Menu
  • Menu

    Giełdy na świecie – akcje i surowce tanieją, złoto drożeje

    Giełdy na świecieGiełdy na świecie bardzo mocno zareagowały na informację o pojawieniu się koronawirusa we Włoszech. Wygląda na to, że przerwany został wieloletni trend wzrostowy. Jak podaje “Business Insider”, w Stanach Zjednoczonych akcje drożały niemal cały czas od 11 lat. W Europie wzrost trwał przez 7 lat, jeśli nie liczyć dużej korekty z 2018 roku. Sytuacja na polskiej GPW nie była aż tak dobra, ale i ostanie spadki dotknęły ją w znacznie większym stopniu.

    Epidemia koronawirusa sprawiła, że giełdy na świecie zaliczają duże spadki – podaje “Business Insider”. Również warszawski Indeks WIG20 zaliczył największą korektę od 4 lat. Najbardziej tracą spółki zajmujące się handlem surowcami oraz sieci modowe zaopatrywane przez chińskich producentów.

    Przyczyną dużych spadków na europejskich rynkach jest rozwój epidemii we Włoszech. Ale również giełdy amerykańskie mogą okazać się nieodporne na sytuację na świecie. “Business Insider” sugeruje, że notowania kontraktów terminowych na indeksy za oceanem zwiastują nadchodzące załamanie a najbardziej ucierpią firmy technologiczne. Zyskają natomiast bezpieczne lokaty w kruszce i obligacje rządowe.

    Jak pisze “Business Insider”: Indeks WIG20 traci ponad 3,6 proc. w poniedziałek przed godziną 14:00, a przez moment spadek był ponad czteroprocentowy. Jeśli tak złe nastroje utrzymają się do końca dnia, to będzie największy zjazd warszawskiej giełdy od 24 czerwca 2016. Tak duże spadki, jak widać, do częstych nie należą.

    Giełdy na świecie i GPW reagują na spadek cen surowców

    Spadają przede wszystkim spółki surowcowe, z KGHM (-6,3 proc.) i JSW (-5,9 proc.) na czele. W dół mocno idą też akcje spółek handlu detalicznego, czyli LPP (-6,1 proc.) i CCC (-3,8 proc.). Około pięcioprocentowe korekty kursów przeżywają też nasi producenci paliw: Lotos i PKN Orlen – podaje „Business Insider”.

    Pojawienie się dużej liczby zarażonych przez koronawirusa w kolejnych krajach takich jak: Korea Południowa, Japonia czy Włochy sprawia, że zmniejszają się obroty w światowym handlu. Powoduje to spadek dynamiki wzrostu gospodarczego a przez to zmniejszeniu ulega zapotrzebowanie na surowce. W konsekwencji dochodzi do obniżenia cen. Jednocześnie spółki surowcowe notują niższą sprzedaż.

    W przypadku miedzi produkowanej przez KGHM spadek ceny wyniósł w poniedziałek 1,4 procenta do poziomu niższego niż 5,7 tysiąca USD za tonę. Spółka ciągle pozostaje rentowna, ponieważ koszt produkcji miedzi w Polsce i Kanadzie wynosi około 4 tysięcy USD, natomiast jej rentowność zmniejsza się. Od początku 2020 roku miedź staniała aż o 8 proc.

    Giełdy na świecie notują też spadki cen akcji firm turystycznych i transportowych. W Polsce akcje Rainbow Tours i Enter Air staniały o ponad 10 procent, natomiast PKP Cargo o prawie 7 proc.

    Ale nie wszystkie spółki przeżywają problemy finansowe. Aż o 15 procent wzrosły notowania Mercatora. Firma produkuje między innymi rękawiczki i zajmuje się dystrybucją innego sprzętu medycznego jednorazowego użytku. W przypadku firm niepowiązanych z produkcją w Chinach lub handlem surowcami spadki nie są aż tak spektakularne. Akcje CD Projekt, producenta gier tracą 2,5 proc.

    Załamanie na giełdach w Europie

    Jak pisze “Business Insider”: spadki to w poniedziałek nie jest tylko polska domena. Sypie się cały giełdowy świat. Względnie spokojnie spadały giełdy w Japonii i Chinach, ale wyprzedaż była w Korei Południowej (druga ofiara koronawirusa po Chinach), gdzie indeks KOSPI stracił 3,9 proc. oraz w Indiach, gdzie indeks Nifty50 spadł ponad 2 proc.

    Duże spadki zanotowały indeksy europejskie. Indeks Euro Stoxx 50, który skupia 50 największych spółek w Europie spadł o 3,4 proc. Była to największa korekta od 2016 roku.

    Najbardziej straciły akcje spółek Inditex (właściciel sieci modowej Zara) oraz Daimler (producent samochodów Mercedes). Na spadek tej ostatniej wpłynęło niemal całkowite zamrożenie sprzedaży aut w Chinach. Spośród giełd europejskich najbardziej, straciła giełda mediolańska. Jak podaje “Business Insider”, Indeks FTSE MIB traci dziś prawie 5 proc.

    Przez długi czas myślano, że epidemię uda się zatrzymać w Chinach. Jednak informacje o nowych przypadkach koronawirusa we Włoszech uświadomiły, że potencjalna skala jego wpływu na światową gospodarkę jest znacznie większa. Doprowadziło to do gwałtownych spadków na giełdach w Europie.

    Czy amerykańskie giełdy są odporne na koronawirusa?

    Wszystko wskazuje też na to, że tąpnięcie nastąpi też w USA. Kontrakty terminowe na akcje, czyli zakłady o to ile akcje będą warte za jakiś czas, spadają od 2,3 proc. w przypadku S&P500 do 2,6 proc. w przypadku technologicznego Nasdaq. To największy dzienny spadek od 14 sierpnia ubiegłego roku – pisze “Business Insider”.

    Jak długo doniesienie o nowych zachorowaniach dotyczyły Chin, można było spodziewać się słabej reakcji rynków w USA. Najnowsze dane z Włoch pokazują, że sytuacja jest bardziej skomplikowana.

    Nic więc dziwnego, że inwestorzy próbują przeczekać kryzys, szukając bezpiecznych lokat. Na wartości zyskują obligacje rządowe i metale szlachetne. Złoto zdrożało o 2 proc. Jego wartość dochodzi do 1,7 tysiąca USD za uncję. (Po raz ostatni osiągnęła ją w 2012 roku.) Jednocześnie, dobrą wiadomością dla polskiego rządu jest spadek rentowności polskich obligacji. Dzięki niemu spadną koszty obsługi zadłużenia.

    Również rentowność obligacji amerykańskich spada. Osiągnęła ona poziom najniższy od 4 lat. Za ich zakupem przemawia również wycenianie ich w uznawanych za bezpieczne dolarach amerykańskich i gwarantowane oprocentowanie.

    Można się spodziewać, że giełdy na świecie utrzymają obecny trendy w miarę napływania nowych informacji o epidemii.

    Autor: Wojciech Ostrowski
    Źródło: “Business Insider”

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *