Polska zyska na koronawirusie – opinia
Dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) Piotr Arak twierdzi, że polska zyska na koronawirusie. Mimo że początkowo jego skutki mogą mieć negatywny wpływ na naszą gospodarkę, ostateczny wynik będzie dla niej pozytywny. Epidemia może bowiem zmienić globalny system dostaw.
Cytowany przez “Puls Biznesu” Piotr Arak podkreśla jednak, że epidemia doprowadzi – z dużym prawdopodobieństwem – do załamania się koniunktury na świecie. Skutki mogą być porównywalne z kryzysem 2008 roku.
Stwierdza on: Już dziś spowolnienie i wirus pokazują dość dużą bańkę na giełdach. Od kilku dni widać wyraźne spadki wartości. Przykładem jest WIG, który w tym tygodniu stracił na wartości tyle, ile w 2008 roku. Te ruchy nie mają jednak fundamentów w gospodarce. Na razie na decyzje inwestorów wpływa owczy pęd, negatywny sentyment. (cytat za „Pulsem Biznesu”)
Rozprzestrzeniania się choroby wprowadza wiele niepewności. Dotyczy to głównie gospodarki chińskiej. Zajmuje ona obecnie pierwszą pozycję w świecie pod względem siły nabywczej. Dodatkowo, globalne łańcuchy dostaw już zostały zaburzone, dlatego firmy wstrzymują inwestycje i odkładają na później podejmowanie kluczowych decyzji.
Jak do tej pory koronawirus najbardziej uderzył w transport. Wynika to z obaw o możliwość roznoszenia epidemii. Piotr Arak podkreśla jednak, że zagrożenie dla życia powodowane przez koronawirusa jest porównywalne z zagrożeniem wynikającym ze zwykłej grypy.
Polska zyska na koronawirusie w dalszej perspektywie
Najbardziej skutki epidemii odczuje gospodarka chińska. Już teraz dramatycznie spadła sprzedaż detaliczna w tym kraju. Dodatkowo zatrzymały się łańcuchy dostaw. Skutkiem może być większe spowolnienie wzrostu PKB niż to miało miejsce w przypadku epidemii SARS. Wtedy chiński wzrost gospodarczy zmniejszył się aż o 2 punkty procentowe.
W przypadku gospodarek Niemiec czy Stanów Zjednoczonych spadek dynamiki wzrostu PKB liczony może być tylko w dziesiątych częściach punktu procentowego. Jednak już wcześniej gospodarki wielu krajów w tym Unii Europejskiej odczuwały spowolnienie. Nawet niewielki spadek dynamiki wzrostu może więc doprowadzić do recesji. Kraje takie jak Francja, Hiszpania czy Włochy dodatkowo ucierpią przez zmniejszenie ruchu turystycznego z Chin.
Zdaniem ekonomisty PIE nasza gospodarka ucierpi w mniejszym stopniu, co wynika z jej dużego zdywersyfikowania. Może się nawet okazać, że Polska zyska na koronawirusie. Źródłem wzrostu będą: turystyka i zmiana globalnych łańcuchów dostaw.
Jak mówi: Mimo, że wielu naszych rodaków odwołuje swoje wyjazdy zagraniczne w miejsca, gdzie pojawił się koronawirus, nie oznacza to wcale, że zrezygnowali oni ze swojego urlopu. Tak jak +hitem+ podczas arabskiej wiosny stało się polskie morze, tak ponownie polskie destynacje staną się atrakcyjniejsze, co spowoduje, że pieniądze zostaną u nas. (cytat za „Pulsem Biznesu”)
Polska zyska na koronawirusie dzięki zmianie światowych łańcuchów dostaw
Obecna sytuacja może doprowadzić do zmian globalnych łańcuchów dostaw. Skorzystają na tym: Europa Środkowa i Ameryka Południowa.
Rozmowy na temat zmiany globalnej polityki związanej z zaopatrzeniem zaczęły się, kiedy wybuchła wojna handlowa między USA i Chinami, gdy prezydent Trump chciał zmienić układ gospodarczy. Jeżeli zarządy firm nie będą chciały mieć przerw w dostawach, czy to w związku napięciami politycznymi, czy rozprzestrzenianiem się jakiejś choroby, to będą zainteresowane tym, by przenosić część produkcji bliżej swoich central – twierdzi cytowany przez “Puls Biznesu” Piotr Arak.
Chociaż w najbliższej przyszłości nasz kraj odczuje skutki epidemii – choćby przez osłabienie złotego – w dalszej perspektywie Polska zyska na koronawirusie.
Spadek wartości złotego wynika z faktu uciekania kapitału z rynków wschodzących w sytuacjach kryzysowych. Nie trzeba się jednak spodziewać drastycznych spadków kursu. W kontekście sytuacji na świecie negatywne skutki dla Polski nie będą duże.
Autor: Wojciech Ostrowski
Źródło: “Puls Biznesu”

























Dodaj komentarz