Menu

Menu

Społeczne Agencje Najmu – sposób na poprawę dostępności mieszkań

Trwają prace nad projektem noweli zakładającym rozwój Społecznych Agencji Najmu (SAN). Ma on na celu poprawę dostępności mieszkań dla osób i rodzin o niskich i przeciętnych dochodach w ramach kolejnej części tzw. rynkowego pakietu mieszkaniowego.

Społeczne Agencje Najmu ma pełnić rolę pośrednika łączącego właścicieli mieszkań i osoby o dochodach uniemożliwiających wynajem na rynku mieszkań komercyjnych. Jak twierdzi Joanna Erbel, ekspertka ds. mieszkalnictwa z Laboratorium Rynku Najmu, są one szczególnie potrzebnym elementem programu mieszkaniowego. Dzięki nim między właściciela mieszkania a osobę w potrzebie wchodzi instytucja, która gwarantuje właścicielowi zapłatę za czynsz oraz wspiera osoby w trudnej sytuacji.

Rozwinięcie pakietu Lokal na Grunt

Pierwsza ustawą z rynkowej części pakietu mieszkaniowego jest „Lokal za Grunt”, która wejdzie w życie 1 kwietnia. Dzięki modelowi współpracy między inwestorem a gminą ma ona sprzyjać zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych. Zgodnie z założeniami inwestor (nabywca nieruchomości od gminy), który podjąłby się budowy lub remontu lub przebudowy budynku, przekazywałby część mieszkań samorządowi gminnemu. Gmina mogłaby zachować lokale w swoich zasobach jako mieszkania komunalne lub wnieść je do spółek gminnych (np. towarzystw budownictwa społecznego/społecznych inicjatyw mieszkaniowych), ew. państwowych.

Według Joanny Erbel pakiet mieszkaniowy to potrzebne rozwiązanie dla polskiego rynku. − To pierwszy taki program na poziomie operacyjnym, który mówi o różnych adresatach i adresatkach. Są tam rozwiązania skierowane m.in. do osób potrzebujących mieszkań w dostępnym czynszu, ale też jest pakiet deweloperski – mówi. Społeczna część pakietu mieszkaniowego uwzględnia m.in. preferencyjne warunki dla budowy mieszkań komunalnych oraz Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe, które zastąpiły tzw. TBS-y.

Narzędzie dla samorządów

W ocenie Erbel powodzenie pakietu „Lokal za Grunt” zależy od tego, czy samorządy będą miały odpowiednie grunty, które będą mogły przeznaczyć na takie mieszkalnictwo oraz od tego czy zdecydują się na współpracę z inwestorami zamiast skorzystać z innych narzędzi. Zwróciła też uwagę na zapis mówiący, że „przedmiot tego typu obrotu jest objęty miejscowym planem zagospodarowania albo tzw. warunkami zabudowy (WZ)”. W efekcie ma być wiadomo, co zostanie wybudowane i że powstanie to w przewidywalnym czasie. Dodała, że to narzędzie zabezpieczenia się dla deweloperów. Ma to związek z długotrwałym procesem inwestycyjnym, który jest w Polsce dosyć złożony i nie zawsze przejrzysty.

Może korzystniejsze dla samorządów okaże się sięgnięcie po inne rozwiązania, np. pakiety wsparcia dla SIM-ów albo budowa mieszkań komunalnych – zastanawia się Joanna Erbel. Przypomina, że samorządy mogą też korzystać ze środków Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI), który gwarantuje kredyty w wysokości 50 proc. dla inwestycji w normalnym standardzie lub 75 proc. dla inwestycji w standardzie ekologicznym. − Efekt ustaw mieszkaniowych w dużej mierze zależy od tego, jak samorządy będą patrzyły na swoje potrzeby mieszkaniowe, i jak będą używały narzędzi dostępnych w ramach programu – tłumaczy ekspertka. Jak twierdzi, w pakiecie brakuje zapisu o proekologicznym charakterze tworzonych budynków.

Czy kooperatywy mieszkaniowe się przyjmą?

Społeczna część pakietu mieszkaniowego i powstająca ustawa o Społecznych Agencjach Najmu, które będą dawać wsparcie kooperatywom, należy traktować jako rodzaj skrzynki narzędziowej, z której samorządy będą korzystać stosownie do swoich potrzeb. SAN to w założeniu rodzaj pośrednictwa między właścicielem lokalu (prywatnym, spółdzielczym, samorządowymi) a osobami, które są zagrożone wykluczeniem. − Pomiędzy właściciela mieszkania a osobę będącą w potrzebie − imigrantkę, imigranta, samotnego rodzica osoby z niepełnosprawnością − wchodzi instytucja, np. organizacja pozarządowa, która gwarantuje właścicielowi, że czynsz jest zapłacony, a jednocześnie wspiera osoby, które znajdują się w trudnej sytuacji – tłumaczy Erbel. Chodzi o przejściowe mieszkania służące stawaniu na nogi.

Dodała, że kooperatywy mieszkaniowe zasługują na pozytywną ocenę. − To ma być nowa formuła prawna, która pozwoli oddolnym grupom budowlanym budować mieszkania w sposób prostszy, niżby to robiły w oparciu o prawo spółdzielcze, jak to się dotąd działo w formie spółek cywilnych, nieadekwatnych do intencji, jaką jest wspólnota ludzi budujących razem domy −uważa.

Źródło informacji: PAP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.