Menu

Menu

Wybory w Grecji – będzie zmiana rządu

Wybory w GrecjiWygląda na to, że Grecy są już zmęczeni polityką oszczędnościową obecnego rządu. W niedzielę rozpoczęły się tam przedterminowe wybory parlamentarne. Ponad 10 milionów wyborców – pisze “Business Insider” – najprawdopodobniej pokaże czerwoną kartkę obecnej koalicji rządzącej. Wybory w Grecji oznaczać więc będą zmianę rządu, ponieważ – jak pokazują sondaże – najsilniejsza obecnie w parlamencie koalicja nie może liczyć na wygraną.

Według sondaży najwięcej głosów zdobędzie opozycyjna liberalno-konserwatywna Nowa Demokracja (ND). W swojej kampanii wyborczej obiecuje ona Grekom zwiększenie liczby miejsc pracy i przyciągnięcie zagranicznych inwestycji. Hasła te bardzo podobają się Grekom zmęczonym wieloletnim kryzysem.

Nową Demokracją kieruje 51-letni Kyriakos Mitsotakis. Wybory w Grecji może więc wygrać członek znanej już w tym kraju rodziny. Jego ojciec, Konstandinos Mitsotakis pełnił funkcję premiera Grecji od 1990 do 1993 roku, zaś siostra, Dora Bakojani była ministrem spraw zagranicznych w latach 2006 – 2009.

ND zdobywa w sondażach 35 procent głosów, podczas gdy rządząca obecnie Koalicja Radykalnej Lewicy (Syriza) zajmuje drugie miejsce z wynikiem 28 procent – podaje “Business Insider”.

Według niemieckiego dziennikarza Holgera Zschaepitza perspektywa powrotu przedstawicieli dawnej elity do władzy wpływa na spadek rentowności greckich obligacji.

Spadek ten stanowi zaskoczenie dla inwestorów, ponieważ kraj ciągle pogrążony jest w kryzysie, co powinno przekładać się na wysokie oprocentowanie obligacji. Tymczasem są one mniej rentowne od amerykańskich. Jako jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy “Business Insider” wymienia bardzo łagodną politykę Europejskiego Banku Centralnego.

Jak wybory w Grecji wpłyną na układ sił w parlamencie?

Jak pisze “Business Insider”: Do parlamentu mają także wejść Ruch na Rzecz Zmiany (Kinal), który założyli w 2018 r. głównie byli członkowie jednej z tradycyjnie największych partii Grecji Pasok (Ogólnogreckiego Ruchu Socjalistycznego), Komunistyczna Partia Grecji (KKE) oraz neonazistowski Złoty Świt.

Szanse na przekroczenie trzyprocentowego progu wyborczego, który obowiązuje w Grecji mają jeszcze: Ruch Paneuropejski na Rzecz Demokratyzacji Unii Europejskiej (DiEM25) oraz skrajnie prawicowe Greckie Rozwiązanie. DiEM25 kierowane jest przez byłego lewicowego ministra finansów Janisa Warufakisa znanego z głoszenia poglądu o całkowitym kontrolowaniu Europy przez Niemcy.

Jeśli wyniki sondaży potwierdzą się, wyłonienie rządu nie będzie trudne. Jak pisze “Business Insider”: Grecki system wyborczy przewiduje dla partii, która zajmie w wyborach pierwsze miejsce premię w postaci dodatkowych 50 miejsc. Ma to ułatwić zwycięzcy rządzenie i oznacza, że konserwatyści w sumie mają szansę ma zdobycie w nowym 300-osobowym parlamencie około 150-159 miejsc, co pozwoliłoby im na samodzielne sprawowanie władzy.

Sytuacja może jednak nieco się skomplikować, jeśli do parlamentu wejdzie więcej niż 5 partii. Wówczas – pisze “Business Insider” – ND potrzebować będzie partnera koalicyjnego. W takiej sytuacji może dojść nawet do wcześniejszych wyborów.

Wybory w Grecji miały – zgodnie z planem – odbyć się w październiku. Po przegranych wyborach jego partii do Parlamentu Europejskiego premier zdecydował się jednak na wcześniejsze rozwiązanie parlamentu. Wszystko wskazuje na to, że koalicja rządząca nie ma szans na zwycięstwo w kraju, gdzie panuje największe w UE bezrobocie a presja ze strony Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego zmusza do ciągłego zaciskania pasa.

Autor: Wojciech Ostrowski
Źródło: “Business Insider”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.