Menu

Menu

Złoto – pewna inwestycja na niepewne czasy

Złoto niemal od zawsze traktowane było przez inwestorów jak polisa ubezpieczeniowa, która trzyma wartość i zabezpiecza przed inflacją, utrzymując swoją siłę nabywczą. Nic więc dziwnego, że gdy tylko pojawia się widmo kryzysu, inwestorzy uciekają w złoto – mówi Jarosław Żołędowski, prezes zarządu Mennicy Skarbowej SA

Jarosław Żołędowski, prezes zarządu Mennicy Skarbowej SA

Mennica Skarbowa uruchomiła nową usługę depozytu w jednym z największych skarbców w Polsce. Czy kondycja finansowa Polaków pozwala przewidywać duże zainteresowanie usługą?

Jarosław Żołędowski − Widzimy ogromne zainteresowanie takimi usługami. Klienci chcą deponować złoto, biżuterię, dokumenty, kolekcje monet, znaczków, ale także cenne rodzinne pamiątki. Pojawiają się także turyści, którzy chcą zdeponować paszporty czy też cenne dokumenty w czasie pobytu w Warszawie. Wbrew pozorom to nie jest droga usługa − abonament zaczyna się od 99 zł miesięcznie, a w zamian klient otrzymuje bezpieczeństwo w zakresie przechowywania cennych przedmiotów na najwyższym światowym poziomie.

Czym była podyktowana decyzja Mennicy Skarbowej o wdrożeniu nowej usługi?

Jarosław Żołędowski − Ten rok jest rekordowy, jeśli chodzi o popyt na złoto inwestycyjne. Duża grupa klientów nie chce jednak trzymać zakupionych sztabek tego kruszcu w domu i wybiera przechowywanie w skrytkach Mennicy Skarbowej. Jednak właśnie ze względu na ogromne zainteresowanie złotem coraz trudniej o miejsce w naszych firmowych sejfach. Dlatego nawiązaliśmy współpracę z Bezpiecznym Skarbcem, który posiada jeden z największych i najlepiej zabezpieczonych skarbców w Polsce. Lepszy ma chyba tylko Narodowy Bank Polski.

Jak popularne jest wśród Polaków inwestowanie w złoto? To opłacalny kierunek lokowania kapitału?

Jarosław Żołędowski − Perspektywy rozwoju rynku i wzrostu popytu na złoto od kilkunastu miesięcy pozostają na wysokim poziomie. Pod koniec lipca br. cena kruszcu pobiła rekord wszech czasów z 2011 r., a w sierpniu ustanowiła nowy rekord na poziomie 2070 dol. za uncję. W moim przekonaniu istnieje potencjał do kolejnego wzrostu ceny w perspektywie 2−3 lat.

Nadal jest wiele pytań dotyczących sytuacji makroekonomicznej na świecie. Nie wiadomo co dalej z pandemią i jak zadziała szczepionka, chociaż akurat w tym przypadku wierzę, że wszystko przebiegnie pozytywnie. Bariera 2000 dol. za uncję może zostać ponownie przekroczona w okresie średnioterminowym, natomiast wyższy poziom rzędu 2500−3000 USD to właśnie perspektywa 2−3 lat. Dlatego tak popularne staje się inwestowanie w złoto.

Kto decyduje się na zakup złota inwestycyjnego? To wyłącznie osoby majętne?

Jarosław Żołędowski − Moim zdaniem zdecydowanie rośnie popularność złota jako dobrej inwestycji na przyszłość, na długie lata. Lokaty bankowe są nieopłacalne, na nieruchomościach zarobimy jednak mniej niż w przeszłości, a na giełdzie nie wszyscy się znają, toteż niekoniecznie chcą tam inwestować. Inwestorzy wybierają więc złoto jako jedno z bezpieczniejszych aktywów na lata. W najbardziej gorących momentach ubiegłego roku przed naszymi oddziałami ustawiały się kolejki osób, które chciały wydać kilkaset czy kilka tysięcy złotych. Oczywiście zdarzają się transakcje warte kilkaset tysięcy złotych, a nawet kilkumilionowe. W ubiegłym roku największy klient kupił złoto warte blisko 7 mln zł. Jednak średnia wartość transakcji to ok. 20 tys. zł.

A jakie złoto jest najchętniej wybierane?

Jarosław Żołędowski − Sztabki złota, jakie znamy z filmów, ważą ponad 12 kg i kosztują niemal 3 mln zł. Przeprowadziliśmy kilka takich transakcji, jednak to rzadkość. Największą popularnością w e-sklepie Mennicy Skarbowej cieszą się sztabki i monety bulionowe o wadze 1 uncji, tj. 31,1 g, a także sztabki stugramowe. Dużą popularnością cieszą się zwłaszcza dwa rodzaje monet − z liściem klonowym i australijskim kangurem. Ostatnio sprzedajemy też sporo 50- i 100-gramowych tabliczek, tzw. combibarów, z których można odrywać po jednym gramie złota.

