanalizacyjnego „Legionowo” Sp. z o.o.

Grzegorz Gruczek, prezes zarządu Przedsiębiorstwa Wodociągowo-Kanalizacyjnego „Legionowo” Sp. z o.o.
Jak wygląda bieżąca sytuacja inwestycyjna spółki?
Grzegorz Gruczek: W przypadku naszego przedsiębiorstwa rozwój sieci wodociągowej i kanalizacyjnej jest praktycznie w 100 procentach ukończony. Teraz skupiamy się głównie na modernizacjach istniejących sieci oraz wprowadzaniu nowych rozwiązań i technologii. Patrzymy w przyszłość z dużym optymizmem. Nasza spółka ma odpowiedni potencjał i jest organizacyjnie przygotowana do podejmowania nowych wyzwań oraz wykonywania kolejnych zadań. Jeśli zajdzie taka potrzeba, jesteśmy gotowi do udzielania pomocy okolicznym gminom w zakresie dostarczania wody i odprowadzania ścieków, a także do przejmowania ich zasobów oraz infrastruktury technicznej. Często małe spółki komunalne nie są w stanie zaoferować odbiorcom tak profesjonalnych usług oraz konkurencyjnych cen jak my. Taka konsolidacja oparta na wsparciu finansowym, a przede wszystkim przekazaniu know-how, wszystkim może wyjść na dobre. Obecnie niektórym gminom dostarczamy wodę, a od innych odbieramy ścieki, niemniej nie jest to jeszcze współpraca o takiej skali, jaka lokalnym społecznościom przyniosłaby wymierne korzyści.
Woda jest podstawowym zasobem człowieka, dlatego musi być odpowiednio zabezpieczona. Na ten cel nie można szczędzić środków. W najbliższym czasie będziemy budować kolejną – obok 3 działających − stację uzdatniania wody, która zostanie włączona do systemu, ale będzie też pełniła rolę zabezpieczenia na wypadek wzmożonego zapotrzebowania.
Tu zaznaczę, że zużycie wody w Polsce nie przyrasta, głównie za sprawą bariery ekonomicznej i dążenia do oszczędności. Średnia krajowa wciąż jest niższa od europejskiej. Wartość nowej stacji uzdatniania tkwi w studniach głębinowych i zbiornikach wody czystej, które mogą być wykorzystywane w sytuacjach kryzysowych. Koszt inwestycji szacujemy na 15 mln zł, przy czym oprócz środków własnych będziemy pozyskiwać na ten cel środki zewnętrzne. Ta inwestycja z zakresu infrastruktury krytycznej wpisze się w naszą strategię, która bazuje na przyszłościowym myśleniu i zapobieganiu potencjalnym zagrożeniom. Pozyskaliśmy na ten cel atrakcyjnie zlokalizowaną działkę i dofinansowanie. W perspektywie 2 lat planujemy finalizację projektu. Równolegle planujemy rozbudowę punktu zlewnego, który posłuży do odbioru ścieków z ościennych gmin.
Czy patrząc szerzej niż na własne podwórko, branża zasługuje na pozytywną ocenę?
Grzegorz Gruczek: Polska branża wodociągowa jest dziś w światowej czołówce, niewiele państw jest w stanie się z nami równać. Mieliśmy solidny trzon inżynieryjny i potrafiliśmy wykorzystać zasoby intelektualne, angażując wiedzę, najlepsze światowe wzorce oraz skutecznie pozyskując dotacje. Pozwoliło to na rozwój i umocnienie wysokiej pozycji sektora wodno-kanalizacyjnego. W średnich i dużych miastach firmy z branży działają naprawdę sprawnie i uzyskują świetne wyniki. Mniejsze jednostki wciąż mają jednak sporo do nadrobienia.
Niestety problemem w całej branży jest zarządzanie. Kierownictwo przedsiębiorstw wodociągowych często nie jest wyłaniane z kadr, które kształciły się i zdobywały doświadczenie w branży. Ścieżka kariery, kiedy awansuje się na wyższe stanowiska osoby sprawdzone i znające się na rzeczy, wydaje się dużo lepsza niż przyjmowanie na kierownicze funkcje osób z zewnątrz. Często nie mają one wystarczającej wiedzy, aby szybko odnaleźć się w tak ważnej i wymagającej branży.
Jakie przełożenie na efektywność firmy komunalnej mają relacje z samorządem?
Grzegorz Gruczek: Dobra współpraca z lokalnym samorządem jest bardzo ważna. Nasze cele są zbieżne, bo zarówno samorząd, jak i spółki komunalne, czyli dostawcy usług dla ludności, pracują dla dobra wspólnego. Z tego względu musimy się jednoczyć i realizować spójną politykę. Jeśli istniałby rozdźwięk między władzami samorządowymi a spółkami miejskimi, które realizują te same cele, nasza praca nie miałaby sensu. Niemal wszystkie spółki wodociągowo-kanalizacyjne działają ze stuprocentowym udziałem samorządu. Właścicielem naszej spółki jest gmina Legionowo, którą reprezentuje prezydent Legionowa, toteż jesteśmy zobowiązani podporządkowywać swoje działania strategii samorządu.
Rozmawiał Mariusz Gryżewski























Dodaj komentarz