Menu
  • Menu

    Magazynowanie − wyzwanie dla sklepów internetowych

    Rosnąca popularność sklepów internetowych jest faktem. Mogłoby się wydawać, że następstwem tego trendu jest większy popyt na magazyny. Okazuje się, że to nie jedyna możliwość. Niekiedy własny magazyn rzeczywiście jest najbardziej opłacalnym rozwiązaniem, ale coraz częściej przedsiębiorcy decydują się na dropshipping lub fullfilment.

    Własny magazyn to rozwiązanie najbardziej klasyczne, a w dobie zmian rynkowych i coraz to nowych możliwości − wręcz konserwatywne. Wielu przedsiębiorców aktywnych na platformach zakupowych, choćby Allegro czy Amazon, a także tych, którzy myślą o sprzedaży w sieci, ogóle nie bierze tej opcji pod uwagę.

    Zaplecze jako magazyn nie zawsze się sprawdza

    Małe sklepy internetowe zazwyczaj rozpoczynają działalność, od początku dysponując własnym magazynem, gdy sprzedaż online łączona jest z handlem stacjonarnym. Obecnie nadal często jest tak, że przedsiębiorca otwierając tradycyjny sklep, sprzedaż internetową traktuje jedynie komplementarnie. Wówczas dysponuje zapleczem sklepu stacjonarnego stanowi jednocześnie magazyn dla sklepu internetowego. − Wśród zalet własnego magazynu na plan pierwszy wysuwa się kontrola nad każdym etapem sprzedaży. Przedsiębiorca najpierw kupuje towar, doskonale więc wie, co posiada w sklepie, może ocenić jakość produktu i wie, jaki jest aktualny stan magazynowy. Siłami własnych pracowników dokonuje pakowania towaru, wysyłki, a także obsługuje zwroty i reklamacje – wyjaśnia Urszula Rąbkowska z firmy logistycznej XBS Group.

    Samodzielność nie zawsze się jednak sprawdza. Gdy zamówień internetowych przybywa, może się okazać, że pracownicy odpowiedzialni za obsługę klientów stacjonarnych nie dają rady jednocześnie zajmować się bieżącą obsługą zamówień internetowych. Zapytania od klientów, pakowanie paczek, kontakty z firmami kurierskimi i czynności związane z realizacją zwrotów oraz reklamacji najzwyczajniej ich przerastają. Więcej pracowników na ograniczonej powierzchni oznacza tłok i chaos, utrudniający sprawną koordynację działań.

    Dropshipping – czy to się opłaca?

    Wielu przedsiębiorców, którzy decydują się na tego typu działalność, chce uniknąć czarnego scenariusza i problemów związanych z rozwojem. Wolą unikać dużego ryzyka i równie potężnych kosztów. Wtedy warto rozważyć dropshipping. − Dropshipping może mieć wiele różnych postaci. Zasadniczo jednak polega na tym, że sklep internetowy pełni rolę pośrednika między hurtownią a klientem końcowym, przeważnie konsumentem. Oznacza to, że przedsiębiorca nie kupuje towaru, dopóki nie znajdzie klienta na konkretny produkt – wyjaśnia Urszula Rąbkowska. W tym przypadku sprzedawca zamieszcza ofertę na stronie internetowej lub na platformie sprzedażowej, a gdy klient decyduje się na zakup, handlowiec przekazuje zamówienie do hurtowni dropshippingowej. Ta wysyła towar bezpośrednio do klienta.

    Takie rozwiązanie jest bardzo wygodne. Przede wszystkim dlatego że nie wymaga posiadania własnej powierzchni magazynowej. Co więcej, e-sklep nie musi kupować produktów, które mogą okazać się niezbyt interesujące z perspektywy klientów. Zamieszczając ofertę, sklep nie musi nabywać produktów, które proponuje, dopóki nie znajdzie się chętny na towar. W ten sposób sprzedawca ogranicza zarówno ryzyko, jak i koszty do minimum.

