Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Wolność nadrzędną wartością edukacji domowej

Zachowanie możliwości wolnego wyboru gwarantuje właściwe funkcjonowanie edukacji domowej. Nie uszczęśliwiajmy nikogo na siłę. Nauczanie domowe ma swoje zalety i w miarę wzrostu społecznej świadomości będzie rosła popularność tej drogi kształcenia. Różnorodność form nauczania sprzyja efektywności edukacji – twierdzą zgodnie Marzena i Paweł Zakrzewscy, twórcy międzynarodowych klubów edukacji spersonalizowanej i demokratycznej,  propagatorzy edukacji domowej i szczęśliwi rodzice 12 dzieci.

Paweł Zakrzewski

W swoich wypowiedziach na temat edukacji często mówicie Państwo o „wolności”. Czym właściwie ona jest w edukacji alternatywnej?

Paweł Zakrzewski: Wolność w edukacji domowej jest fundamentem, na którym formujemy cały szkielet dojrzałego człowieczeństwa ucznia. Dajmy rodzicom i dziecku możliwość wyboru, jak pan słusznie to ujął, możliwość alternatywy. Potrzebna jest pewna niezagospodarowana, „wolna” przestrzeń, w której będziemy dokonywać tego wyboru. To dotyczy również prawa stanowionego. Legislacja − i to ta zawarta w Konstytucji RP − gwarantuje swobody obywatelskie, w tym metodą prostej  dedukcji, oświatowy wolny wybór dla rodzica i ucznia. W ubiegłym roku również polscy parlamentarzyści, prawie jednomyślnie, potwierdzili te prawa, ułatwiając dostęp do tzw. edukacji pozaszkolnej. Opowiedzieli się za preferencyjną opcją częściowego wolnego wyboru w oświacie.

Jak do tego doszło?

Marzena Zakrzewska: To swoiste porozumienie ponad podziałami. Jak widać, edukacja domowa łączy, nie dzieli (uśmiech).

Paweł Zakrzewski: Holistycznie pojęte dobro dzieci okazało się ważniejsze od tymczasowej i często kapryśnej koniunktury politycznej.

Wracając do zagadnienia wolności w edukacji…

Marzena Zakrzewska: Wolność w procesie nauczania to w praktyce możliwość skorzystania z oferty dowolnej placówki naukowej − instytutu, muzeum, ogrodu botanicznego itd., spotkania z interesującym człowiekiem, wycieczki edukacyjnej. Tym samym zagadnieniem możemy zainspirować dziecko na kilka różnych sposobów i z różnych perspektyw. Pewna przestrzeń wolności przy organizacji roku szkolnego pozwala na efektywne współistnienie samego procesu kształcenia z innymi aktywnościami dziecka. Może ono rozwijać swoje pasje, uprawiać sport, podróżować. Sposobów na poznawanie otaczającego nas świata jest wiele.

Łatwo było o tę wolność w edukacji domowej?

Paweł Zakrzewski: Nic, co wartościowe, nie przychodzi łatwo. Prawdziwe wartości muszą kosztować. Oświatową wolność wyboru ograniczono drastycznie w latach 50. ubiegłego wieku. Tylko nieliczni wypracowali przestrzeń, aby kontynuować rodzinne tradycje w trudnej rzeczywistości PRL-u. Można wymienić tu chociażby przykład rodziny państwa Bobów, którzy zawalczyli o edukacyjną wolność w tak trudnym okresie.

Marzena Zakrzewska: Obecnie, na styku rodziny i państwa w sygnalizowanym obszarze, sytuacja powoli się normalizuje. Jednocześnie wciąż istnieje wiele barier, w tym mentalnościowych, które należy sukcesywnie przełamywać.

Marzena i Paweł Zakrzewscy

Marzena i Paweł Zakrzewscy, twórcy międzynarodowych klubów edukacji spersonalizowanej i demokratycznej,  propagatorzy edukacji domowej i szczęśliwi rodzice 12 dzieci.

Osobiście doświadczyli państwo wielu szykan za efektywne propagowanie tej szczytnej idei. Jak to znieśliście?

