Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Silne regiony wymagają współpracy na partnerskich zasadach

Samorząd województwa tworzy warunki do rozwoju, a samorządy pozostałych szczebli wpisują w te ramy swoje działania. Najważniejszą kwestią jest znajomość własnych możliwości i ograniczeń, własnych potrzeb i specyfiki, a następnie dostosowanie własnych wizji do tych konkretnych, lokalnych uwarunkowań. Sukces w myśleniu o państwie polega właśnie na tym, aby oddać inicjatywę mieszkańcom− mówi Olgierd Geblewicz, prezes Zarządu Związku Województw RP, marszałek województwa zachodniopomorskiego.

marszałek województwa zachodniopomorskiego

Olgierd Geblewicz, prezes Zarządu Związku Województw RP, marszałek województwa zachodniopomorskiego

W jakiej kondycji jest dziś samorządność, która po wdrożeniu reformy z 1999 r. wzbudzała tyle nadziei?

Olgierd Geblewicz: To była potrzebna i udana reforma. Polskim samorządom w bardzo dużej części zawdzięczamy to, że jesteśmy dziś dynamicznie rozwijającym się krajem, choć obecnie zmagamy się ze skutkami nieudolnej polityki rządu. Tymczasem dalsze nowoczesne zmienianie rzeczywistości wymaga wspólnego spoglądania w przyszłość. Niestety nie widzę ze strony rządu ani takiego spojrzenia, ani woli dialogu. Do rozwijania swoich małych ojczyzn samorządy potrzebują odpowiednich narzędzi, a dziś muszą walczyć o ideę samorządności. Są też pod gigantyczną presją. Z jednej strony przerzuca się na samorządy zadania, którymi nigdy się nie zajmowały, a z drugiej odbierane są im fundusze i kompetencje. Nie mamy już wpływu na Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska, bazę sportową, kwestie bezpieczeństwa przeciwpowodziowego, ośrodki doradztwa rolniczego. Mimo to w obliczu kryzysów, a tych w ostatnim czasie nie brakowało, to samorządy jako pierwsze zareagowały, we współpracy ze społecznymi partnerami, organizując niezbędną pomoc dla obywateli Ukrainy czy usuwając skutki katastrofy ekologicznej na Odrze.

Jaki wymiar powinny mieć działania władz samorządowych na szczeblu wojewódzkim, aby zapewnić mieszkańcom polskich regionów optymalne warunki do życia i zrównoważony rozwój społeczno-gospodarczy?

Olgierd Geblewicz: Oceniając samorządność, musimy dobrze rozumieć rolę samorządów jako takich. Samorząd województwa tworzy warunki do rozwoju, a samorządy pozostałych szczebli wpisują w te ramy swoje działania. Najważniejszą kwestią jest znajomość własnych możliwości i ograniczeń, własnych potrzeb i specyfiki, a następnie dostosowanie własnych wizji do tych konkretnych, lokalnych uwarunkowań. Sukces w myśleniu o państwie polega właśnie na tym, aby oddać inicjatywę mieszkańcom, którzy są najbardziej zainteresowani rozkwitem swojego najbliższego otoczenia, bo znają siebie i swój potencjał.

Aby dynamicznie się rozwijać, potrzebujemy przestrzeni do wzmacniania naszych potencjałów, ale też tworzenia warunków do realizacji naszych planów. Regiony są otwarte na szeroki dialog i współdziałanie. Posłużę się dobrym przykładem z Pomorza Zachodniego. W Zachodniopomorskiem opracowaliśmy unikatowy w Europie model projektowania rozwoju poprzez kontrakty samorządowe. To taki mechanizm, gdzie gminy i powiaty miały możliwość sięgnięcia po środki z Regionalnego Programu Operacyjnego pod warunkiem systemowego i zaplanowanego działania, gdzie inwestycje uzupełniają się, a nie powielają. Obok siebie nie powstają zatem kolejne tereny inwestycyjne, ale uzbrojone dla inwestorów grunty w jednej gminie uzupełnia oferta szkolnictwa zawodowego w gminie sąsiedniej. Ten model programowania rozwoju został doceniony w Brukseli i będzie kontynuowany. Z takiego podejścia wynika jeden główny wniosek. Aby dobrze zarządzać regionem, trzeba zbudować odpowiedni klimat do współpracy i tej współpracy chcieć.

Co stanowi największe wyzwanie w zarządzaniu województwem, zwłaszcza w obecnych kryzysowych czasach?

Olgierd Geblewicz: Przed nami bardzo intensywny, ale i trudny czas. Finalizujemy inwestycje z unijnej perspektywy 2014−2020. Przed nami zamykanie obecnie realizowanego programu regionalnego i jego rozliczenie. Ale większym wyzwaniem będzie rozpędzenie nowej perspektywy finansowej. Startujemy z dwuletnim opóźnieniem. Mam też nadzieję, że działania obecnego rządu nie doprowadzą do zablokowania funduszy z głównego budżetu Unii Europejskiej, z którego pochodzą pieniądze dla regionów. Przed nami dużo pracy związanej z przygotowaniem konkursów, projektów, wytycznych itd. Ale głęboko wierzę, że − tak jak w poprzedniej perspektywie − i tym razem damy radę.

