Menu
  • Menu

    Polska się wyludnia

    Liczba ludności naszego kraju zmniejsza się systematycznie od 2012 roku. Program 500+ spowodował wprawdzie pewien wzrost liczby urodzin w pierwszych 2 latach funkcjonowania, ale od 2017 roku liczba ta znów spada. Przez ostatnie 5 lat nie udało się doprowadzić do sytuacji, w której liczba urodzin przewyższyłaby liczbę zgonów. Sytuację ratuje nieco saldo migracji, które szybko rośnie w ostatnich 5 latach.

    Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2019 roku liczba ludności Polski wyniosła 38 382 576 osób i była o 28 572 niższa niż rok wcześniej, natomiast spadek liczby ludności w stosunku do roku 2011, kiedy to populacja naszego kraju osiągnęła najwyższy poziom, wyniósł 155 871 osób. Można więc powiedzieć, że w ciągu 10 lat z mapy Polski znikło jedno średniej wielkości miasto.

    populacja

    W okresie ostatnich 30 lat obserwowaliśmy również spadek udziału ludności miejskiej w całej populacji. O ile w 1991 roku ludność miast stanowiła 62 proc., to w 2019 roku udział ludności miejskiej spadł do 60 proc. Jeśli weźmiemy pod uwagę okres poprzednich 30 lat, łatwo zauważyć, że upadek komunizmu odwrócił wcześniejszy trend do zwiększania się udziału ludności miejskiej w populacji. Między rokiem 1961 a 1990 udział ten zwiększył się z 48,5 proc. do 61,8 proc.

    Z danych GUS wynika również, że za spadek liczby ludności Polski odpowiadają miasta. Przyrost naturalny na wsi jest znacznie wyższy. Znacznie więcej ludzi przeprowadza się również z miast na wieś niż ze wsi do miast. Negatywnie na liczbę ludności wiejskiej wpływają natomiast zmiany administracyjne, np. nadawanie praw miejskich i zmiany granic administracyjnych. Również saldo migracji zagranicznej jest wyższe w miastach niż na wsi, choć w obu przypadkach pozostaje dodatnie.

    Urodzenia, zgony, migracje

    Liczba żywych urodzin i zgonów  w latach 2015–2019 przedstawiała się następująco: liczba urodzin w roku 2015 – 369,3 tys., liczba zgonów – 394,9 tys.;  w roku 2016 – analogicznie – 382,3 tys. i 388,0 tys.; w roku 2017 – 402,0 tys. i 402,9 tys.; w roku 2018 – 388,2 tys. i 414,2 tys.; w roku 2019 – 375 tys. i 409,7 tys. Przyrost naturalny jest zatem ciągle ujemny.

    Sytuację ratuje nieco saldo migracji zagranicznej. O ile przed 2016 rokiem więcej ludzi wyjeżdżało z Polski, niż przyjeżdżało, to później nastąpiło odwrócenie tego trendu. W roku 2016 do Polski przeniosło się o 1,5 tys. ludzi więcej, niż stąd wyjechało. Dla następnych lat nadwyżka ta kształtowała się w następujący sposób: 2017 – 1,4 tys., 2018 – 3,6 tys., 2019 – 6,1 tys. Widać więc szybki wzrost.

    W tym samym czasie rosła migracja z miast na wieś. W 2016 roku na wieś przeprowadziło się o 25 tys. ludzi więcej niż ze wsi do miast. Dla kolejnych lat współczynnik ten wynosi: 2017 – 25,9 tys., 2018 – 28,3 tys., 2019 – 29,4 tys. W 2019 roku liczba imigrantów, którzy zamieszkali na polskiej wsi, wyniosła 2,2 tys.

    Miasta wojewódzkie – gdzie w 2019 roku wzrosła, a gdzie zmalała populacja?