Marzena Zakrzewska: Bywało trudno, zwłaszcza że na początku te działania po prostu nas zaskoczyły, nie rozumieliśmy, dlaczego nas to spotyka. W zmagania te zaangażowaliśmy dorobek całego życia. Wolności nie dostaje się za darmo. Trzeba o nią walczyć.

Paweł Zakrzewski: Wiele szans na rozwój polskiej edukacji zaprzepaszczono. Moglibyśmy być jako społeczeństwo bardziej przygotowani na technologiczną rewolucję, której obecnie doświadczamy. Przykładem może być innowacyjny w swoim czasie projekt e-tornister, który jako pierwszy w Polsce dekadę temu wprowadzały nasze placówki.

W 2021 r. udało się jednak przywrócić właściwe dla prawidłowego funkcjonowania edukacji domowej uwarunkowania prawne. Dokonali państwo niemożliwego. Posłowie wszystkich opcji poparli dobrą zmianę prawną, a zmiany te nazwane zostały przez parlamentarzystów „Ustawą Zakrzewskich”.

Marzena Zakrzewska: Aby do tego doprowadzić, potrzebne było zaangażowanie wielu ludzi. Z naszej strony staraliśmy się pozytywnie zainspirować polityków, media, szeroko rozumiane środowisko prawnicze. Prezentowaliśmy zalety. Rozpraszaliśmy obawy. Rosła świadomość. Po bliższym poznaniu idei edukacji domowej większość osób dostrzega jej atuty. Ta pozytywna zmiana prawna  przywróciła nam wiarę, że często dobro, o które z wysiłkiem zabiegamy, mimo obiektywnych dużych trudności można osiągnąć, że na końcu dobro zwycięża.

Paweł Zakrzewski: To swoisty tryumf również tych rodzin, które niezłomnie w trudnym okresie ostatnich ponad 70 lat potrafiły zachować i przekazać ideę wolnej edukacji współczesnemu pokoleniu rodziców.

Skoro edukacja domowa ma tyle zalet, może warto byłoby kierować do niej więcej dzieci?

Paweł Zakrzewski: Zachowanie możliwości wolnego wyboru gwarantuje właściwe funkcjonowanie edukacji domowej. Nie uszczęśliwiajmy nikogo na siłę. Nauczanie domowe ma swoje zalety i w miarę wzrostu społecznej świadomości będzie rosła popularność tej drogi kształcenia. Różnorodność form nauczania sprzyja efektywności. Wolność wyboru implikuje w czasie wykorzystanie potencjału dziecka i rodzica. Uczmy dzieci bycia wolnymi. Niech podejmują decyzje i biorą za nie odpowiedzialność.

Czym zajmuje się Instytut Wolności Pawła i Marzeny Zakrzewskich?

Paweł Zakrzewski: Promowaniem wartości wolności, głównie w obszarze edukacji. Współpracą i wymianą doświadczeń z rodzinami, placówkami dydaktycznymi i innymi organizacjami o podobnych celach. Wolność wyboru jest cenną − a zarazem ciągle nader zagrożoną − wartością w wielu obszarach życia społecznego. Implikuje wzrost obywatelskiego zaangażowania oraz przejęcie współodpowiedzialności. Mamy w Polsce takie wielowiekowe tradycje, przerwane w okresie powojennym. Czas na powrót do korzeni. Czas odbudować i uwspółcześnić kod kulturowy naszych przodków.

Czym różnią się relacje uczeń–nauczyciel w nauczaniu domowym od tych w tradycyjnej szkole?

Marzena Zakrzewska: Przede wszystkim w edukacji domowej te relacje są nastawione na personalizację procesu kształcenia. Uwzględniają szczegółową wiedzę na temat zainteresowań, słabych i mocnych stron ucznia. Są one też w dużym stopniu partnerskie. Uczeń jest zachęcany do zadawania pytań, do prezentowania swojego toku myślenia. Wspólnie z nauczycielem dochodzi do wniosków. Uczymy dziecko bycia wolnym, myślącym człowiekiem. W  tradycyjnej szkole ze względu na przepełnione klasy i brak czasu często oczekuje się, że uczeń będzie nastawiony głównie na bierny odbiór podawanych treści. W takich warunkach dzieci szybko opanowuje nuda, a w związku z tym  efektywność nauki spada.

