Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Trójmorze po dekadzie. Komentarz z perspektywy Fundacji Trójmorza

Pierwszy szczyt Inicjatywy Trójmorza odbył się w sierpniu 2016 r. w Dubrowniku. Dziesięć lat później mówimy o realnych projektach: gazociągu Baltic Pipe (uruchomionym jesienią 2022 r., o przepustowości ok. 10 mld m³ rocznie według danych GAZ-SYSTEM), o Via Carpatia (w Polsce ok. 685 km — z tego ponad 90% przebiegu już znane lub w realizacji), o synchronizacji państw bałtyckich z systemem kontynentalnym (zakończonej w lutym 2025 r.), o pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w Lubiatowie-Kopalinie, o Rail Baltica. To są twarde wskaźniki postępu. Ale lepiej trzymać się też pełnego obrazu — z liczbami i mankamentami.

Maciej Lisowski

Co wiemy o pieniądzach

Fundusz Inwestycyjny Inicjatywy Trójmorza (3SIIF) miał, według założeń, zebrać 3–5 mld euro. Faktycznie zebrał — według danych Instytutu Studiów Politycznych PAN i informacji byłej prezes BGK Beaty Daszyńskiej-Muzyczki z 2023 r. — ok. 928 mln euro deklaracji, plus 300 mln dolarów od amerykańskiej DFC. Główny wkład: polski BGK z 750 mln euro. Do 2025 r. fundusz zrealizował pięć inwestycji o wartości ok. 781 mln euro, w spółkach o łącznej wycenie ponad 6 mld euro.

To więcej, niż się dziś o tym mówi w polskiej debacie publicznej. I to mniej, niż jest potrzebne, żeby Trójmorze rzeczywiście zlikwidowało deficyt infrastrukturalny Wschód–Zachód, oceniany przez Komisję Europejską na setki miliardów euro w horyzoncie 2040 r.

Gdzie Polska jest dziś silna

Trzy obszary. Pierwszy — gaz. Po Baltic Pipe i rozbudowie terminalu LNG w Świnoujściu polski system jest dziś hubem dla regionu. Drugi — porty. Gdańsk od kilku lat odnotowuje rekordy obsługi kontenerów. Trzeci — pozycja amerykańska. Polska jest dla Waszyngtonu pierwszym partnerem Inicjatywy.

Gdzie Polska jest słabsza, niż się o tym mówi

Dwa obszary. Pierwszy — Rumunia, która konsekwentnie wyprzedza Warszawę w dyplomacji ekonomicznej wobec Brukseli, szczególnie w obszarze energetyki morskiej. Drugi — Czechy, które są szybsze w wdrażaniu projektów cyfrowych Trójmorza, mimo mniejszego rynku.

Polska traci tempo polityczne, gdy w kraju trwają fazy zmian rządów. To naturalne, ale nie wolno udawać, że nie ma to ceny.

Czego potrzebujemy w drugiej dekadzie Inicjatywy

Trzech rzeczy. Po pierwsze — stałego budżetu MSZ na Trójmorze (dziś rozproszony po kilku liniach). Po drugie — instytucjonalnego dialogu z think tankami regionu, tak by polski głos miał stałe zaplecze analityczne. Po trzecie — komunikacji adresowanej do polskiego biznesu, który wciąż słabo widzi Trójmorze jako rynek.

Z perspektywy Fundacji Trójmorza, w której pracuję w zarządzie, kluczowe są zwłaszcza dwa pierwsze elementy. Nie da się grać pierwszych skrzypiec bez orkiestry i bez nut.

Maciej Lisowski


Maciej Lisowski — członek zarządu Fundacji Trójmorza. Dyrektor Fundacji LEX NOSTRA. Absolwent programu EMBA w zakresie zarządzania i energetyki. Prezes Instytutu Myśli Kornela Morawieckiego — legendy podziemia antykomunistycznego, założyciela Solidarności Walczącej, doktora fizyki. www.maciejlisowski.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.