Remondis planuje wielomilionowe inwestycje w Polsce.
Grupa Remondis w najbliższych latach chce wybudować w Polsce nowoczesne instalacje od odzysku energii z odpadów.
Grupa zarządza w Europie 16 instalacjami do odzysku energii z odpadów o łącznej wydajności ponad 4 mln ton/rok. Międzynarodowe doświadczenie chce wykorzystać w Polsce i wybudować nowoczesne zakłady termicznego przekształcania. Brane pod uwagę lokalizacje dotyczą m.in. województwa śląskiego, łódzkiego czy kujawsko-pomorskiego.

Spalarnia w Oberhausen: foto Remondis
– W Polsce brakuje mocy przerobowych, zwłaszcza w odniesieniu do zagospodarowania odpadów pochodzenia komunalnego. Ograniczone możliwości dotychczasowych zakładów przyczyniają się do wzrostu cen za odbiór śmieci. Potrzebne są nowe instalacje, które zwiększą konkurencyjność i efektywność wykorzystania odpadów, ograniczą ich składowanie a w konsekwencji zatrzymają wzrosty opłat ponoszone przez samorządy, mieszkańców i przedsiębiorców – mówi Leszek Pieszczek z Grupy Remondis – Nasze plany wpisują się także w strategię pobudzenia gospodarki w okresie pandemii poprzez duże inwestycje. Liczymy, że każdy z projektów warty kilkaset milionów złotych będzie pozytywnym impulsem dla rozwoju gospodarczego w danym regionie – dodaje Pieszczek.
Projekty inwestycyjne są na etapie analiz na szczeblu ministerialnym. Koncepcje instalacji realizują założenia gospodarki obiegu zamkniętego. Zakładają wykorzystanie paliwa alternatywnego (preRDF) na bazie wytwarzanych lokalnie odpadów komunalnych nienadających się do recyklingu. Jednocześnie takie instalacje są przyjazne dla środowiska naturalnego, a produkując ciepło i energię elektryczną mogą skutecznie zastępować istniejące źródła opalane paliwami kopalnymi.
Wykorzystanie paliwa alternatywnego jest spójne z realizowaną w Polsce transformacją energetyczną, która zakłada minimalizowanie udziału paliw kopalnych w miksie paliwowym.
– Dzięki wykorzystaniu preRDF w nowoczesnych elektrociepłowniach, zysk pochodzący ze sprzedaży energii pomniejszy koszty zagospodarowania odpadów, co wpłynie pozytywnie na ustabilizowanie opłat śmieciowych ponoszonych przez mieszkańców – wyjaśnia Leszek Pieszczek.
materiały prasowe Remondis

























Panie Prezesie dlaczego międzynarodowe doświadczenie grupy Remondis nie zostało wykorzystane przy prowadzeniu spalarni w Opolu i Bielsku Białej gdzie poziom emisji dioksyn i furanów wyniósł ponad 3700% więcej niż zakłada norma. Dla rtęci było to ponad 4-krotne, a dla metali ciężkich – trzykrotne przekroczenie norm. Na szczęści obie spalarnie są zamknięte. Jaką da Pan gwarancje ze kolejne inwestycje nie będą prowadzone jak powyższe?
Chcecie budować bezpieczne spalarnie? Wasze inwestycje to nic pewnego. Zresztą widać to po opiniach, a także po doświadczeniach wielu miejscowości w Polsce. Chcą Państwo cokolwiek budować? A może, by tak najpierw zadbać o własną wiarygodność? Niemieckich spalarni nam w Polsce nie potrzeba.
„Nasze plany wpisują się także w strategię pobudzenia gospodarki w okresie pandemii poprzez duże inwestycje. Liczymy, że każdy z projektów warty kilkaset milionów złotych będzie pozytywnym impulsem dla rozwoju gospodarczego w danym regionie”- nikt nie chce abyście w takim zakresie pobudzali gospodarkę, już w Bielsku-Białej żeście pobudzili. Normy przekroczone 3700%
Dlaczego Państwo oszukuja ludzi. W Struga w procesie wydawania decyzji z udzialem społeczeństwa była w konsultscjach mowa o 30tys ton na rok. W decyzji znalazł sie zapis 6t na godzinę co przy 8000h w roku daje wartość 48tys ton rocznie. Może jesteście cwani ale na podkarpaciu to nie przejdzie.
Dlaczego nie pokazujecie zdjęć Swoich spalarni w materiałach informacyjnych – niestety rzeczywistość wygląda trochę inaczej, zalegające odpady niebezpieczne podawane działaniu warunków atmosferycznych itp. Takie są praktyki Remondis, Saria, eko top