Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Bezrobocie w 2019 roku – gdzie najłatwiej a gdzie najtrudniej znaleźć pracę?

Bezrobocie w 2019 rokuBezrobocie w 2019 roku osiągnęło w Polsce najniższy poziom od 30 lat, czyli w całej historii III RP. Powoduje to duże zmiany w podejściu pracodawców do pracowników. Coraz częściej bowiem to firmy szukają ludzi a nie bezrobotni pracy. Jednak ostatnie dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że nie wszędzie sytuacja pracowników jest jednakowa. Są miejsca, gdzie współczynnik bezrobocia ciągle pozostaje dwucyfrowy.

Dane GUS za lipiec pokazują, że bezrobocie w 2019 roku ciągle spadało. Spadek ten nie jest już tak imponujący jak w poprzednich latach, ale i sama liczba bezrobotnych osiągnęła wyjątkowo niski poziom. W lipcu liczba zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 905,4 tysiąca osób a jeszcze na początku roku było ich 954,8 tys. W lipcu 2013 roku zaś liczba zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła aż 2,19 mln osób.

Bezrobocie w 2019 roku

Wykres nr 1. Stopa bezrobocia w miesiącu lipcu w latach 2011 – 2019

Wykres nr 1 pokazuje stopę bezrobocia rejestrowanego w miesiącu lipcu między 2011 a 2019 rokiem. Z danych GUS wynika, że w siódmym miesiącu 2011 roku wyniosła ona 12,3 proc. Przez kolejne 2 lata notowano wzrost aż do lipca 2013 roku, kiedy bezrobocie rejestrowane zwiększyło się do 13,6 proc. Od 2014 roku następuje natomiast stały spadek stopy bezrobocia. Między lipcem 2018 roku a lipcem 2019 roku stopa bezrobocia rejestrowanego zmniejszyła się o 0,6 punktu procentowego do poziomu 5,2 proc.

Bezrobocie w 2019 roku w poszczególnych województwach

Nie wszędzie jednak bezrobocie osiągnęło tak dobry wynik jak średnia dla kraju. Istnieją pewne różnice między województwami i ogromne wręcz między powiatami. Trzeba wskazać, że w lipcu 2019 roku we wszystkich województwach stopa bezrobocia była niższa niż 10 proc.

Najlepiej pod tym względem wypada Wielkopolska, gdzie stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła jedynie 2,8 proc. Na kolejnych miejscach znalazły się województwa: śląskie – 3,8 procenta, małopolskie – 4,2 procenta i pomorskie – 4,4 proc. Mimo niskiego bezrobocia w Warszawie i ościennych powiatach, mazowieckie znalazło się dopiero na piątej pozycji. Wynik dla całego województwa zaniżają bowiem powiaty o dwucyfrowym wyniku.

Największe bezrobocie zarejestrowane zanotowano natomiast w województwach: warmińsko-mazurskim – 8,7 procenta, podkarpackim – 7,9 procenta i kujawsko-pomorskim 7,8 proc. Według danych GUS bezrobocie rejestrowane w poszczególnych województwach wyniosło:

Wielkopolskie – 2,8 proc.
Śląskie – 3,8 proc.
Małopolskie – 4,2 proc.
Pomorskie – 4,4 proc
Mazowieckie – 4,5 proc.
Dolnośląskie – 4,7 proc.
Lubuskie – 5 proc.
Polska – 5,2 proc
Łódzkie – 5,6 proc.
Opolskie – 5,6 proc.
Zachodniopomorskie – 6,5 proc.
Podlaskie – 7 proc.
Lubelskie – 7,3 proc.
Świętokrzyskie – 7,6 proc.
Kujawsko-pomorskie – 7,8 proc.
Podkarpackie – 7,9 proc.
Warmińsko-mazurskie – 8,7 proc.

Bezrobocie w średnich i dużych miastach

W średnich i dużych miastach (miasta na prawach powiatu) sytuacja na rynku pracy przedstawia się całkiem dobrze. Spośród 66 miast, które umieszczono w zestawieniu Głównego Urzędu Statystycznego aż 46 może pochwalić się bezrobociem niższym od średniej dla kraju. Jednak między miastami występują znacznie większe różnice niż między województwami a w przypadku czterech mamy do czynienia z współczynnikiem powyżej 10 proc.

