Czy brytyjscy producenci żywności wyjadą wraz z Polakami?
Według wielu specjalistów i przedstawicieli związków zawodowych działających na Wyspach brytyjscy producenci żywności obawiają się coraz bardziej utraty pracowników z Polski. Część z nich – twierdzą niektórzy – rozważa w związku z tym inwestycje w naszym kraju, by nie stracić pracowników. Nie odstrasza ich nawet perspektywa płacenia ceł w przypadku wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez porozumienia.
Jak pisze “Puls Biznesu”, powołując się na just-food.com, najwięksi brytyjscy producenci żywności zamierzają szukać w Polsce fabryk, które mogliby przejąć. Opinię taką głoszą niektórzy specjaliści. Cytowany przez “Puls Biznesu” Jonathan Buxton z Cavendish Corporate Finance powiedział:
Wszyscy przetwórcy żywności, z którymi rozmawiam, tłumaczą, że muszą usilnie starać się, by zatrzymać pracowników pochodzących z innych krajów europejskich, bo ci chcą wracać. Nasze biuro w Polsce obsługuje 3-4 bardzo duże grupy spożywcze poszukujące fabryk w Polsce, w które chcą zainwestować.
Nie pomoże brytyjskim fabrykom nawet automatyzacja. Do obsługi maszyn potrzebni są bowiem wykwalifikowani pracownicy. Nie będzie ich można jednak znaleźć, jeśli Polacy wyjadą z Wysp – twierdzi Buxton. Dla wielu przedsiębiorców receptą na znalezienie pracowników wydaje się przeniesienie produkcji do Polski.
Brytyjscy producenci żywności nie napływają jeszcze masowo do Polski
Jak jednak powiedział cytowany przez “Puls Biznesu” Marek Komorowski, szef firmy doradczej M2G, pogłoski o masowej przeprowadzce brytyjskich firm nie znajdują na razie odzwierciedlenia w faktach. Rynek jest – co prawda – aktywny, ale Komorowski nie wiąże tego z Brexitem.
Natomiast Piotr Grauer, ekspert KPMG mówi o dwóch trendach dominujących wśród producentów z Wielkiej Brytanii. Pierwszym jest oczekiwanie z decyzjami do momentu, gdy kształt Brexitu stanie się bardziej klarowny. Drugim natomiast jest poszukiwanie fabryk w innych krajach UE dla produkcji przeznaczonej na rynek unijny.
Przykład drugiej postawy stanowi firma W B Chambers & Son producent owoców miękkich (malin, truskawek i borówek). Przedsiębiorstwo przeniosło się do Polski z powodu braku pracowników sezonowych i obawy przed cłami przy sprzedaży na rynek europejski.
Faktem jest, że w brytyjskich mediach często pisze się o strachu przedsiębiorców przed utratą pracowników z Polski i innych krajów UE. Niektóre branże uzależnione są w dużej mierze od europejskich imigrantów. Nagły wyjazd pracowników z UE może oznaczać duże kłopoty dla gospodarki Wielkiej Brytanii.
Autor: Sebastian Bujak
Źródło: “Puls Biznesu”

























Dodaj komentarz