Jak ocenia pan solidarność Polaków, zwłaszcza przez pryzmat współpracy regionów i dialogu samorządów z rządem?

Olgierd Geblewicz: Solidarność Polek i Polaków oceniam wysoko. Przekonaliśmy się o tym w trakcie pandemii czy organizując najpotrzebniejszą pomoc dla obywateli Ukrainy, którzy w naszym kraju odnaleźli nowy dom i schronienie przed wojną. W sierpniu ub.r. po raz kolejny samorządy i wolontariusze byli zmuszeni przejąć obowiązki państwa, by chronić rzekę i ludzi przed śmiercionośną falą na Odrze. Dziękuję każdej osobie, która uczestniczyła w tej akcji ratunkowej. Zmagaliśmy się z sytuacją bez precedensu. Bezradność władzy była porażająca, dlatego krytykuję filozofię zarządzania wodami. Okazuje się, że dla Ministerstwa Klimatu czy wcześniej Ministerstwa Środowiska rzeka to nie ekosystem, lecz autostrada. Niestety zagrożenie powtórki katastrofy na Odrze wciąż jest realne. Mówię to na podstawie wielomiesięcznych badań monitoringowych prowadzonych na rzece. Wynika z nich, że parametry niekorzystnych czynników antropogenicznych, mających wpływ na degradację ekosystemów rzeki, utrzymują się na wysokim poziomie.

Odebrano nam kompetencje zarządzania wodami, dlatego pytamy o informacje dotyczące m.in. podjętych, a także planowanych działań, które mają na celu zapobiegnięcie lub reakcję w przypadku zaistnienia kolejnej sytuacji kryzysowej. Otrzymujemy zdawkowe odpowiedzi. Z powodu braku właściwej kontroli zanieczyszczeń ze strony państwa, jako marszałek województwa zachodniopomorskiego, podjąłem decyzję o dalszym wspieraniu badań monitorowania stanu zanieczyszczeń na Odrze. Ale podkreślam − to nie nasze zadanie.

Energetyka, zmiany klimatyczne, rozwój przedsiębiorczości, cyfryzacja, ochrona zdrowia – wiele można by wymienić obszarów wymagających inwestycji i edukacji. Czy któreś z nich powinny być traktowane priorytetowo?

Olgierd Geblewicz: Wydarzenia ostatnich 2 lat pokazały, jak ważne są te wszystkie obszary, które działają jak naczynia połączone. Będą one wspierane zgodnie z naszymi kompetencjami, również z pomocą Funduszy Europejskich, ale też z uwzględnieniem lokalnej specyfiki poszczególnych regionów. Mamy sporo do zrobienia, jeśli chodzi o czystość powietrza i emisję zanieczyszczeń. Olbrzymim wyzwaniem jest efektywność energetyczna. Wszyscy powinniśmy konsumować znacznie mniej energii. Pierwsze ograniczenia, wymuszone potrzebą chwili, są już wprowadzane przez samorządy. Niemniej stoimy w obliczu bardzo pilnej potrzeby poradzenia sobie z ocieplającym się klimatem oraz potrzebami naszych miast i regionów, aby nadal rozwijać się w sposób zrównoważony.

Czy patrząc na rządowe decyzje minionego roku rzutujące na sytuację samorządów, widzi pan płaszczyznę apolitycznego dialogu i współpracy ponad podziałami? Czy „głos” regionów jest wysłuchiwany?

Olgierd Geblewicz: Ideałem jest sytuacja, kiedy rząd i samorząd są partnerami i razem tworzą spójny aparat administracyjny rządowo-samorządowy, działający na rzecz spraw publicznych. To nie są łatwe relacje. Samorząd zawsze jest gotowy do współpracy i nie mówi „nie”, zwłaszcza w sytuacjach, w których trzeba zadbać o interes mieszkańców. Niestety nie widzę ze strony rządu ani takiego spojrzenia, ani woli dialogu. Rząd często forsuje swoje rozwiązania bez kierowania projektów aktów prawnych do Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Ustawa Lex Czarnek 2.0 jest tego najlepszym przykładem. Czy takie działania budują dobrą atmosferę do współpracy? Odpowiedź jest oczywista. Źle oceniam także demontaż systemu finansowania JST oraz opóźnienia związane z Krajowym Planem Odbudowy.

Pozytywy? Pozytywnie można ocenić jedynie te działania, w których rząd zechciał wysłuchać samorządów i skorzystać z ich doświadczenia. Tak było w przypadku pomocy dla obywateli z Ukrainy. Wspólne działania w tym zakresie okazały się skuteczne.

regiony Polski - mapa

Czy należy dążyć do wyrównywania dysproporcji między regionami? A może w sferze samorządów podobnie jak w biznesie powinna panować zdrowa konkurencja?