    Czy dropshipping ma w takim razie jakiekolwiek wady? Niestety rozwiązanie nie jest idealne. Decydując się na dropshipping, sprzedawca ma ograniczony wpływ na obsługę klienta przez hurtownię oraz na standard pakowania. Ponadto nie widzi towaru, który sprzedaje, mimo że to on ponosi odpowiedzialność za zgodność produktu z opisem. Im więcej hurtowni, z którymi e-sklep współpracuje, tym więcej trudności organizacyjnych. Gdy klient kupuje przez sklep internetowy towary pochodzące z różnych hurtowni, przeważnie otrzymuje dwie oddzielne paczki z jednego sklepu. Za przesyłkę płaci raz, ale koszty drugiej paczki ktoś, a więc de facto sprzedawca, musi ponieść. Problemem może być także spora konkurencja między sklepami oferującymi produkty z tych samych hurtowni dropshippingowych.

    Biorąc pod uwagę powyższe aspekty, dropshipping jest rekomendowany w początkowym okresie działalności firmy lub w segmentach związanych z określonymi kategoriami produktów.

    Fullfilment – rozwiązanie szyte na miarę?

    Kompromisowym rozwiązaniem może się wydawać wynajęcie powierzchni magazynowej wraz z obsługą. Wówczas sklep musi zakupić towar, ale nie przechowuje go we własnym magazynie. W efekcie nie zatrudnia pracowników do jego obsługi. − W przypadku fullfilmentu koszty zazwyczaj są uzależnione od rzeczywistego wykorzystania powierzchni przez danego klienta oraz od zrealizowanych w danym miesiącu usług dodatkowych. W efekcie koszty zmieniają się proporcjonalnie do aktualnej sytuacji sklepu. Gdy sprzedawca zwiększa obroty, koszty magazynowe rosną, ale gdy obroty spadają, obniżają się też koszty magazynowe – mówi Rąbkowska.

    Decydując się na korzystanie z fullfilmentu, sprzedawca nie musi się martwić o to, skąd weźmie dodatkowych pracowników w szczycie sezonu, ani jak opłacić załogę magazynu w słabszych miesiącach. To firma logistyczna zapewnia obsługę. Komunikacja między sklepem a nowoczesnym magazynem odbywa się za pośrednictwem systemu informatycznego. Dzięki temu zamówienia ze sklepu internetowego są sprawnie przekazywane do firmy logistycznej w czasie rzeczywistym. Oznacza to, że towar jest szybko przygotowany do wysyłki. − W firmie, która oferuje kompleksowe usługi logistyczne, przeważnie można też zlecić usługi dodatkowe, takie jak konfekcjonowanie lub co-packing. To oznacza, że do paczek mogą być dołączane ulotki, faktury lub gratisy, a firma logistyczna na zamówienie sklepu może połączyć wskazane produkty w zestawy promocyjne – mówi przedstawicielka XBS Group.

    Ponadto firmie logistycznej można zlecić przyjmowanie zwrotów i obsługę reklamacji. To również duże ułatwienie i odciążenie zespołu sklepu internetowego. Stając przed wyborem firmy logistycznej, warto zwrócić uwagę zarówno na koszty współpracy, jak i zakres oferowanych usług. Ważne jest także doświadczenie danej firmy oraz warunki przechowywania towarów, które zależnie od kategorii mają inne wymogi, m.in. dotyczące temperatury czy wilgotności. − Dobrze też zwrócić uwagę na to, czy firma posiada magazyny wysokiego składowania z wąskimi alejkami, czy korzysta z ekologicznych wypełniaczy do paczek oraz z oświetlenia LED. Rozsądne i ekologiczne zarządzanie magazynem w dłuższej perspektywie przekłada się na niższe koszty dla klientów – mówi Urszula Rąbkowska.

    Wybrać właściwie znaczy znać własne potrzeby

    Jednak fullfilment też nie jest rozwiązaniem idealnym dla każdego sklepu. Tu problemem jest konieczność spełnienia przez sklep minimalnych warunków. Firma logistyczna określa np. liczbę zleceń, np. na 500 lub 1000 przesyłek w miesiącu. Oznacza to, że fullfilment może nie sprawdzić się jako rozwiązanie dla najmniejszych sklepów, które raczkują w sprzedaży online. Będzie korzystny, gdy własny magazyn sklepu przestaje być wystarczający, a także wtedy, gdy firma chce się uniezależnić od dostawców dropshippingowych.

    Każdy sklep internetowy musi dokładnie przeanalizować swoją sytuację, rozważając własne potrzeby i możliwości. Warto poświęcić czas, aby dobrze skalkulować, która wersja magazynowania i obsługi logistycznej będzie najkorzystniejsza.

    Źródło: materiały prasowe

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.