Najniższe bezrobocie zanotowano w Poznaniu – 1,1 procenta, najwyższe natomiast w Radomiu – 11,2 proc. Spośród czterech największych miast Polski jedynie Łódź zanotowała w lipcu stopę bezrobocia na poziomie średniej dla kraju. Wyniosła ona 5,2 proc. W pozostałych wielkich miastach współczynnik nie przekroczył 2,2 proc.

W pierwszej dziesiątce miast, gdzie najłatwiej o pracę znalazły się:

1. Poznań – 1,1 proc.
2. Katowice – 1,2 proc.
3. Warszawa – 1,4 proc.
4. Sopot – 1,5 proc.
5. Wrocław – 1,7 proc.
6. Bielsko-Biała – 1,8 proc.
7. Gdynia – 2,1 proc.
8. Gorzów Wielkopolski – 2,2 proc.
9. Kraków – 2,2 proc.
10. Krosno – 2,3 proc.

Wśród dziesięciu średnich i dużych miast, gdzie rejestrowane bezrobocie osiągnęło najwyższy poziom, znalazły się natomiast:

Radom – 11,2 proc.
Przemyśl – 10,4 proc.
Chełm – 10,4 proc.
Biała Podlaska – 10,2 proc.
Włocławek – 9 proc.
Zamość – 8,6 proc.
Bytom – 8,3 proc.
Ostrołęka – 8,2 proc.
Grudziądz – 8,2 proc.
Łomża – 7,4 proc.

Bezrobocie w 2019 roku – dane dla powiatów

Największe różnice, gdy chodzi o bezrobocie w 2019 roku, występują między powiatami. W powiecie poznańskim, w którym najłatwiej o pracę, współczynnik wyniósł zaledwie 1,3 proc. Jest on tylko o 0,2 punktu procentowego niższy niż w samym Poznaniu.

Największy odsetek osób poszukujących pracy zanotowano natomiast w powiecie Szydłowieckim. Chociaż w całym województwie mazowieckim bezrobocie jest niższe od średniej krajowej, to w nim właśnie znajduje się miasto na prawach powiatu o największym bezrobociu i powiat z rekordowym bezrobociem. W powiecie szydłowieckim aż 22,6 procenta osób zdolnych do pracy znajduje się na liście poszukujących zatrudnienia.

W pierwszej dziesiątce powiatów o najniższym bezrobociu znajdują się:

1. Poznański – 1,3 proc.
2. Kołobrzeski – 1,3 proc.
3. Wolsztyński – 1,4 proc.
4. Śremski – 1,6 proc.
5. Warszawski zachodni – 1,7 proc.
6. Kępiński – 1,7 – proc.
7. Wrocławski – 1,8 proc.
8. Grójecki – 1,9 proc.
9. Nowotomyski – 2 proc.
10. Bieruńsko-lędziński – 2,1 proc.

W dziesiątce powiatów o największym bezrobociu znalazły się:

Szydłowiecki – 22,6 proc.
Braniewski – 19,2 proc.
Łobeski – 18,6 proc.
Przysuski – 17,7 proc.
Kętrzyński – 16,7 proc.
Radomski – 16,5 proc.
Bartoszycki – 16,4 proc.
Białogardzki – 16,1 proc.
Niżański – 15,6 proc.
Makowski – 15,6 proc.

W zestawieniach najbardziej rzuca się w oczy województwo mazowieckie. Istnieją tam miejsca o bardzo niskim bezrobociu, chodzi głównie o okolice Warszawy. Z drugiej strony – szczególnie w południowej części województwa – bezrobocie bije rekordy w skali całego kraju.

Mamy więc obok siebie Warszawę ze współczynnikiem na poziomie 1,4 procenta a zaledwie 80 kilometrów na południe Radom z najwyższym bezrobociem wśród średnich i dużych miast w Polsce. Powiat przysuski o bezrobociu na poziomie 17,7 procenta graniczy z powiatem grójeckim, gdzie zaledwie 1,9 procenta osób poszukuje zatrudnienia.

Można więc powiedzieć, że istnieją jeszcze w naszym kraju możliwości pozyskiwania pracowników. Problem w wielu przypadkach stanowi mobilność ludności. Oddalenie niektórych powiatów od dużych ośrodków miejskich i ceny mieszkań stanowią zapewne przeszkody utrudniające znalezienie zatrudnienia.

Autor: Wojciech Ostrowski
Źródło: GUS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.