Paweł Zakrzewski: Często idziemy jeszcze dalej i pozwalamy dziecku decydować kiedy, jak i czego będzie się uczyć. Doświadczenie pokazuje, że takie podejście do ucznia przynosi wiele korzyści nawet dla samego procesu dydaktycznego. Umiejętność podejmowania decyzji jest kluczowa w dojrzałym życiu. Od jakości wyborów dokonywanych w dorosłym życiu będzie zależało chociażby subiektywne odczucie szczęścia przez okres całego późniejszego dorosłego życia dziecka, które kształcimy w ten lub inny sposób.

Co jest kwintesencją wolności w edukacji?

Paweł Zakrzewski: W obszarze edukacji wolność konstytuuje się właśnie w umożliwieniu podjęcia wyboru. Dokonanie wyboru to zarazem przyjęcie odpowiedzialności. A więc wybór i odpowiedzialność.

Pytanie osobiste. Dokonali państwo takich a nie innych wyborów życiowych, które dużo kosztowały. Nie żałują ich państwo?

Marzena Zakrzewska: To prawda, nasze wybory okazały się bardzo kosztowne (uśmiech). Nie zraziliśmy się tym. W dalszym ciągu wybieramy to, w co wierzymy. Bez względu na cenę. Do prawdziwych wartości dorasta się całe życie.

Paweł Zakrzewski: Postępując w zgodzie z własnym sumieniem, człowiek zyskuje spokój wewnętrzny. Z perspektywy czasu te wszystkie doświadczenia były konieczne dla rozwoju naszego człowieczeństwa. Mamy siebie. Jesteśmy szczęśliwi. Otrzymujemy też mnóstwo pozytywnej energii od innych rodzin. Widzimy sens tego, co robimy. Wolność wyboru jest wartością, dla której zdobycia i zachowania nie żal płacić wysoką cenę.

O co państwo walczą, propagując ideę wolności w edukacji?

Paweł Zakrzewski: Oświatowa wolność wyboru umożliwia wykorzystanie w jak największym stopniu drzemiącego edukacyjnego potencjału całej polskiej rodziny: rodziców, dzieci, dziadków. Twórcze pobudzenie naszych małych lokalnych społeczności  (uśmiech).

Rozmawiał: Mariusz Gryżewski 

18 odpowiedzi na “Wolność nadrzędną wartością edukacji domowej”

  1. Agata pisze:

    Brawo 🙂

  2. Robert pisze:

    Wolność kocham i rozumiem Wolności oddać nie umiem !!!

  3. Robert pisze:

    Wolność kocham i rozumiem !

  4. Ewa pisze:

    Podzielam

  5. Monika pisze:

    Oświatowy wolny wybór dobrze powiedziane .

  6. Kamil pisze:

    Jesteście pionierami nowoczesnej edukacji w Polsce

  7. Anastazja pisze:

    Edukacja domowa to przyszłość naszej młodzieży:)
    Dziękuję Zakrzewskim że się poświęcili dla naszego dobra.

  8. Anna pisze:

    Super!!!

  9. Mariola pisze:

    Zakrzewscy otworzyli mi oczy, że można wziąć odpowiedzialność za swoje dzieci mimo panującego rygoru nakazowego.

  10. Piotr pisze:

    Wolność jest bardzo ważna w każdym aspekcie życia społecznego nie tylko w oświacie. Cieszę się że chociaż tu znalazły się osoby które potrafiły coś dobrego osiągnąć 🙂

  11. Krzysztof pisze:

    Wielkie brawa

  12. Ewa pisze:

    Wolność prawdziwa to idea trudna do zrealizowania

  13. Piotr pisze:

    Byłem na forum w Karpaczu na panelu gdzie występował p. Krzysztof Słoniewski, który współtworzył ustawę Zakrzewskich – popieram.

  14. Greg pisze:

    Zgadzam się co do wolności

  15. Beata pisze:

    Wolność wyzwala tylko w Bogu.

  16. Beata pisze:

    Brakuje Was 🙂

  17. Filip pisze:

    Dobrze jak by się ktoś zajął i zablokował Lex Czarnek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.