Menu
  • Menu

    Zmiana czasu rozregulowuje zegar biologiczny

    Tydzień – tyle przynajmniej potrzebuje ludzki organizm, aby przystosować się do zmiany czasu. Mimo, że śpimy godzinę dłużej, to paradoksalnie przez najbliższe dni możemy odczuwać nadmierną senność, brak apetytu i pogorszenie samopoczucia.

    Ludzki organizm jest jak dobrze funkcjonujący mechanizm. Zmiana czasu rozregulowuje jego zegar biologiczny. Zmiana pory wstawania, jedzenia posiłków – to wszystko ma wpływ na wewnętrzną homeostazę, a także wydzielanie hormonów: kortyzolu i melatoniny.

    Kortyzol jest nazywany hormonem stresu, ale ma też swoje dobre strony. To właśnie ten hormon napędza nas rano i daje zastrzyk energii. On także wpływa na prawidłowe funkcjonowanie układu immunologicznego. Zmiana czasu zaburza jego wydzielanie, a co za tym idzie, obniża się odporność organizmu i pogarsza samopoczucie.

    Melatonina natomiast odpowiada za prawidłowy i zdrowy sen. Ten nocny hormon produkowany jest przez szyszynkę. Zaburzenia w jej wydzielaniu najczęściej są spowodowane zmianą strefy czasowej oraz pogodą. Pochmurne dni, ciemne poranki „oszukują” szyszynkę i ta zaczyna produkować melatoninę już wczesnym popołudniem. Dlatego po zmianie czasu przez kilka kolejnych dni walczymy z ciągłą sennością.

    Zmiana czasu a podatność na choroby

    Duńscy naukowy stwierdzili, że zmiana czasu na zimowy sprzyja depresji. W latach 1995-2012 przestudiowali przypadki 185 tysięcy osób, u których zdiagnozowano depresję. Okazało się, że wzrost zachorowań aż o 11 proc. notuje się w listopadzie. Miesiąc ten jest uznawany za najbardziej depresyjny w roku, m.in. ze względu na poprzedzającą go zmianę czasu.

    Natomiast w Finlandii, naukowcy sprawdzali wpływ zmiany czasu na ryzyko zawałów serca. W latach 2001-2009 przebadano 6 tysięcy osób po zmianie czasu na letni i 8 tysięcy podczas zmiany czasu na jesienny. Okazało się, że kilka dni po wprowadzonych zmianach, liczba zawałów rosła. Podobne badania prowadzono w przypadku udarów mózgu i tutaj także znaleziono podobną prawidłowość.

    Z powodu zmiany czasu najbardziej cierpią osoby o tzw. wyraźnych chronotypach, czyli „sowy” i „skowronki”. Pierwsi źle znoszą wcześniejsze wstawanie wiosną, drudzy gorzej radzą sobie jesienią, bo i tak wstają wcześnie.

     

     

     

    Udostępnij w sieci ....Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestShare on VKShare on Tumblr

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *