Menu

Menu

Co trzeba wiedzieć o IKE i IKZE, żeby świadomie inwestować?

Inwestowanie sprzyja cierpliwym, to banał, który nabiera szczególnego znaczenia w kontekście naszych wyborów jeśli chodzi o przyszłe środki emerytalne. Zasadniczo inwestorzy są niecierpliwi. Chcą zarobić jak najwięcej i jak najszybciej, tymczasem świadome – choćby nawet nieco wymuszone – wybranie długiego terminu zmienia mocno perspektywę podejścia do inwestowania. Takim „wymuszonym” działaniem może być decyzja o wyborze programów IKE lub IKZE – Indywidualnych Kont Emerytalnych oraz Indywidualnych Kont zabezpieczenia Emerytalnego.

W obu przypadkach ustawodawca wprowadził moment, gdy możemy wypłacić zgromadzone środki – bez utraty pewnych przywilejów i korzyści – na dość odległy termin. W przypadku IKE, jest to osiągnięcie sześćdziesiątego roku życia, przy IKZE, sześćdziesiątego piątego. Jeśli świadomie podejmiemy decyzję w trakcie naszej kariery zawodowej oznacza to, że na inwestowanie w tej formie mamy dekadę, dwie a nawet trzy lub cztery. To naprawdę długi termin.

Forma wyboru tych kont zależy od nas. Może to być wybór pasywnej formy, będącej właściwie oszczędzaniem. Konta w postaci depozytów lub obligacji lub bardzo aktywnej – dzięki rachunkowi w domu maklerskim, gdzie wybór potencjalnych inwestycji (zarówno mniej, jak i bardziej ryzykownych) będzie najszerszy, ale wymaga od nas pewnej wiedzy, podejmowania stale decyzji oraz systematycznego monitorowania portfela. Naturalnie wybierając tę formę, nie musimy od razu dokonywać zakupów, akcji, obligacji, certyfikatów, czy jakichś innych instrumentów. Gotówka może poczekać. A korzyść?

Niemal natychmiastowa będzie w przypadku IKZE. Wykorzystując tę formę, możemy wpłaconą kwotę w danym roku podatkowym wykorzystać do obniżenia podatku. Każdego roku limit wpłat można odliczyć w PIT od podstawy opodatkowania. Nie musimy nawet podejmować żadnej aktywności inwestycyjnej. W przypadku IKE korzyść jest odsunięta w czasie i związana bezpośrednio z naszymi decyzjami inwestycyjnymi – wszelkie osiągnięte zyski zwolnione są z podatku od zysków kapitałowych. Wliczają się w to również dywidendy oraz odsetki od obligacji z pewnym jednak wyjątkiem.  Podatek od dywidend zagranicznych spółek może być pobrany źródła. Dotyczy to też spółek zagranicznych notowanych na GPW. W takim wypadku nie możemy liczyć na zwolnienie z podatku. Uzyskując na bieżąco opisane wyżej nieopodatkowane zyski zwiększamy kwoty, które możemy reinwestować.

Wspominaliśmy od długim okresie, w którym odnosi się korzyści z kont IKE i IKZE – one istnieją pod warunkiem dotrzymania inwestycji do końca okresu wyznaczonego w programach. Warto jednak podkreślić, że nie ma przymusu dotrzymania tego terminu. Życie jest skomplikowane i czasem potrzebujemy środków finansowych w najmniej oczekiwanych chwilach. Oba programy dają taką możliwość, ale znów różnią się od siebie szczegółami. W przypadku IKE – możemy wypłacić część kwoty (w ciągu 30 dni od złożenia wniosku), dotyczy to wyłącznie kapitału, który przez nas był wpłacany i nie oznacza likwidacji IKE. Nadal możemy wrócić do wpłat. Musimy również uiścić podatek od zysków kapitałowych, jeśli takie osiągnęliśmy.

Nieco inaczej wygląda to w przypadku IKZE – tu zwrot częściowy jest niemożliwy. Musimy wypłacić całość środków i musimy tę kwotę wykazać w rocznym zeznaniu podatkowym jako przychód do opodatkowania. To zaś może oznaczać wejście w wyższy próg podatkowy i w skrajnej sytuacji sprawi, że zniwelowane zostaną wcześniejsze odpisy podatkowe (jeśli z nich korzystaliśmy).

Wiele osób ma świadomość różnic między IKE i IKZE, zarówno ze względu korzyści, jak i ograniczenia, dlatego wybiera obie formy inwestowania na przyszłą emeryturę. Wydaje się to najbardziej optymalnym wyborem.

Grzegorz Zalewski, Ekspert DM BOŚ S.A.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.