Menu
Muszynianka
Menu

AI zmienia branżę TSL

Współtworzył AliorPay, potem założył własną spedycję, a dziś sprzedaje firmom logistycznym narzędzie AI do weryfikacji przewoźników. Mateusz Obuchowski, założyciel platformy TLSafe oraz Eagle Golf Club Warsaw, opowiada, dlaczego 15 minut ręcznego sprawdzania polis OCP i rejestrów zamienił na 20 sekund, co usłyszał od Amazona i po co wchodzi do gabinetów prezesów z mobilnym symulatorem golfa.

Zacznijmy od problemu, który pan rozwiązuje.

Mateusz Obuchowski: Każda firma zlecająca transport zewnętrzny musi zweryfikować przewoźnika, zanim powierzy mu towar. Trzeba sprawdzić licencję transportową w rejestrach, polisę OCP, a więc czy zakres ubezpieczenia pokrywa dany transport, oraz czy składka została opłacona i czy potwierdzenie płatności nie jest sfałszowane. Ta checklista zajmuje spedytorowi ok. 15 minut. Przy setkach zleceń miesięcznie to realny koszt.

I tu wchodzi TLSafe.

Mateusz Obuchowski: Zbudowaliśmy narzędzie, które wykonuje tę samą weryfikację w 20 sekund, czyli 45 razy szybciej. Przy 100 zleceniach transportowych oszczędność wynosi 18 godzin pracy. Moja spedycja robi 400 zleceń miesięcznie przy 20 mln zł obrotu. Średniej wielkości spedycja w Polsce ma 300 mln zł obrotu, najwięksi przekraczają miliard. Proszę to sobie przemnożyć.

Skąd pewność, że rynek tego chce?

Mateusz Obuchowski: Bo najpierw zbudowałem to dla siebie. TLSafe powstał na bazie problemów mojej firmy MJ Spedition, w której zautomatyzowałem już 75 proc. administracji. Potwierdzenie przyszło szybciej, niż się spodziewałem. Rozmawialiśmy z Amazonem, który tak samo weryfikuje podwykonawców przed dopuszczeniem do swojej platformy. Ich pytanie nie brzmiało „czy” ani „kiedy”, tylko „jak dostosować to rozwiązanie do naszego flow”.

Jak wygląda proponowany model biznesowy?

Mateusz Obuchowski: Prosto: jedna weryfikacja kosztuje 1 euro. Sprzedajemy pakiety abonamentowe. Oszczędność czasu łatwo wycenić, spokoju głowy właściciela już nie, bo przy ręcznej weryfikacji zawsze istnieje ryzyko błędu pracownika. I tu ważny niuans: większość firm transportowych ubezpiecza należności, więc niezapłacony fracht za 2500 euro to problem, którym da się zarządzić. Prawdziwe ryzyko to sytuacja, w której ubezpieczyciel odmawia wypłaty setek tysięcy złotych za uszkodzony towar, bo polisa przewoźnika okazała się nieważna albo nie obejmowała tego transportu. Jedno takie zdarzenie potrafi zachwiać całą firmą. Najlepsza szkoda to ta, która nigdy nie wystąpiła. Dokładnie to sprzedajemy. Fazę pilotażową mamy już za sobą − od początku lipca realizujemy komercyjne wdrożenia. Rozmawiamy zarówno z firmami, które mają setki milionów złotych obrotu, jak i z tymi, które realizują 10−15 wysyłek w tygodniu. Osobnym kanałem są brokerzy ubezpieczeniowi: lepiej rozmawiać z jednym partnerem obsługującym 5 tysięcy firm niż z 5 tysiącami firm pojedynczo.

Duże firmy IT budują takie systemy latami. A pan?

Mateusz Obuchowski: W 2 miesiące. Pracowałem 4 lata w bankowości jako analityk biznesowo-systemowy, więc wiem, że w korporacyjnym IT to minimum 10−15 miesięcy. Nie robię tego sam: TLSafe współtworzę z Jagodą Jędryką, moją narzeczoną, i z Borysem Trojanowskim. Oboje pracują w spedycji od początku swoich karier zawodowych. Pomogło połączenie kompetencji w logistyce i IT oraz wykorzystanie sztucznej inteligencji. To, co zajmowało mi 40 godzin, dziś robię w półtorej. Kto to rozumie, ma dziś okno, jakiego w tej branży nigdy nie było.

Nie boi się pan, że ktoś to skopiuje?

Mateusz Obuchowski: Kopia interfejsu to nie kopia produktu. Wartość TLSafe tkwi w wiedzy domenowej: które rejestry sprawdzać, jak wygląda sfałszowane potwierdzenie składki, gdzie w procesie spedycyjnym są realne ryzyka. Tego nie da się zrobić bez wielu lat doświadczenia w branży.

Trudno pominąć pana drugi projekt. Wchodzi pan do firm z symulatorem golfa.

Mateusz Obuchowski: Eagle Golf Club to mobilny symulator z dostępem do 43 tysięcy pól golfowych na świecie. Byliśmy patronem gonitwy na Torze Służewiec, robimy eventy dla firm i samorządów. Przekonujemy, że golf to sport dla wszystkich, a nie tylko dla elity. Biznesowo golf otwiera drzwi: wchodzimy do firmy z golfem, a wychodzimy z rozmową o TLSafe. Golf przyciąga uwagę, AI robi wynik.

Plany na najbliższe miesiące?

Mateusz Obuchowski: Kolejne wdrożenia TLSafe i nowe moduły, bo weryfikacja przewoźnika to dopiero pierwszy z procesów, które w spedycji można zautomatyzować. Do tego wrześniowa otwarta konferencja w Warszawie o AI w logistyce, Wezmą w niej udział liderzy krajowej branży IT, w tym firm Engave i X-Code. W Eagle Golf Club przed nami rzeczy, których jeszcze nie było: w październiku planujemy sesję zdjęciową na jachcie w marinie w Monako, a rok później chcemy tam rozstawić symulator na jednym z jachtów podczas weekendu Grand Prix Formuły 1.

Więcej informacji na temat wspomnianej w wywiadzie konferencji:

https://www.linkedin.com/posts/mateusz-obuchowski_ai-konferencja-networking-ugcPost-7482206015338381312-swK5/?utm_source=share&utm_medium=member_desktop&rcm=ACoAAB4bBhcBovFkli3NMgycHOI_XncfJXV0iRU

Źródło zdjęcia: archiwum prywatne Mateusza Obuchowskiego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.