Skarbiec Mennicy Skarbowej

W co jeszcze inwestujemy swoje oszczędności? Czy trendy w tym zakresie są w społeczeństwie zmienne?

Jarosław Żołędowski − Inflacja, spadająca wartość walut, w tym dolara, staje się coraz bardziej uciążliwa dla inwestorów. W Polsce po kilkukrotnej obniżce stóp procentowych na rynku widać wyraźny odwrót od lokat, na których trudno obecnie zarobić – wszystkie potencjalne zyski „zjada” inflacja. Dodatkowo dane płynące z licznych urzędów statystycznych i pracowni analitycznych nie ułatwiają podejmowania decyzji związanych z inwestowaniem na giełdzie. Inwestycja w złoto wydaje się ciekawą alternatywą.

Złoto niemal od zawsze traktowane było przez inwestorów jak polisa ubezpieczeniowa, która trzyma wartość i zabezpiecza przed inflacją, utrzymując swoją siłę nabywczą. Nic więc dziwnego, że gdy tylko pojawia się widmo kryzysu, inwestorzy uciekają w złoto. Mówi się nawet, że jego kurs jest negatywnie skorelowany z indeksami giełdowymi. W okresie niepewności gospodarczo-ekonomicznej tzw. bezpieczne aktywa stają się coraz wyżej wyceniane. Z taką sytuacją mamy do czynienia od kilkudziesięciu miesięcy

Do kogo jest skierowana najnowsza oferta depozytowa? Co może być i najczęściej jest przechowywane w skrytkach poza domem i firmą?

Jarosław Żołędowski − Nowa oferta Mennicy Skarbowej skierowana jest do klientów indywidualnych, ale także do firm. W skrytkach jednego z największych i najlepiej zabezpieczonych skarbców w Polsce można przechowywać zarówno gotówkę, złoto, cenne monety, rodzinne precjoza oraz biżuterię, jak i papiery wartościowe, dokumenty czy dzieła sztuki. Docelowo w skarbcu prowadzonym przez partnera Mennicy Skarbowej − spółkę Bezpieczny Skarbiec − ma zostać uruchomionych około 8 tys. skrytek różnej wielkości.

Jakie korzyści wiążą się z punktu widzenia klienta z powierzeniem majątku Mennicy?

Jarosław Żołędowski − Na pewno ważne są kwestie bezpieczeństwa. Skrytki depozytowe skarbca objęte są całodobowym nadzorem ochrony oraz systemem zaawansowanych technologii zabezpieczeń. Większość skrzynek jest wyposażonych w dwa różne zamknięcia, w tym tracking GSM wyspecjalizowanego systemu GPS, co zwiększa kontrolę dostępu i poziom bezpieczeństwa, zarówno wewnętrznego, jak i zewnętrznego. System GPS, w który wyposażone są skrytki, pozwala m.in. na śledzenie w czasie rzeczywistym całej trasy depozytu, gdy zachodzi potrzeba wyniesienia go przez klienta poza teren skarbca. Ta usługa jest uruchamiana na życzenie klienta.

Poza kwestią bezpieczeństwa istotna jest wygoda użytkowania poprzez dedykowaną aplikację mobilną, która umożliwia kontrolę położenia depozytu również z poziomu urządzeń mobilnych, np. telefonu. System rejestruje również pełną historię otwarć i zamknięć skrytki. Warto zaznaczyć, że wszystkie depozyty są z automatu ubezpieczone do kwoty 10 tys. zł. Kwotę ubezpieczenia można oczywiście zwiększyć, jeśli klient zdecyduje się pokazać towarzystwu ubezpieczeniowemu co przechowuje w skarbcu.

Jak Mennica chce w kolejnych miesiącach i latach odpowiadać na potrzeby inwestycyjne Polaków i trendy rynkowe? Jakie rozwiązania i sposoby ochrony oraz pomnażania majątku będą w Polsce dominować lub mają szansę się przyjąć?

Jarosław Żołędowski − Jesteśmy obecnie największą firmą w Polsce oferującą klientom przede wszystkim złoto inwestycyjne. Jestem przekonany, że w niepewnych czasach inwestycja w ten kruszec jest odpowiednim sposobem na pomnożenie swojego kapitału w okresie średnioterminowym, a na pewno długoterminowym. Dlatego nie tylko rozwijamy naszą stacjonarną sieć sprzedaży i otwieramy nowe oddziały, lecz także chcemy uruchomić nową giełdę złota online. Coraz więcej transakcji jest zawieranych właśnie przez Internet, więc chcemy urozmaicić także tę ofertę.

Rozmawiała Małgorzata Szerfer-Niechaj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.