Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Szczepienia będą problemem dla rządu

Szczepienia zdają się być jedynym sposobem na powrót do normalności. A przynajmniej w taki sposób podchodzą do tego politycy. Tymczasem polscy rządzący będą mogli mieć spory problem. Z badań jasno wynika, że spora grupa Polaków ani myśli się zaszczepić.

szczepienia

Szczepienia dalej nie wzbudzają zaufania?

Uniwersytet Warszawski postanowił zbadać nastawienie Polaków w kontekście szczepienia się. Wnioski płynące z przeprowadzonej ankiety są dość jednoznaczne Przede wszystkim istnieje duża grupa osób, które nie zamierzają się szczepić i są w swoim stanowisku bardzo mocno utwierdzone.

Możliwe, że nawet 50% naszych rodaków nie zdecyduje się na zaszczepienie. Bardziej optymistyczne badania mówią o 40%. Jednak nawet i w tym drugim wariancie ciężko będzie o zbudowanie odporności zbiorowej.

Jeśli coś cieszy, to z pewnością informacja odnośnie tak zwanej grupy ryzyka, czyli osób starszych i schorowanych – tutaj w ciągu ostatnich miesięcy odnotowano największy wzrost wśród ludzi chętnych na zaszczepienie się.

Eksperci z Uniwersytetu Warszawskiego alarmują – nawet jeżeli zaszczepi się 60% Polaków, to będzie to zdecydowanie za mało osób, aby osiągnąć odporność stadną i uniknąć w przyszłości nawrotów pandemii.

Szczepienia mogą z czasem spowolnić?

W tej chwili w Polsce szczepienia przebiegają naprawdę sprawnie. Przynajmniej jedną dawkę szczepionki przyjęło już ponad 7 milionów Polaków. Badacze z Uniwersytetu Warszawskiego zbadali jednak w lutym i marcu tego roku reprezentatywną pod względem głównych zmiennych demograficznych grupę dorosłych Polaków (n=6213) pod kątem ich nastawienia do szczepień. Okazuje się, że nasze społeczeństwo w porównaniu z mieszkańcami innych państw jest wyjątkowo niechętne szczepieniom przeciwko koronawirusowi.

Aktualnie tempo szczepień jest więc zadowalające, ale pamiętajmy, że w tej chwili do specjalnych punktów zgłaszają się osoby chętne. Niebawem dojdzie zaś do momentu, gdy zostanie duża grupa Polaków, którzy szczepić się nie zamierzają.

Choć na razie głównym wiążącym ograniczeniem dla możliwie szybkiej akcji szczepień jest niedostateczna liczba dostępnych dawek, w najbliższym czasie może się nim okazać właśnie niechęć do szczepień. Już teraz z tego powodu niezaszczepione pozostają osoby o wysokim priorytecie wynikającym np. z ich miejsca pracy (w służbie zdrowia lub szkolnictwie), dla których szczepienie jest dostępne – przekonują eksperci.

Rząd stanie przed ogromnym wyzwaniem, ponieważ z ankiety wynika, że 2/3 Polaków, którzy w tej chwili nie chcą się zaszczepić nie zrobią tego nawet wówczas, gdy po pierwszych miesiącach potwierdzi się, że szczepionka jest bezpieczna.

Eksperci podkreślają również, że zaszczepić najczęściej chcą się osoby zamożne i dobrze wykształcone. Ponadto szczepić częściej chcą się mężczyźni. Widać również, że chęć zaszczepienia się jest mocno powiązana z wiekiem – im dana osoba jest starsza, tym istnieje większe prawdopodobieństwo, że będzie chciała się zaszczepić.

Czy do szczepienia da się przekonać?

Zainteresowanie szczepieniami jest mniejsze wśród osób wierzących w powiązane z wirusem teorie spiskowe, których to osób jest bardzo dużo; aż 41 proc. uczestników badania zdecydowanie (6 lub 7 na skali 1-7) zgadza się z poglądem, że „podawane przez władze statystyki zakażeń i zgonów z powodu COVID-19 są celowo fałszowane tłumaczą eksperci z Uniwersytetu Warszawskiego.

Jeśli wziąć pod uwagę poglądy polityczne, to najbardziej niechętni szczepieniom się wyborcy Konfederacji.

Zdaniem badaczy z Uniwersytetu Warszawskiego należy promować materiały edukacyjne związane ze szczepionkami.

Richard Thaler proponował, by sławni i bogaci wzięli udział w aukcji charytatywnej – kto zapłaci najwięcej, szczepi się już dziś. A może kto najlepiej wypadnie w telewizyjnym konkursie wiedzy o epidemiologii? To byłyby dwie pieczenie na jednym ogniu, bo nasze wyniki sugerują, że skuteczniej niż bezpośrednia perswazja może zadziałać popularyzacja wiedzy. Ale odkąd królują reality shows, nie podejmuję się zgadywać, co telewidzowie zechcą oglądać – mówi profesor Michał Krawczyk.

Piotr Nowacki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.