Polski przemysł na rozdrożu
Polskie firmy, stowarzyszenia i organizacje branżowe apelują o natychmiastowe wsparcie krajowego przemysłu. W liście do ministra Andrzeja Domańskiego proszą o uwzględnienie interesów tego sektora, generującego nawet 20 proc. PKB naszego państwa. Sygnatariusze „Paktu dla polskiego przemysłu” zwracają uwagę, że stawką jest utrzymanie konkurencyjności i dotychczasowego tempa rozwoju całej polskiej gospodarki.
Hasło pilnej reindustrializacji Europy na dobre zagościło w europejskiej debacie publicznej w 2024 r. Przyczynkiem była Deklaracja Antwerpska, pod którą do dziś podpisało się ponad 1300 firm i organizacji przemysłowych. Jej autorzy alarmowali o konieczności reform (proceduralnych, prawnych, finansowych). Bez nich bowiem dystans pomiędzy UE a innymi potęgami gospodarczymi świata będzie się pogłębiać. To oczywiste zagrożenie dla rozwoju i dobrobytu Wspólnoty.

fot. PAP/S. Leszczyński
Decyzje unijne to za mało
W odpowiedzi Komisja Europejska ogłosiła Pakt dla czystego przemysłu (Clean Industrial Deal, dalej CID). To nowa strategia, obiecująca przystępną cenowo energię, nowe podejście do zamówień publicznych i środki na transformację. − Prace nad kolejnymi rozwiązaniami i inicjatywami w ramach CID trwają. Jednak decyzje unijne nie wystarczą. Potrzebne są także działania na poziomie krajowym. Bez nich nie wykorzystamy szans płynących z europejskiej strategii. Dlatego postanowiliśmy wziąć sprawy we własne ręce. Stąd Pakt na rzecz polskiego przemysłu − wyjaśniał Paweł Wiejski, starszy analityk ds. polityk publicznych w Instytucie Reform, podczas konferencji zorganizowanej w Centrum Prasowym PAP.
Pakt dla polskiego przemysłu to wspólna inicjatywa Instytutu Reform, Konfederacji Lewiatan, Qemetica oraz Business & Science Poland. Podpisało się pod nią ok.30 organizacji przemysłowych. Reprezentują one bardzo zróżnicowane gałęzie przemysłu: od fintechów po wsparcie rozwoju OZE. Wspólnie apelują do polskiego rządu o bardziej aktywne podejście i podjęcie kompleksowych działań w obszarze transformacji przemysłu.
− Wciąż żyjemy w złotym wieku rodzimej gospodarki, a istotnym źródłem tego cudownego 35-lecia była konwergencja z UE. Dziś ten model się wyczerpuje. Tymczasem Polska posiada odpowiedni potencjał, aby stworzyć własną, autorską ścieżkę rozwojową. Oczywiście uwzględniającą cele i polityki Wspólnoty, której jesteśmy pełnoprawnym członkiem − podkreślał Piotr Szlagowski-Budacz, dyrektor strategii w Qemetica.
Polski przemysł w unijnej czołówce
Warto zaznaczyć, że polski przemysł jest jednym z najsilniejszych w całej Unii. Jego udział w PKB kraju sięga nawet 20 proc., co przekłada się na miliony bezpośrednich i pośrednich miejsc pracy. − Kryzys przemysłu oznacza dla całej Polski olbrzymie kłopoty. W kolejnych latach i dekadach będziemy musieli mierzyć się z szeregiem wielkich wyzwań: od demografii po konieczność zwiększania wydatków na obronność. Nie uda nam się im sprostać bez solidnej bazy podatkowej. Ta zaś opiera się w polskich realiach właśnie na kondycji przemysłu − powiedział Jakub Safjański, dyrektor Departamentu Energii i GOZ w Konfederacji Lewiatan.
Na Pakt dla polskiego przemysłu składa się 7 głównych postulatów, uwzględniających m.in. wdrożenie regulacji obniżających cenę energii (dziś jest ona w Polsce jedną z najwyższych w całej UE i to mimo skokowego wzrostu udziału OZE w miksie krajowym) czy efektywne finansowanie inwestycji w dekarbonizację. − Bez strategii przemysłowej, czyli jasnego planu oraz przejrzystego harmonogramu refom, nie będziemy w stanie opracować rozwiązań oraz narzędzi, które mają stanowić motor przyszłego rozwoju gospodarczego kraju − tłumaczyła Dominika Taranko, wiceprezeska i dyrektorka zarządzająca w Wind Industry Hub, współautorka Polskiej Strategii Rozwoju Przemysłu Morskich Farm Wiatrowych.

fot. PAP/S. Leszczynski
Gotowość do dialogu z rządem
Szczególną rolę w apelu sygnatariuszy Paktu odgrywa gotowość do dialogu z administracją rządową. Dzięki temu to nad Wisłą mogłaby powstać swoista „mapa drogowa ku reindustrializacji”, inspirująca inne kraje członkowskie UE oraz całą Wspólnotę. − W marcu przyszłego roku będziemy organizować w Brukseli duży szczyt gospodarczy z udziałem przedstawicieli zarówno administracji rządowej, jak i instytucji unijnych czy Komisji Europejskiej. Będzie to szansa, aby zaprezentować pomysły i postulaty zawarte w naszym Pakcie na forum wspólnotowym. Być może dzięki temu Bruksela zacznie „mówić po polsku” w kwestii wzmocnienia odporności i konkurencyjności przemysłu – wyraził nadzieję Dariusz Dybka, główny doradca Business & Science Poland.
Inicjatorzy Paktu dla polskiego przemysłu podkreślają, że list do ministra Domańskiego jest początkiem budowy szerokiego porozumienia na rzecz stworzenia strategii dla sektora. Jako kolejną ważną datę wskazują przypadającą na luty 2026 r. rocznicę przyjęcia Deklaracji Antwerpskiej. Do tego czasu do inicjatywy mogą dołączać kolejni sygnatariusze.
Źródło informacji: PAP MediaRoom

























Dodaj komentarz