Olgierd Geblewicz: Odzwierciedleniem ambicji regionów są strategie rozwoju. Każda z nich jest nastawiona na poprawę życia mieszkańców. Jednakże specyfika poszczególnych województw, związana m.in. z położeniem czy historią, sprawia, że różnią się one od siebie. Jest to naturalne i powinno być brane pod uwagę przy planowaniu rozwoju, ale i rozdzielaniu funduszy.

Jakich zmian wymaga system finansowania samorządów?

Olgierd Geblewicz: System finansowania jednostek samorządu terytorialnego wymaga stworzenia mechanizmu wyrównywania dochodów. Potrzeba ta wynika z terytorialnego zróżnicowania dochodów własnych, co wiąże się przede wszystkim z odmiennością geograficzną, demograficzną i gospodarczą poszczególnych JST. Podstawowym celem prowadzenia systemu korekcyjno-wyrównawczego jest dążenie do wprowadzenia mechanizmu finansowego zapewniającego społeczeństwu dostęp do jednakowych usług publicznych.

W pracach nad zmianami w systemie finansowania samorządów warto uwzględnić wnioski zawarte m.in. w stanowisku Zarząd Związku Województw RP z 17 lutego 2021 r. w sprawie projektu Ustawy o zmianie ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. System powinien uwzględniać także skutki cyklicznych wahań w gospodarce narodowej. Okresowe funkcjonowanie wpłat na system korekcyjno-wyrównawczy powinno stanowić źródło informacji dla władz centralnych, a w przyszłości kształtować dochody własne JST, subwencje i dotacje, by nie dochodziło do rażącej niewspółmierności potencjału finansowego poszczególnych samorządów.

Jako przedstawiciel samorządu terytorialnego bierze pan udział w obradach Europejskiego Komitetu Regionów. Więcej nas dzieli, czy jednak łączy?

Olgierd Geblewicz: To budujące, że Europa liczy się z głosem polskich regionów. Od lat mamy silną reprezentację w Europejskim Komitecie Regionów. Działamy aktywnie, spotykamy się, dyskutujemy, szukamy konsensusu, przygotowujemy opinie. Śmiało mogę powiedzieć, że szukamy tego, co nas łączy. Na forum w Brukseli apeluję o zwiększenie roli samorządów terytorialnych w walce ze zmianami klimatu. Z tego względu wzywam do wprowadzenia rozwiązań prawnych, które ułatwią współpracę między miastami, regionami i rządami krajowymi. Uważam, że naszym wspólnym obowiązkiem jest wypełnienie tej luki, pełnienie roli nowych graczy dyplomatycznych i proponowanie zobowiązań, które są bardziej ambitne, bardziej realistyczne do wdrożenia i łatwiejsze do monitorowania przez nas i przez obywateli.

Jakie nadzieje wiąże pan z perspektywą finansową 2021−2027 funduszy europejskich?

Olgierd Geblewicz: W województwie zachodniopomorskim na razie realizujemy pełen pakiet inwestycyjny ze wsparciem funduszy na lata 2014−2020. Na Pomorzu Zachodnim dalej będziemy mądrze inwestować środki unijne, ale nowa perspektywa nie będzie należeć do łatwych. Mamy ambitne cele do realizacji, ale musimy przyspieszyć. W mojej ocenie to będzie najtrudniejsza perspektywa finansowa. Pewnie galopująca inflacja i spodziewane turbulencje budżetowe w przyszłości spowodują, że ten pakiet nie będzie tak ambitny, jakbyśmy chcieli. Niestety problemem są też opóźnienia. Mamy 2 lata mniej na realizację założeń. Problemem może być zabezpieczanie środków na wkłady własne. Ale zależy nam, by wszyscy korzystali z funduszy europejskich.

Co można uznać za najważniejsze osiągnięcia ZWRP w ostatnich latach? Jakie cele stawia sobie aktualnie Związek?

Olgierd Geblewicz: Zadaniem Związku jest dbałość o interesy samorządów, jednoczenie ich i działanie ponad podziałami politycznymi. Tu mówimy wspólnym głosem i szukamy kompromisów od przeszło 20 lat. ZWRP zajmował się m.in. kwestiami integracji Polski z Unią Europejską oraz wynikającymi z tego kwestiami polityki regionalnej państwa. Na co dzień ZWRP bierze czynny udział w pracach legislacyjnych strony samorządowej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Tylko w ostatnim roku uczestniczył w opiniowaniu ok. 400 projektów aktów prawnych i dokumentów. Dziś współpraca jest także potrzebna po to, by bronić idei samorządności. Aby rozwijać się i budować silne regiony, potrzebujemy przestrzeni do współpracy, również z rządem, ale podkreślam na partnerskich zasadach.

Rozmawiała Małgorzata Szerfer-Niechaj


Pogłębiona dyskusja dotycząca problematyki samorządowej z udziałem panelistów będzie miała miejsce podczas VIII Europejskiego Kongresu Samorządów w Mikołajkach w dniach 6-7 marca br.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.