Skaner MŚP: co trzeci polski przedsiębiorca spodziewa się poprawy kondycji swojej firmy
Niemal co trzeci przedsiębiorca w Polsce prognozuje pogorszenie koniunktury w II kwartale 2025 r. Jednocześnie pomimo niepewnej sytuacji gospodarczej, rosnących kosztów czy trudnej geopolityki najnowsze badanie „Skaner MŚP” wskazuje na rosnący optymizm wśród polskich przedsiębiorców. Krajowy sektor MŚP nie walczy już o przetrwanie, ale chce się rozwijać i inwestować. W porównaniu do I kwartału 2025 r. więcej firm liczy na poprawę kondycji swojego biznesu w najbliższych miesiącach oraz lepiej ocenia aktualną sytuację gospodarczą.
Według najnowszego raportu Keralla Research, Instytutu Badań Opinii Firm, „Skaner MŚP 2Q2025”, którego partnerem merytorycznym jest firma ubezpieczeniowa Warta, co trzeci przedsiębiorca uznał krajową sytuację gospodarczą w I kwartale br. za negatywną. To jednak spadek względem IV kwartału 2024r., kiedy takie zdanie wyraziło 43 proc. firm. O pogorszeniu koniunktury częściej mówią małe firmy zatrudniające od 10 do 49 osób.
Kondycja gospodarki w drugim kwartale
22 proc. przedsiębiorców spodziewa się poprawy sytuacji gospodarczej w nadchodzących miesiącach. Najwięcej (34 proc.) nie oczekuje zmian, a 27 proc. prognozuje jej pogorszenie. Zdecydowanie bardziej optymistyczne są jednak oceny sytuacji własnych firm − 31 proc. przedsiębiorców spodziewa się poprawy. To wzrost o 4,8 pkt. proc. względem poprzedniego kwartału.
MŚP z większą gotowością do inwestycji
Wskaźnik nastrojów KERNA uwzględnia ocenę kondycji własnej działalności i sytuacji gospodarczej w kraju, informując jednocześnie o nastrojach MŚP w Polsce. Im wyższy indeks, tym pozytywniejsza ocena. W II kwartale 2025 r. wyniósł on -52,70 pkt., co oznacza zdecydowany wzrost wobec ostatniego odczytu − o 7,05 pkt.
Jednocześnie indeks ZAIR, pokazujący skłonność do inwestowania na dany kwartał, przesunął się w górę aż o 14,3 pkt. Osiągnął -25,53 pkt., co zapowiada dużą aktywność inwestycyjną MŚP w nadchodzących miesiącach (im wyższy indeks, tym większa skala inwestycji).
Najwięcej inwestować będą średnie przedsiębiorstwa (50−249 pracowników), które planują wydatki głównie na oprogramowanie. W pozostałych obszarach – m.in. platforma e-commerce, maszyny i technologie, pojazdy służbowe, nieruchomości, szkolenia pracownicze, reklama czy zatrudnianie nowych pracowników − inwestować zamierzają i małe, i średnie firmy.
− Mimo wymagającego otoczenia gospodarczego polscy przedsiębiorcy nie tylko nie wycofują się z planów, ale chcą inwestować. To sygnał, że nie działają już wyłącznie reaktywnie, ale coraz częściej myślą strategicznie o przyszłości. Jednak większe inwestycje to też większa potrzeba właściwego zabezpieczenia firmy. Odpowiednio określona działalność zgłoszona do ubezpieczenia determinuje całą odpowiedzialność z polisy. Klienci nie spodziewają się, że ich działalność, zwłaszcza w dobie ostatnich zmian w Polskiej Klasyfikacji Działalności, może być rozbita na kilkanaście różnych kodów. Rodzi to ryzyko wielu błędów i niedoubezpieczenia, a w konsekwencji może prowadzić do odmów wypłat odszkodowania, narażając przedsiębiorców na straty. Dlatego jako pierwsi w Polsce zrezygnowaliśmy z przypisywania ochrony do kodów − mówi Magdalena Soińska, ekspertka Warty.

Marta Soińska, Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji „Warta”
Jak dodaje, brak konieczności ich deklaracji to rewolucyjna zmiana podejścia do oceny ryzyka. − Eliminuje możliwość pominięcia kodu i niweluje ewentualne błędy przy przejściu na nowy system klasyfikacji PKD, gwarantując objęcie ochroną całej działalności. Dzięki nowoczesnemu podejściu pozwalamy na dopasowanie ochrony do rzeczywistej aktywności przedsiębiorców, zmniejszając tym samym lukę ubezpieczeniową w polskim biznesie − wyjaśnia.
Nieprzewidywalność ryzyk i rosnąca rola ubezpieczeń
Dane ścieżki sprzedaży w Warcie wskazują, że firmy z sektora MŚP najczęściej wybierają ochronę przed szkodami majątkowymi (uszkodzenia budynków, lokali, sprzętu elektronicznego czy maszyn, wynikających z pożarów, zalań i ekstremalnych zjawisk pogodowych). Częste są także roszczenia z tytułu odpowiedzialności cywilnej, m.in. za szkody wyrządzone osobom trzecim w związku z nieprawidłowym wykonaniem umowy. Jednak zakres szkód, jakie mogą dotknąć małe i średnie firmy, jest bardzo szeroki i w dużej mierze trudny do przewidzenia. Przedsiębiorcy doświadczają wielu różnych szkód, od całkowitych, powstałych np. w wyniku pożaru lub powodzi, po drobniejsze, powstałe w wyniku dewastacji, kradzieży itp.
Każda branża cechuje się innym ryzykiem. Gastronomia narażona jest na pożary, zatrucia klientów czy rozmrożenie mienia. Firmy budowlane w większym stopniu ponoszą odpowiedzialność za szkody wyrządzone osobom trzecim w wyniku niewłaściwie przeprowadzonych prac budowlanych. − W mojej ocenie największym wyzwaniem dla firm w 2025 r. mogą być nie tylko fizyczne szkody, ale przede wszystkim to, co dzieje się potem, czyli przestoje i straty wynikające ze szkód majątkowych oraz wypadków. Przedsiębiorcy najczęściej wybierają ochronę majątku i OC, ale znacznie rzadziej sięgają właśnie po ubezpieczenie od przestoju czy NNW. Musimy pamiętać, że przerwy w działalności, nawet krótkotrwałe, mogą mieć poważne konsekwencje finansowe − mówi Magdalena Soińska.
− Niestety wciąż obserwujemy, że wielu klientów wybiera nieadekwatne sumy ubezpieczenia. Podczas gdy drobne szkody jest w stanie pokryć każdy przedsiębiorca w swojej operacyjnej działalności, duże zdarzenia szkodowe mogą w znaczący sposób zachwiać stabilnością firmy, wpłynąć na jej pozycję rynkową lub w najgorszym wypadku doprowadzić do jej zamknięcia – przestrzega przedstawicielka Warty.
Źródło informacji i zdjęcia: PAP MediaRoom

























Dodaj komentarz