Menu

Menu

Polacy szukają oszczędności nawet po zniesieniu obostrzeń

Podczas pandemii niechętnie wydawaliśmy pieniądze, szukając raczej oszczędności. Chcieliśmy być gotowi na różne ewentualności, ponieważ nie wiedzieliśmy, co takiego nas czeka. Eksperci szacowali jednak, że gdy tylko obostrzenia będą znoszone, nasze wydatki się zwiększą. Tak się jednak nie stało.

oszczędności

Polacy dalej trzymają swoje oszczędności

Można odnieść wrażenie, że nasze nawyki mocno się zmieniły i ciężko będzie nam powrócić do tego, co było wcześniej. Rok temu zależało nam na tym, aby mieć jak największe oszczędności. Nie wydawaliśmy już tak chętnie pieniędzy i dwa razy zastanowiliśmy się, zanim podjęliśmy decyzję o większym zakupie.

Masowe szczepienia, znoszenie obostrzeń – zdaniem ekspertów te rzeczy miały wpłynąć na ponowny start zakupowego szaleństwa. Jednak choć pandemii nie boimy się tak, jak w zeszłym roku, to jednak nie ruszyliśmy lawinowo do sklepów. Jest kilka czynników, które miały wpływ na taki stan rzeczy.

Oszczędności dzięki nowym nawykom

Warto podkreślić, że istotną rzeczą było przestawienie się na zakupy w sieci. Niektórzy dopiero podczas pandemii po raz pierwszy odważyli się dokonać zakupów przez internet i… szybko do takiej formy się przekonali. W ten sposób nie brakuje im sklepów stacjonarnych, w których częściej kupowali niepotrzebne rzeczy, gdy te rzuciły im się w oczy.

Pandemia wywróciła świat do góry nogami, a jednym z najbardziej wyraźnych dowodów na to jest istotna zmiana priorytetów konsumentów. Choć niska cena i oferta rabatowa są nadal uznawane przez polskich kupujących za bardzo ważne kryterium wyboru – 72% wskazań w badaniu – to już nie wystarczą, aby zapobiec ich odejściu od danej marki. Aż 62% respondentów potwierdza, że równie istotny wpływ na ich decyzje zakupowe i korzystanie z usług dostawcy ma wygodny i prosty sposób realizacji transakcji oraz dostępność produktów – 60% wskazań. To jest właśnie nasza nowa rzeczywistość, w której sprawność procesów biznesowych ma niespotykany dotąd wpływ na wzrost przychodów i utrzymanie klientów. Te dane potwierdzają też tezę, że większość procesów B2C powinna zostać przeniesiona do sfery cyfrowej, gdzie znacznie łatwiej jest dostosować się do zmiennych oczekiwań konsumentów. Aby rozwiązać ten problem z odpowiednią szybkością i dokładnością, firmy powinny rozważyć ścisłą integrację i wdrożenie analityki w kanałach cyfrowych, ponieważ są to miejsca, w których konsumenci mogą napotkać na udogodnienia, ale i wąskie gardła wyjaśnia Radoslaw Grabiec, Customer Intelligence Practice Head w regionie CEMEA w SAS.

Należy mieć jednak na uwadze to, że w przypadku sklepów stacjonarnych klientom podoba się możliwość fizycznego obejrzenia towaru. Jest to coś, co ciężko odwzorować w przypadku sklepów wirtualnych.

Sklepy internetowe generują oszczędności?

Badanie SAS pokazało, że Polacy, w odróżnieniu od innych nacji, nie chcą wracać do sklepów stacjonarnych. Inne narody nie mogą w takim stopniu jak my przekonać się do zakupów online.

W naszym przypadku ankiety pokazały, że nie lubimy stania w kolejce do kasy czy długim oczekiwaniu na kolejnego sprzedawcę. Poza tym wizyty w sklepach stacjonarnych czy wielkich galeriach handlowych przeważnie zabierają nam sporo czasu. To nam się nie podoba, dlatego też po zakupy częściej zaglądamy do sieci.

Ponadto rynek e-commerce dobrze spisał się podczas pandemii. Udało się stworzyć łańcuchy dostaw, które umożliwiły szybkie otrzymywanie przesyłek. Niektórzy nie spodziewali się, że na zamówiony towar będą musieli czekać dzień czy dwa, a nie około tygodnia. Należy pochwalić więc firmy kurierskie oraz punkty sprzedażowe – można powiedzieć, że w czasie pandemii weszliśmy na wyższy poziom jakości obsługi klienta.

Jan Strychacz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.