Menu
  • Menu

    Zdrowy powrót do natury w Zajeździe Tusinek

    Mazurskie Rozogi to idealny kierunek dla mieszkańców miast, którzy marzą o prawdziwym wypoczynku, czystym powietrzu i spokoju. To tu działa rodzinny biznes – Zajazd Tusinek, którego właściciele konsekwentnie rozwijają działalność, dbając, aby goście odnaleźli u nich wszystko, czego szukają.

    Grzegorz Winiarek już dawno opuścił Warszawę i przeniósł się z rodziną na Mazury, aby stworzyć od podstaw wyjątkowe gospodarstwo agroturystyczne.  W Rozogach odnalazł swoje miejsce na ziemi, które dla niego stało się domem i pasją, a dla gości jest urzeczywistnieniem wyobrażeń o wymarzonym urlopie za miastem. Zajazd Tusinek to znacznie więcej niż miejsca noclegowe. W obiekcie organizowane są wczasy prozdrowotne połączone z programem dietetycznym, warsztaty i zajęcia edukacyjne dla dzieci, pobyty dla poszczególnych grup, np. mam z dziećmi. Właściciele – Grzegorz Winiarek z synem Tomaszem – prowadzą własne uprawy, hodują kozy, produkują ekologiczne wyroby, w tym cieszące się uznaniem sery.

    zajazd_tusinek

    Pochwała slow life

    Zajazd Tusinek to przykład spójnej działalności przemyślanej w każdym detalu. Nic dziwnego – pomysł kiełkował w głowie Grzegorza Winiarka przez lata, na długo zanim skończył pracę w Polskiej Akademii Nauk i przeszedł na emeryturę. W 1991 roku kupił z żoną ziemię w Rozogach, gdzie prowadzi z synem obiekt łączący usługi hotelarskie i gastronomiczne nierozerwalnie związane ze zrównoważonym rolnictwem. To plony z własnych upraw stanowią podstawę posiłków serwowanych w restauracji i służą do wyrobu ekologicznych produktów sprzedawanych we własnym sklepie.

    Gospodarstw agroturystycznych w Polsce nie brakuje, ale Zajazd Tusinek to szczególne miejsce, w którym główną rolę odgrywa tradycyjna żywność. – Powrót do tradycji od lat jest zauważalny zarówno w Polsce, jak i na świecie, ale mimo coraz bardziej zauważalnego trendu związanego ze świadomością konsumencką nadal mnóstwo osób stawia na masową produkcję, żywność przetworzoną i produkty typu fast food. My proponujemy zdrową alternatywę. Chcemy zmieniać przyzwyczajenia żywieniowe i propagować dietę opartą na naturalnych surowcach pochodzących z wiarygodnego źródła – mówi Grzegorz Winiarek, który z zaangażowaniem podchodzi do produkcji ekologicznej żywności i popularyzacji koncepcji slow life.

    zajazd_tusinek

    W Zajeździe wykorzystuje się zboża i warzywa z własnych pól, mleko od krów i kóz oraz nabiał wytwarzany z niego tradycyjnymi metodami. Działalność turystyczno-gastronomiczna odbywa się na zasadzie cyklu zamkniętego. – Nie wymyśliliśmy niczego nowego. Życie na wsi zawsze tak wyglądało. Ludzie ciężko pracowali na polach, hodowali zwierzęta i żywili się tym, co wyprodukowali. Dlatego byli zdrowi i długo żyli, zachowując formę. Chcemy te wzorce wdrażać do codziennej praktyki i popularyzować wśród naszych gości – mówi właściciel Zajazdu Tusinek.