    W 2019 roku spośród 18 miast, które są stolicami województw, siedzibami urzędów marszałkowskich lub urzędów wojewódzkich, jedynie w 8 odnotowano wzrost liczby mieszkańców. W pozostałych liczba ludności spadła. Częściowo za wyludnianie się miast odpowiada przenoszenie się mieszkańców do okolicznych miejscowości w poszukiwaniu tańszych działek budowlanych, a niekiedy mieszkań. Na przykład w Kielcach w 2019 roku w porównaniu z rokiem poprzednim ubyło 922 mieszkańców, ale w powiecie kieleckim liczba ludności zwiększyła się o 568 osób.

    Spośród miast wojewódzkich trzy pierwsze miejsca pod względem liczby ludności zajmują: Warszawa – 1 790 658 mieszkańców, Kraków – 779 115 i Łódź – 679 941. Na trzech ostatnich miejscach znalazły się: Opole – 128 035 mieszkańców, Gorzów Wielkopolski – 123 609 i Zielona Góra – 101 222.

    W liczbach bezwzględnych największy wzrost populacji w 2019 roku zanotowały: Warszawa – 12 989 osób, Kraków – 8 046 osób oraz Rzeszów  – 4 644 osób.

    Pod względem procentowego wzrostu liczby ludności klasyfikacja wygląda następująco:

    • Rzeszów – 196 208 mieszkańców, wzrost o 4 644, czyli 2,42 proc.
    • Kraków – 779 115 mieszkańców, wzrost o 8046, czyli 1,04 proc.
    • Gdańsk – 470 907 mieszkańców, wzrost o 4 276, czyli 0,92 proc.
    • Warszawa – 1 790 658 mieszkańców, wzrost o 12 686, czyli 0,71 proc.
    • Zielona Góra – 101 222 mieszkańców, wzrost o 925, czyli 0,66 proc.
    • Wrocław – 642 869 mieszkańców, wzrost o 2221 czyli 0,35 proc.
    • Lublin – 339 784 mieszkańców, wzrost o 102, czyli 0,03 proc.
    • Białystok – 297 554 mieszkańców, wzrost o 95, czyli 0,03 proc.

    Największy spadek populacji  w liczbach bezwzględnych zanotowały: Łódź – 5344 osób, Bydgoszcz – 1988 osób i Katowice – 1736 osób.

    Pod względem procentowego spadku liczby ludności kolejność jest następująca:

    • Łódź – 679 941 mieszkańców, spadek o 5344, czyli 0,77 proc.
    • Katowice – 292 774 mieszkańców, spadek o 1736, czyli 0,59 proc.
    • Bydgoszcz – 348 190 mieszkańców, spadek o 1988, czyli 0,57 proc.
    • Kielce – 194 852 mieszkańców, spadek o 922, czyli 0,47 proc.
    • Toruń – 201 447 mieszkańców, spadek o 627, czyli 0,31 proc.
    • Poznań – 534 813 mieszkańców, spadek o 1625, czyli 0,30 proc.
    • Gorzów Wielkopolski – 123 609 mieszkańców, spadek o 312, czyli 0,25 proc.
    • Olsztyn – 171 979 mieszkańców, spadek o 383, czyli 0,22 proc.
    • Szczecin – 401 907 mieszkańców, spadek o 558, czyli 0,13 proc.
    • Opole – 128 035 mieszkańców, spadek o 102, czyli 0,08 proc.

    Po przemianach zapoczątkowanych w 1989 roku największy spadek populacji miast wojewódzkich w liczbach bezwzględnych dotyczył Łodzi. Liczba mieszkańców spadła tam od 1990 roku o 168 tys. i zbliża się do poziomu z 1939 roku. Ludność Warszawy w latach 1990–2019 wzrosła o 135 tys. i jest to największy przyrost w liczbach bezwzględnych. Najwyższy procentowy wzrost liczby ludności zanotował  w tym czasie Rzeszów – 28,1 proc., najgorszy wynik osiągnęły Katowice – spadek o 20,16 proc.

    Wojciech Ostrowski

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.