    Produkty z Mazur wkraczają do Warszawy

    Okazuje się, że taka strategia doskonale się sprawdza. Goście, w większości z Warszawy, doceniają warunki oraz zaproponowaną formułę wypoczynku, odczuwając pozytywny wpływ diety na ich samopoczucie. Przed wyjazdem zaopatrują się w produkty i dopytują, czy można je kupić poza zajazdem. – Zapytania gości dały nam do myślenia i skłoniły do szerszego spojrzenia na biznes. W początkach pandemii, kiedy obowiązywały restrykcyjne ograniczenia i zewsząd zachęcano do pozostania w domach, dowoziliśmy klientom dostawy naszych produktów z Mazur. Uświadomiliśmy sobie, że jest na nie duże zapotrzebowanie. Dlatego postanowiliśmy otworzyć w Warszawie sklep stacjonarny – dzieli się planami na rozwój działalności Grzegorz Winiarek.

    zajazd_tusinek

    Profesjonalizacja ekologicznych upraw

    To nie jedyny pomysł właściciela na udoskonalenie biznesu. W ramach programów unijnych zamierza on pozyskać wsparcie finansowe na rozszerzenie upraw ekologicznych. Środki z dostępnych funduszy pomocowych mają przede wszystkich pozwolić na realizację małej retencji, gdyż system nawadniania warzyw jest nieodzowny, oraz na zaplecze do przechowywania zbiorów.  – Chcemy, aby uprawa warzyw była jedną z naszych wizytówek, dlatego zamierzamy podejść do tego segmentu działalności bardzo profesjonalnie. Bardzo ważne jest dla nas stałe podnoszenie poprzeczki i jakości usług – tłumaczy Winiarek.

    Warzywa – buraki, marchew, ziemniaki, nowalijki, pomidory – już teraz są wykorzystywane do sporządzania potraw serwowanych w Zajeździe Tusinek. Wkrótce będą również przeznaczane na sprzedaż na większą skalę – nie tylko na miejscu, lecz także w planowanym punkcie stacjonarnym w Warszawie. Już wcześniej wsparcie unijne pozwoliło na inwestycje proekologiczne, m.in. w małą elektrownię bazującą na fotowoltaice. Planom związanym z profesjonalizacją upraw służą też dobrej klasy ziemie oraz własny obornik, będący najlepszym nawozem.

    Nowością w ofercie są wczasy zdrowotne oparte na diecie, która opiera się na naturalnych surowcach. Jej założeniem nie jest ściśle określona liczba kalorii ani eliminacja danych składników odżywczych, co w dłuższej perspektywie nie jest zdrowe. – Organizm sam wybiera sobie, co mu służy. Ważna jest różnorodność menu i to, żeby nie zmuszać się do jedzenia, ale z przyjemnością zasiadać do posiłku, który bazuje na produktach dobrej jakości – ekologicznych, z wiadomych źródeł. Człowiek rozregulował sobie organizm, stosując wyniszczające diety, przyjmując suplementy. Tymczasem my wierzymy, że najlepiej leczy zdrowa żywność, która smakuje. Wtedy organizm dobrze reaguje – mówi Grzegorz Winiarek.

    zajazd_tusinek

    Nie tylko zdrowa żywność

    Dopełnieniem tradycyjnej, prozdrowotnej diety, przygotowywanej przez miejscowe gospodynie, zgodnym z wizją wypoczynku blisko natury, ma być zaplecze do odnowy biologicznej. Tu również nacisk jest położony na to, aby nie szkodzić, a więc nie przeciążać organizmu nadmiernym wysiłkiem.

    Dużym zainteresowaniem niezmiennie cieszą się wczasy dla mam z dziećmi połączone z animacjami dla najmłodszych, które służą zabawie, ale przy okazji edukacji i poznawania życia na wsi oraz sekretów przyrody. – Koronawirus negatywnie wpłynął na wiele gałęzi gospodarki. My nie mamy powodów do narzekań. Przeciwnie, chętnych do wypoczynku w naszym Zajeździe jest więcej niż zwykle. To oczywiście nas cieszy, ale jednocześnie motywuje do dalszych działań. Stagnacja jest najgorszym, co może spotkać biznes – w ten sposób Grzegorz Winiarek uzasadnia kolejne pomysły na rozwój działalności.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.